wtorek, 12 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Pierwszy krok do mistrzostwa (ROZMOWA)

Piłka ręczna. Pierwszy krok do mistrzostwa (ROZMOWA)

Piłka ręczna. Pierwszy krok do mistrzostwa (ROZMOWA)
Data publikacji: 2016-03-04 09:39
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-28 22:39
Wywietleń: 900 122288

Rozmowa z prezesem Pogoni Baltica Przemysławem Mańkowskim

PIŁKARKI ręczne Pogoni Baltica po raz pierwszy w historii swoich występów w superlidze zakończyły sezon zasadniczy na pozycji lidera.

Swój pierwszy w tym sezonie sukces Pogoń Baltica przypieczętowała efektownym zwycięstwem nad KPR Jelenia Góra 38:27. W całym sezonie zasadniczym szczecinianki wygrały 17 z 25 spotkań, a przed własną publicznością w tym sezonie nie przegrały nawet meczu.

W ostatnich trzech latach w polskiej superlidze niepodzielnie królował Selgros Lublin. Mistrzynie Polski trzy razy z rzędu sięgały po mistrzostwo Polski, wcześniej kończąc także sezon zasadniczy na pierwszy miejscu.

Teraz po raz pierwszy od trzech lat zostały zdetronizowane przez Pogoń Balticę w sezonie zasadniczym. Wszystko za sprawą dwóch wygranych przez szczecinianki bezpośrednich spotkań. 

Ćwierćfinałowym rywalem Pogoni Baltica w play-off będzie Łączpol Gdańsk. Bilans tegorocznych spotkań obu drużyn jest korzystny dla szczecinianek, które po remisie w Gdańsku 22:22 rozbiła rywalki przed własną publicznością 32:22. 

- Jakie nastroje panują w klubie po wygraniu rundy zasadniczej?

- Wspaniale. Nasza drużyna osiągnęła sukces, na który wiele osób pracowało kilka ostatnich miesięcy. Piłka ręczna to gra zespołowa. Każdy w klubie dołożył swoją cegiełkę do tego historycznego sukcesu. Gramy dalej, a nasze cele pozostają niezmienne od początku sezonu. Chcemy poprawić miejsce z ostatniego sezonu.

- Najbardziej cieszy pierwszy pozycja przed play-offami, bilans punktowy, czy dwa zwycięstwa nad mistrzyniami Polski Selgrosem Lublin?

- Wszystko po trochu. Osobiście uważam, ze naszą drużynę stać na jeszcze większe sukcesy. Zespół jest budowany konsekwentnie od kilku lat i mam nadzieję w tym sezonie z nawiązką spłacimy kredyt zaufania, jakim zostaliśmy obdarzeni przez sponsorów i naszych kibiców.

- W ostatnich trzech latach zespół, który wygrywał rundę zasadniczą zdobywał mistrzostwo Polski. Tradycja zostanie w tym sezonie podtrzymana?

- Istotnie, tak było w przeszłości. Zapewniam, że dołożymy wszelkich starań, aby właśnie tak się stało. Zadbamy o każdy detal i szczegół. Operacja play off rozpoczyna się już 7 marca. Nasz sztab ma wszystko zaplanowane i przemyślane, aby optymalną formę zespół osiągnął właśnie w tych najważniejszych starciach. To jest sport i oprócz genialnego przygotowania trzeba mieć też szczęście.

- Jak po kilku meczach ocenia pan transfer Moniky Bancilon i jak ważnym dla zespołu będzie powrót do gry po kontuzji Agaty Cebuli?

- Pani Moniky przeszła błyskawicznie proces aklimatyzacji w naszej drużynie. Została ciepło przyjęta przez zespół. Ma w sobie duży potencjał i jest potrzebna nam w decydującej fazie play off. Myślę, że będziemy mieli wiele radości z jej gry w Szczecinie. Ogromnie cieszy też powrót na parkiet pani Agaty i jej debiut w ostatnim meczu w bieżącym sezonie. Osobiście bardzo buduje mnie postawa całego zespołu, który wspierał i dopingował Agatę do szybkiego powrotu. Czas rehabilitacji dla każdego sportowca to dziura w karierze. Brawa jakie otrzymała od szczecińskich kibiców w środę potwierdzają pozycję, jaką pełni w naszej drużynie.

 - Pogoń Baltica eksperymentuje ostatnio z lotną bramkarką, czy ten nowy element na stałe wejdzie do taktyki drużyny i czy może być ważnym atutem zespołu w walce o medale?

- To pytanie do naszego sztabu trenerskiego. Według mnie, fajnie na chwilę obecną wychodzi ten wariant taktyczny. Zatem warto go dalej wprowadzać i doskonalić. Na pewno przy wykluczeniu zawodniczki z pola i agresywnej obronie przeciwnika daje to większa swobodę i możliwości rozegrania akcji ofensywnej zespołu.

 - Kilka ostatnich potkań ligowych klub rozgrywał w starej hali przy ul. Twardowskiego. Dlaczego Pogoń Baltica tak rzadko korzystała z Azoty Areny i gdzie piłkarki będą rozgrywać mecze play-off?

- W najbliższych dniach mamy zaplanowane spotkanie z operatorem hali. Teraz znając kalendarz spotkań fazy play-off możemy wspólnie planować organizację meczów. Proszę pamiętać, iż oprócz naszego klubu z Azoty Arena korzystają siatkarki Chemika i King Wilki Morskie. Oba te zespoły są na uprzywilejowanej pozycji, gdyż nie mają możliwości rozgrywania swoich meczów ligowych w innych obiektach. To są bardzo trudne i odpowiedzialne decyzje jeżeli chcemy zachować atut własnego parkietu. Hala na Twardowskiego jest nam doskonale znana. Tam jesteśmy codziennie. Nie mniej jednak nie uciekniemy od tego tematu i wkrótce zapadną w tej sprawie decyzje. ©℗ Wojciech Taczalski

Fot. R. Pakieser

 

Komentarze

Jurek
Nie jedźcie do Łodzi!!!.Jedźcie do Monachium lub Gelsenkirchen. Tam są LEPSZE stadiony.
2016-03-04 14:58:32

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje