poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Celem wyjście z grupy

Siatkówka. Celem wyjście z grupy

Siatkówka. Celem wyjście z grupy
Data publikacji: 2017-11-17 20:08
Wywietleń: 483 301623

Dynamo Kazań, Vizura Ruma i Maritza Płowdiw będą rywalami mistrzyń Polski w fazie grupowej siatkarskiej Ligi Mistrzyń. W Chemiku Police panuje przekonanie, że rywalizacja o pierwsze miejsce rozstrzygnie się między drużynami z Polski i Rosji.

- To było najkorzystniejsze losowanie od czasu, gdy ja pracuję w Chemiku. Zespoły z Serbii i Bułgarii oparte są na rodzimych siatkarkach. Przeważnie młodych. Teoretycznie są one do pokonania przez nas, ale to jest sport i trzeba uważać, bo wszystko się może zdarzyć. Dynamo Kazań ma zespół gwiazd i uznaną renomę. Mierzyliśmy się z nimi w rozgrywkach grupowych w 2015 roku i jeden mecz wygraliśmy. Wydaje się, że rywalizacja o pierwsze miejsce w grupie powinna rozstrzygnąć się pomiędzy nami i Dynamem – przyznał trener policzanek Jakub Głuszak, który nim samodzielnie objął drużynę, pełnił w klubie rolę asystenta Giuseppe Cuccariniego.

Chemiczki w 2015 r. wygrały rywalizację grupową wyprzedzając właśnie zespół z Kazania. Z tamtego zespołu w Policach pozostały jednak zaledwie cztery siatkarki. Podobnie w Dynamie. Największym osłabieniem zespołu z Kazania była decyzja o zakończeniu kariery podjęta rok temu przez Jekaterinę Gamową. Mimo wszystko, jest to zespół, w którym gra liczna grupa reprezentantek Rosji, a lukę po Gamowej wypełniła Azerka Natalia Mammedowa.

- Naszym celem jest minimum wyjście z grupy – zapewnił prezes Chemika Paweł Frankowski.

Sztuka ta uda się, jeśli Chemik wygra rywalizację grupową lub znajdzie w gronie dwóch zespołów z najlepszym bilansem. Na pierwszy mecz polskie siatkarki udadzą się do Belgradu w połowie grudnia. U siebie miesiąc później mistrzynie Polski rozpoczną rywalizację z Dynamem Kazań.

Nadal nie wiadomo, gdzie w roli gospodyń będą grały policzanki. Hala w Policach, która służy im do rozgrywek ligowych nie spełnia wymogów europejskich pucharów. Natomiast z zarządcą Szczecin Areny klub się nie może porozumieć od dłuższego czasu. Rozważane są opcje gry w Koszalinie lub Zielonej Górze. Tyle, że obie hale znajdują się w odległości ok. 200 km od Polic. (pap)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi