sobota, 25 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Baltica we Lwowie

Piłka ręczna. Baltica we Lwowie

Piłka ręczna. Baltica we Lwowie
Data publikacji: 2016-09-16 15:39
Ostatnia aktualizacja: 2016-09-16 15:39
Wywietleń: 659 155259

Wicemistrzynie Polski w piłce ręcznej Pogoń Baltica Szczecin w weekend rozegrają dwa mecze z Galiczanką we Lwowie. Stawką jest awans do drugiej rundy Pucharu EHF.

- Chcielibyśmy zaistnieć na europejskiej arenie. Sponsorzy wymagają tego od nas. Naszym celem jest awans do fazy grupowej - powiedział prezes szczecińskiego klubu Przemysław Mańkowski.

By tak się stało szczecinianki muszą przebrnąć trzy rundy eliminacyjne rozgrywane systemem pucharowym. W tym roku bowiem zmieniły się zasady rozgrywania Pucharu EHF.

Rozgrywki połączone zostały z Pucharem Zdobywczyń Pucharów. Wystartowało w nich 59 zespołów - w tym dwa polskie: Pogoń Baltica i Vistal Gdynia. Do fazy grupowej zakwalifikuje się 16 drużyn.

W pierwszej grają z Galiczanką Lwów. Nie pierwszy raz los skojarzył te zespoły. Dwa sezony temu spotkały się w ćwierćfinale Challenge Cup. Wówczas oba mecze wygrały Polki: u siebie 29:28, we Lwowie 25:21. Ostatecznie szczecinianki dotarły wtedy aż do finału, w którym przegrały z francuskim Union Mios Biganos-Belges.

Teraz kluby ustaliły, że oba spotkania odbędą się na Ukrainie, formalnie w rewanżu rolę gospodyń będą pełniły Polki.

- Ukraiński zespół zmienił się od czasu, kiedy graliśmy z nimi. Do Nowego Sącza przeszły dwie wyróżniające się wówczas zawodniczki: Irina Stelmach i Tamara Smbatian. W ich miejsce pojawiły się nowe, o wcale nie gorszych umiejętnościach - uważa asystent trenera Adriana Struzika Łukasz Kalwa.

Zdaniem Kalwy, by wygrać rywalizację z Ukrainkami, szczecinianki muszą zaprezentować we Lwowie pełnię umiejętności. Istotne znaczenie odegrać może też przygotowanie motoryczne do dwumeczu.

W polskiej lidze gra się bowiem co tydzień, natomiast Galiczanka jest przyzwyczajona do grania dzień po dniu. Takim systemem bowiem toczone są rozgrywki w ukraińskiej ekstraklasie.

Zwycięzca rywalizacji Pogoni z Galiczanką, w drugiej rundzie zmierzy się z lepszym zespołem z pary Lugi HF (Szwecja) - Nykobink Falster (Dania). Pierwszy mecz tych zespołów wygrały Dunki 25:23. (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi