sobota, 16 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Pogoń Baltica gra w Kościerzynie

Piłka ręczna. Pogoń Baltica gra w Kościerzynie

Piłka ręczna. Pogoń Baltica gra w Kościerzynie
Data publikacji: 2016-01-05 07:20
Ostatnia aktualizacja: 2016-01-09 20:09
Wywietleń: 62 87320

Rozmowa z reprezentantką Polski Joanną Gadziną, piłkarką ręczną Pogoni Baltica Szczecin

PO półtoramiesięcznej pauzie, spowodowanej rozgrywanymi w Danii mistrzostwami świata oraz przerwie świąteczno-noworocznej, na parkiety powracają piłkarki ręczne superligi, a szczecińska Pogoń Baltica we wtorek o godz.18 zagra w wyjazdowym pojedynku z UKS PCM Kościerzyna. Przed tym meczem o rozmowę poprosiliśmy skrzydłową naszego klubu - Joannę Gadzinę.

- Z jakim nastawieniem wybiegniecie na parkiet w Kościerzynie?

- Jesteśmy zmotywowane i bojowo nastawione, a jedziemy po to, żeby wygrać. Powiem więcej: w tym meczu zwyciężyć musimy! Walczymy przecież o najwyższe cele i zajmujemy fotel wicelidera, mając w dorobku 9 zwycięstw i 1 remis, a tylko raz poległyśmy. Nasze rywalki z Kościerzyny wygrały jak dotychczas tylko trzykrotnie i zajmują dziesiątą pozycję, więc już choćby suche statystyki wskazują, kto jest faworytem. Nie możemy jednak przeciwniczek zlekceważyć, bo nikt się przed nami nie położy na parkiecie i mecz nie będzie spacerkiem. Szczególnie dlatego, że jest to pojedynek wyjazdowy, a wiadomo, że własna hala i kibice to spory atut. Trzeba też pamiętać, że po długiej przerwie dopiero wchodzimy w rytm meczowy i forma obu zespołów może być pewną niewiadomą...

- Pierwszy mecz w 2016 roku zagracie we wtorek, a kiedy wyjeżdżacie na to spotkanie?

- Wsiądziemy do autokaru przed południem w dniu meczu, ale myślę, że kilkugodzinna podróż nie powinna być problemem. To była decyzja klubu i my jako zawodniczki nie miałyśmy na nią wpływu.

- Czy w drużynie nie będzie zbyt dużego rozprężenia po tradycyjnym świąteczno-noworocznym biesiadowaniu?

- Sportowcy nie mogą sobie na coś takiego pozwolić, a my na Boże Narodzenie miałyśmy jedynie 4 dni wolnego, po których szybko wróciłyśmy do treningów. Święta spędziłam w rodzinnym Nowym Sączu, a na sylwestra wyrwałam się na krótko do Wrocławia, by tam przywitać Nowy Rok w gronie przyjaciół.

- Sporo pani ostatnio podróżuje, bo niedawno w Danii były przecież mistrzostwa świata.

- Grudniowa impreza była dla mnie ogromnym, fajnym przeżyciem i bardzo się cieszę, że w niej wystąpiłam. Polska zajęła czwarte miejsce, a taka lokata, tuż za podium, jest najgorsza dla sportowca, ale mimo wszystko uważam, że był to nasz spory sukces. Zagrałyśmy dwa świetne mecze, z Rosjankami i Węgierkami. W pojedynku o brąz z Rumunkami też dałyśmy z siebie wszystko, ale rywal był lepszy; zadecydowała dyspozycja dnia. Dzięki zajętemu miejscu uzyskałyśmy prawo gry w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, a o brazylijskie przepustki walczyć będziemy już niedługo w Rosji.

- Kto będzie najgroźniejszym rywalem?

- Kluczowe będą pojedynki z gospodyniami i Szwedkami. Według mnie z tej trójki wyłonione zostaną dwa zespoły, które pojadą do Rio de Janeiro, gdyż choć nie lekceważę Meksykanek, to jednak ten zespół nie zalicza się do światowej czołówki.

- W Pogoni Baltica występuje pani dopiero od pół roku. Czy udało się już poznać Szczecin?

- Bardzo dobrze poznałam już to miasto i aklimatyzacja przebiegła bez komplikacji, choć Szczecin jest całkiem inny i dużo mniejszy niż Nowy Sącz. Szczególne wrażenie zrobiły na mnie Jasne Błonia imieniem Jana Pawła II oraz Wały Chrobrego.

- Dziękujemy za rozmowę. ©℗ (mij)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską