piątek, 24 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Jurasik skrytykował swoich podopiecznych

Piłka ręczna. Jurasik skrytykował swoich podopiecznych

Piłka ręczna. Jurasik skrytykował swoich podopiecznych
Data publikacji: 2016-12-07 21:35
Wywietleń: 748 182650

- Czeka nas dużo pracy, ale wierzę, że wiosna będzie należała do nas – uważa nowy trener szczypiornistów Sandry Spa Pogoni Szczecin Mariusz Jurasik.

W tej roli zadebiutował w środę jako grający szkoleniowiec w przegranym meczu ekstraklasy ze swoim byłym klubem NMC Górnikiem Zabrze 26:37. Jurasik z Górnikiem rozstał się 11 października, wcześniej w maju zakończył karierę zawodniczą. Zespół ze Szczecina objął 23 listopada i w swoim debiucie był najskuteczniejszym zawodnikiem swojej nowej drużyny.

- Wynik jest wysoki, nie spodziewałem się tak łatwej wygranej Górnika. Do 20. minuty się trzymaliśmy. Wszystko się posypało po niewykorzystanym rzucie karnym. Potem była czerwona kartka Pawła Krupy i rozpadła się nasza obrona. Trzeba było ją kleić – ocenił Jurasik, który rzucił w meczu sześć bramek.

Po końcowym gwizdku przyznał, że "musi złapać trochę tlenu".

- Ja po sześciomiesięcznej przerwie i dwóch tygodniach treningu walczyłem z większym zębem i charakterem niż niektórzy moi zawodnicy. Ale to się zmieni i na pewno drużyna będzie dużo lepiej wyglądać. Zaryzykowaliśmy w drugiej połowie, zagraliśmy na dwa koła i nam to nie wyszło – dodał.

Przyznał, że powrót do gry był trudny.

- Było ciężko w wieku 40 lat, ale ciągnie wilka do lasu. I pewnie tak będzie, kiedy będę miał "60". Poziom już nie taki jak 20 lat temu. W dwa tygodnie formy nikt nie zbuduje. Trzeba było zatkać dziurę w polu i musiałem wejść na boisko – podsumował 207-krotny reprezentant Polski, którego zabrzańscy kibice nagrodzili oklaskami.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny