poniedziałek, 22 stycznia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Zabrakło czasu

Piłka ręczna. Zabrakło czasu

Piłka ręczna. Zabrakło czasu
Data publikacji: 2016-02-14 19:22
Wywietleń: 838 120101

Superliga piłkarek ręcznych. Vistal Gdynia - Pogoń Baltica Szczecin 27:26 (13:8).

Bramki dla Pogoni Baltica zdobyły: Stasiak - 7, Zawistowska - 4, Sabała - 4, Szczecina - 3, Koprowska - 3, Jaszczuk - 2, Gadzina - 1, Bancilon - 1, Kochaniak - 1.

Po dwóch efektownych wygranych z rywalami aspirującymi do najwyższych lokat, piłkarki ręczne Pogoni Baltica zmierzyły się z trzecim. Tym razem nie sprostały drużynie Vistalu Gdyni i przegrały na wyjeździe po meczu, w którym przegrywały od samego początku.

Mecz nie układał się po myśli podopiecznych trenera Struzika. Rywalki lepiej wyglądały fizycznie, grały dynamiczniej w ataku, agresywnie w defensywie i szybko objęły wysokie prowadzenie. Po 5 min. prowadziły 3:0, a pierwszą bramkę przyjezdne zdobyły dopiero po tym okresie gry, kiedy Gadzina skutecznie wykończyła kontrę.

Szczecinianki przez pierwszy kwadrans miały na koncie zaledwie dwie zdobyte bramki (przegrywały wtedy 2:7). Do trafienia Gadziny przyłączyła się Stasiak. Popełniały mnóstwo błędów w ataku. Nie umiały wykończyć akcji nawet grając w przewadze. Poczynały sobie nerwowo, szybko oddawały rzuty z nieprzygotowanych pozycji.

Pojawienie się na parkiecie Bancilon nieco ożywiło grę Pogoni. Brazylijka zdobyła efektowną bramkę, ale później dała się poznać też z tej nieco gorszej strony. Zbyt szybko decydowała się na rzuty, grała trochę nonszalancko i niewiele było pożytku z jej postawy na parkiecie.

Pod koniec pierwszej połowy szczecinianki zmniejszyły straty z siedmiu goli do pięciu, czym wlały nieco optymizmu. Początek drugiej połowy wskazywał, że mecz nie jest jeszcze rozstrzygnięty. Pogoń zmniejszyła rozmiary do czterech goli (11:15 w 35 min.), ale później rywalki szybko odskoczyły na sześć goli i wydawało się, że mają mecz pod kontrolą.

Trener Struzik próbował różnych rozwiązań, Zmienił skrzydłowe i trzeba przyznać, że Zawistowska z Sabałą wypadły nawet lepiej od grających w wyjściowym składzie: Gadziny i Królikowskiej. Zmieniły też ustawienie w defensywie i ten manewr okazał się decydujący dla ostatnich minut w meczu.

Nadzieja wstąpiła na 10 minut przed końcem. Szczecinianki przegrywały 20:22, a miejscowe grały w podwójnym osłabieniu. Drużynie trenera Struzika nie udało się jednak w tak korzystnej sytuacji odrobić strat.

Do końca ambitnie walczyły od odwrócenie losów meczu, zmniejszały przewagę, ale zabrakło trochę szczęścia i czasu. W ostatniej akcji meczu gola gwarantującego punkt nie zdołała zdobyć Stasiak. ©℗ (par)

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 12:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny

kondolencje

Elżbiety Zych
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy