niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Chemik przed Ligą Mistrzyń

Siatkówka. Chemik przed Ligą Mistrzyń

Siatkówka. Chemik przed Ligą Mistrzyń
Data publikacji: 2017-11-22 18:39
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-23 10:28
Wywietleń: 507 302228

Siatkarki Chemika Police w piątek poznały przeciwników w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń, a we wtorek klub oficjalnie ogłosił, że spotkania europejskich pucharów rozgrywać będzie w Koszalinie.

Zamieszanie wokół hali trwało od kilku miesięcy. Wszystko za sprawą konfliktu na linii operator hali – klub oraz braku porozumienia miasta z Grupą Azoty na przedłużenie umowy o nazwę hali.

Chemik w przededniu inauguracji nowego sezonu oficjalnie ogłosił, że w Lidze Siatkówki Kobiet przenosi się z Areny Szczecin do hali w Policach. Mistrzynie Polski powróciły do hali przy ul. Siedleckiej po trzyletniej przerwie, ale już wówczas wiadomo było, że obiekt Zespołu Szkół im. Łukasiewicza nie spełnia wymogów Ligi Mistrzyń.

Koszalin zamiast Szczecina

– Koszalin był jednym z naszych pierwszych pomysłów. Przedstawiciele Koszalina od początku rozmów byli niezwykle zainteresowani, aby mistrz Polski rozgrywał mecze Ligi Mistrzyń w ich hali. Powiedzieli nam, że to elitarne rozgrywki sportowe i złożyli ofertę. W porównaniu do innych, jakie otrzymaliśmy, oferta koszalińska była najkorzystniejsza i bardzo atrakcyjna finansowo. Dlatego zdecydowaliśmy się na podpisanie umowy – mówi Paweł Frankowski, prezes Chemika Police.

Chemik w Koszalinie na pewno rozegra trzy spotkania grupowe Ligi Mistrzyń – pierwsze zaplanowano na 10 stycznia z Dinamem Kazań, kolejne dwa tygodnie później z bułgarską Maritzą Plovdiv oraz  na 27 lutego na zakończenie fazy grupowej z serbską Vizurą Ruma.

Jeśli policzanki zajmą miejsce premiowane wyjściem z grupy (pierwsze lub drugie z najlepszym bilansem ze wszystkich grup), hala w Koszalinie będzie jeszcze areną meczu o play-off o awans do Final Four.

– To fantastyczna okazja sportowa i marketingowa. Mistrzynie Polski zagrają w naszym mieście. Kibice będą mieli okazję zobaczyć siatkarki ze światowego topu. Długo się nie zastanawialiśmy, złożyliśmy ofertę Chemikowi i cieszymy się, że doszliśmy do porozumienia – zaznaczył dyrektor Hali Widowiskowo-Sportowej w Koszalinie Łukasz Bednarek.

Sprzedaż biletów na spotkania w Lidze Mistrzyń rozpocznie się na początku grudnia. Wstęp na wszystkie mecze pucharowe mają zapewniony posiadacze karnetów na mecze Chemika w Lidze Siatkówki Kobiet.

Dinamo po raz drugi

Grupy Ligi Mistrzyń rozlosowano podczas siatkarskiej gali w Moskwie, a mistrzynie Polski mogą mówić o szczęśliwym losowaniu. Po raz pierwszy od trzech edycji nie spotkają się w grupie z drużynami z najsilniejszych w Europie lig tureckiej i włoskiej, a żaden z tegorocznych przeciwników nie odegrał w poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń znaczącej roli.

– Na losowanie nie możemy narzekać. Porównując tegoroczne losowanie do tych z ostatnich lat, szczerze musimy przyznać, że wszystko jest w naszych rękach. Trafiliśmy na pewno na mocne Dinamo, no i pozostaje kwestia Vizury i Maritzy. Nie będziemy udawać, że wiemy o tych drużynach wszystko. Wiemy tyle, że to bardzo młode ekipy, składające się głównie z siatkarek z kraju, z którego pochodzi zespół. Teraz musimy zdobyć jak najwięcej materiałów do analizy, aby poznać przeciwników, wiedzieć, czego się spodziewać i być perfekcyjnie do turnieju przygotowanym – zaznacza Jakub Głuszak, trener.

Najgroźniejszym rywalem wydaje się wicemistrz Rosji i triumfator ubiegłorocznej edycji europejskiego CEV Cup Dinamo Kazań. Z zespołem tym Chemik rywalizował już w inauguracyjnym występie w Lidze Mistrzyń. Wówczas policzanki wygrały jedno z dwóch spotkań z broniącymi tytułu mistrzowskiego Rosjankami.

Przed dwoma laty Dinamo było po raz kolejny w Final Four Ligi Mistrzyń, ale zajęło ostatnie czwarte miejsce. Rywalkami drużyny Jakuba Głuszaka będą ponadto dwie mniej znane na europejskich parkietach drużyny – serbska Vizura Ruma i bułgarski Maritza Plovdiv.

Pierwszy mecz Ligi Mistrzyń policzanki rozegrają w połowie grudnia na wyjeździe z Vizurą. W barwach Vizury grały zarówno Bianka Busa, jak i Sladjana Mirković – Serbki obecnie występujące w Chemiku.

Wciąż nie wiadomo, w jakim składzie Chemik przystąpi do rozgrywek Ligi Mistrzyń. Na krajowych parkietach Chemik od sześciu kolejek radzi sobie bez wicemistrzyni Europy Maret Balkestein-Grothues.

Powodem są niedomówienia kontraktowe, a sprawa ciągnie się już tak długo, że powrót Holenderki na parkiet w barwach Chemika wydaje się coraz mniej prawdopodobny. ©℗ 

(woj)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

b.siatkarz
To jest totalna kompromitacja Szczecina,które zwie się MIASTEM.
2017-11-23 10:25:56
Kibic Chemika
Podzielam opinię Trenera! Żeby było śmieszniej- dzisiaj na fcb Chemika obrazki z wczorajszego treningu Chemika/ w Arenie i z Maret na boisku? O co chodzi- pewnie wie tylko dyr. Frankowski albo dr Wardacki, znawcy siatkówki i decydenci co się zowie, kibiców maja gdzieś a pewnie i dziennikarzy lokalnych mediów też! Info o Koszalinie wczoraj a konferencja prasowa za....9 dni??? I jeszcze o losowaniu LM- oprócz Dynama groźne będa Bułgarki, które wyeliminowały tydzień temu 3 drużynę ligi rosyjskiej- Yunost Krasnojarsk!!
2017-11-22 22:49:31
Trener
No i co z tego tekstu wynika redaktorze? Kompromitacja calego środowiska sportowego w Szczecinie, włacznie z dziennikarskim. Z którego zaczyna się śmiać Polska,a redaktor pare faktow, i nic więcej. Żadnego dociekania przyczyn a nawet porzadnego komentarza. To jeszcze prosze napisać jakie targi i przedstawienia czekaja nas w Hali Arena, zamiast Ligi Mistrzyń
2017-11-22 20:26:36

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską