poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka ręczna. Adrianna Płaczek o kadrze i Francji

Piłka ręczna. Adrianna Płaczek o kadrze i Francji

Piłka ręczna. Adrianna Płaczek o kadrze i Francji
Data publikacji: 2017-11-21 17:16
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-21 17:16
Wywietleń: 481 302106

W kadrze narodowej piłkarek ręcznych, która w Płocku przygotowuje się do mistrzostw świata, znalazły się dwie bramkarki. Jak zapewnia jednak z nich - Adrianna Płaczek, była zawodniczka Pogoni szczecin, nie ma między nimi rywalizacji, skupiają się w tym momencie na współpracy.

- To ostatnia prosta przed Mundialem, już nie rywalizujemy o miejsce w składzie, skupiamy się na tym by współpracować – powiedziała Płaczek grająca od obecnego sezonu w lidze francuskiej.

Trener Leszek Krowicki zabierze do Niemiec obok niej Weronikę Gawlik.

- Jesteśmy tylko dwie i tu już nie ma czasu na żadną rywalizację. To ostatnia prosta przed najważniejszą tegoroczną imprezą. Skupiamy się na tym, żeby współpracować. Bardzo dobrze się rozumiemy z Weroniką, wiemy ile od nas zależy i robimy wszystko, żeby być w najlepszej formie – zapewnia zawodniczka Fleury Loiret Handball.

Występują w lidze francuskiej Płaczek ma na co dzień kontakt z wieloma zagranicznymi piłkarkami, reprezentantkami swych krajów.

- Z wieloma z nich spotkam się za kilka dni na mistrzostwach. Dla mnie to niesamowite doświadczenie i cieszę się, że będą mogła zagrać teraz dla reprezentacji Polski i wykorzystać to, czego się nauczyłam we Francji, by lepiej zaprezentować się na najważniejszej tegorocznej imprezie – wyjaśnia była podopieczna trenera Struzika.

Ostatnie dni przed mistrzostwami drużyna całkowicie skupia się na mistrzostwach.

- Mamy jeszcze trochę czasu, choć jak zwykle za mało. Skupiamy się na ostatnich przygotowaniach, każdy trening, każdy dzień jest niezwykle ważny. Czasu jest niedużo, poświęcamy go sobie, sprawdzamy, co powinnyśmy jeszcze poprawić, co mamy do zrobienia, co nam brakuje. Na razie nie myślimy o tym, co będzie na mistrzostwach. Na nerwy przed turniejem przyjdzie na pewno czas. Teraz najważniejsze jest zgranie – kończy rozmowę Adrianna Płaczek. (pap)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi