niedziela, 17 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Zwoliński liczy na przełamanie - tak jak przed rokiem

Piłka nożna. Zwoliński liczy na przełamanie - tak jak przed rokiem

Piłka nożna. Zwoliński liczy na przełamanie - tak jak przed rokiem
Data publikacji: 2016-04-08 16:29
Ostatnia aktualizacja: 2016-04-08 16:30
Wywietleń: 848 127468

Vladimir Dwaliszwili wzmocnił jesienią ubiegłego roku siłę ofensywną portowców po to, by wzmocnić rywalizację o miejsce w ataku. Dotąd zarezerwowane było dla Łukasza Zwolińskiego.

23 – letni wychowanek portowców ewidentnie źle radzi sobie z konkurencją. Najlepiej spisuje się, gdy dostaje bezgraniczne zaufanie. Wszystko wskazuje na to, że w sobotę zagra w wyjściowym składzie po raz drugi z rzędu. Tak wynikało z ustawienia podczas piątkowego treningu. Trener Michniewicz lubi jednak je zmienić nawet w dniu meczu, dlatego występ Zwolińskiego od pierwszej minut nie jest przesądzony.

Zawodnik na gola czeka już prawie pół roku. Po raz ostatni do bramki w meczu ekstraklasy trafił 24 października ubiegłego roku. Było to w spotkaniu z Cracovią, a bilans Zwolińskiego po tamtym spotkaniu, to 13 meczów i 6 bramek. Od tamtej pory gola już jednak nie strzelił. Rozegrał 9 meczów, w tym 5 w wyjściowym składzie.

Niemal identyczna sytuacja była przed rokiem. 11 kwietnia ubiegłego roku Pogoń rozgrywała mecz z Jagiellonią Białystok i było to pierwsze po dziewięciu meczach bez strzelonego gola spotkanie, w którym Zwoliński trafił do bramki przeciwnika. Później już zdobywał bramki w pięciu kolejnych meczach i na pewno liczy na to, że sytuacja z poprzedniego roku powtórzy się.

Zwoliński za ostatni mecz Górnikiem był przez kibiców mocno krytykowany, a przecież to z jego podania Murawski zdobył wyrównującego gola.

Zwoliński i Dwaliszwili w obecnej rundzie nie zdobyli jeszcze gola, ale obaj konkurują o miano najlepszego asystenta. Jeden i drugi w obecnej rundzie zaliczyli już po trzy asysty.

- Jeżeli napastnicy asystują zamiast strzelać gole, to nie można mieć do nich pretensji – tłumaczy swoich piłkarzy trener Czesław Michniewicz.

Tak się składa, że obaj w rundzie wiosennej mają na koncie więcej otwierających podań, niż celnych strzałów. Dwaliszwili oddał cztery celne strzały przy pięciu otwierających podaniach, a Zwoliński zaliczył dwa celne strzały przy czterech otwierających podaniach.

Obu pod względem otwierających podań wyprzedzają tylko dwaj gracze: Murawski i Nunes, którzy wykonują większość stałych fragmentach gry, po których partnerzy często znajdują się w stuprocentowych sytuacjach. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

Hannę Orską