poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Siatkówka. Afera z Maret Balkestein-Grothues

Siatkówka. Afera z Maret Balkestein-Grothues

Siatkówka. Afera z Maret Balkestein-Grothues
Data publikacji: 2017-12-07 12:51
Ostatnia aktualizacja: 2017-12-07 18:29
Wywietleń: 1535 304167

Jest już pewne, że holenderska siatkarka Maret Balkestein-Grothues nie zagra w Chemiku Police. Przygoda Holenderki z mistrzyniami Polski zakończy się zatem jednym występem w meczu o Superpuchar i sądowymi rozprawami.

Swoich racji przed polskimi sądami zamierza dochodzić Chemik, a kancelaria prawna reprezentująca siatkarkę wezwała klub do wypełnieni uzgodnionych  w umowie przedwstępnej warunków kontraktowych.

Sytuacja holenderskiej wicemistrzyni Europy od kilku miesięcy była solą w oku Chemika. Klub w czerwcu ogłosił podpisanie kontraktu z jedną z gwiazd mistrzostw Euorpy i reprezentacji Holandii. Pozyskanie przyjmującej miało być jednym z hitów transferowych całej Ligi Siatkówki Kobiet.

Zaraz po mistrzostwach Europy, w których reprezentacja Holandi przegrała dopiero w finale z Serbią, Maret Balkestein-Grothues dołączyła do Chemika. Zagrała w meczu o Superpuchar z Budowlanymi Łódź i zabrała bardzo dobre recenzje. Później nie pojawiła się jednak nawet w szerokim składzie w żadnym ze spotkań Ligi Siatkówki Kobiet.

Klub wydał w międzyczasie jeden lakoniczny komunikat w tej sprawie. W czwartek w kolejnym komunikacie przedstawia przebieg sporu.

Z zawodniczką doszło do podpisania umowy przedwstępnej, której przedmiotem było zobowiązanie obu stron do  zawarcia dwóch umów przyrzeczonych (sportowej i wizerunkowej) do dnia 30 czerwca 2017 roku. Na umowie tej swój podpis złożył także agent zawodniczki Jakub Dolata. Do dnia 30 czerwca 2017 roku zawodniczka nie stawiła się w klubie i nie zawarła wskazanych wyżej dwóch umów przyrzeczonych. W sierpniu, wrześniu i październiku 2017 roku klub podjął wszelkie możliwe i prawem przewidziane działania, mające na celu zawarcie z zawodniczką Maret Balkestein-Grothues reprezentowanej przez p. Jakuba Dolatę dwóch umów przyrzeczonych. Klub przekazał zawodniczce do wyłącznego użytku mieszkanie i  samochód oraz objął ją ubezpieczeniem,  treningami, suplementami, odżywkami, sprzętem sportowym, pełną opieką medyczną i fizjoterapeutyczną. Na skutek wystosowania w umowach końcowych w sierpniu, wrześniu i październiku 2017 roku przez agenta zawodniczki w stosunku do klubu niezrozumiałych i nie mających odzwierciedlenia w umowie przedwstępnej żądań, klub nie mógł ich zaakceptować, ale zaproponował polubownie załatwienie sprawy w postaci zawarcia umów przyrzeczonych i skierowania części spornej na drogę postępowania sądowego. Agent i zawodniczka odmówili. W dniu 7 listopada 2017 roku klub zwrócił się bezpośrednio do zawodniczki z żądaniem zawarcia umów przyrzeczonych pod rygorem skierowania sprawy do sądu. W dniu 8 listopada 2017 roku zawodniczka odmówiła zawarcia tych umów nie podając żadnej przyczyny ku temu, ani też żadnego uzasadnienia takiej odmowy" -  czytamy w komunikacie Chemika.

Według Chemika 6 grudnia 2017 roku zawodniczka opuściła klub nie podając przyczyny i nie zwracając samochodu oraz kluczy do mieszkania.

Chemik skierował w listopadzie do Sądu Okręgowego w Szczecinie pozew o zawarcie dwóch umów przyrzeczonych. Tymczasem zawodniczka za pośrednictwem kancelarii prawnej z Brukseli wezwała klub do zapłaty kwot wynikających z tych umów.

Chemik w przededniu inauguracji zmagań w Lidze Mistrzyń musi radzić sobie z „trójką" siatkarek występujących na pozycji przyjmujących. W czwartek policki klub zaskoczył informacją o pozyskaniu bułgarskiej środkowej Straszimiry Filipowej i prawdopodobnie szuka też pilnie następczyni Maret Balkestein-Grothues. Okienko transferowe w Europie kończy się 31 grudnia. (woj)

Fot. R. Pakieser

 

 

Komentarze

hah
Takim babom się daje samochód i mieszkanie i jeszcze płaci kupę kasy??
2017-12-07 18:20:38
bielik
Co ten prezes Frankowski wyprawia??? Najpierw zerwał umowę z Areną Szczecin, następnie wypiął się na swoich kibiców z Polic i Szczecina przenosząc mecze do.... Koszalina, a teraz pozbył się Maret Balkestein. Pani Joanno Żurowska, niech Pani wraca, aby zapobiec dalszej degradacji klubu.
2017-12-07 17:06:37
pis
dobra zmiana franka palanta
2017-12-07 16:55:32
marasxxl
niech jada do Koszalina tam znajda zawodniczke:) Co z tym klubem sie dzieje afera goni afere z nikim dogadac sie nie moga wszystko poprzewracane do gory nogami w tym klubie jest
2017-12-07 15:44:23

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi