środa, 22 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Zdaniem Stolarczyka Ciftci spełnił zadanie

Piłka nożna. Zdaniem Stolarczyka Ciftci spełnił zadanie

Piłka nożna. Zdaniem Stolarczyka Ciftci spełnił zadanie
Data publikacji: 2017-10-26 13:03
Ostatnia aktualizacja: 2017-10-26 23:48
Wywietleń: 2093 298313

Pogoń w piątek gra kolejny ligowy mecz. Tym razem przeciwnikiem będzie Śląsk Wrocław. Faworytem będą gospodarze, którzy mają bardzo duży potencjał w ofensywie, natomiast zdecydowanie gorzej spisują się w defensywie. W tej formacji dodatkowo zagrają osłabieni pauzującym za czerwoną kartę Tarasovsem.

Tradycją stało się, że dwa, lub jeden dzień przed meczem odbywa się konferencja prasowa z trenerem i jednym z piłkarzy. Tym razem zamiast nich wystąpił Maciej Stolarczyk. Można się domyślać, że celem tej zamiany było zdjęcie presji z trenera i piłkarza. Bardzo źle to świadczy o naszym szkoleniowcu. W momencie dużego przesilenia w klubie, kiedy drużyna pod wodzą utytułowanego trenera znalazła się na ostatnim miejscu w tabeli, należało tym bardziej stanąć twarzą w twarz przed dziennikarzami.

Maciej Stolarczyk odniósł się między innymi do ostatnich transferów w Pogoni. Szczególnie ciekawiło nas jakie argumenty zadecydowały o zatrudnianiu piłkarzy, którzy przez ostatni rok przed podpisaniem umów praktycznie nie grali w piłkę, mieli dość ciekawe piłkarskie CV, ale jednak przyszłość pokazuje, że kierowanie się formą piłkarza sprzed dwóch, albo trzech sezonów stawia odpowiedzialne za takie działania osoby w niezbyt korzystnym świetle.

- Ciftci przyszedł do nas jako gracz utytułowany - odpowiadał M. Stolarczyk. - Miał za sobą bardzo udany sezon w Dundee, skąd został wytransferowany do szkockiego potentata Celtic Glasgow za kwotę 2 mln euro. Nie kosztował nas zbyt wiele, nie spełnił sportowych oczekiwać, ale były plusy jego pobytu w Pogoni. Wielu naszych młodych piłkarzy przekonało się, że gracze z topowych europejskich klubów, za których zapłacono 2 mln euro nie są wcale lepsi od nich.

Blef z Ciftcim

Ciftci jednak nie dograł nawet rundy wiosennej do końca. Został odesłany do Szkocji, a jako powód podano kontuzję. Kilka tygodni temu prezes Mroczek w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego przyznał, że to był blef. Ciftci nie miał żadnej kontuzji, został odesłany do domu po tym jak stracono nadzieje na jakąkolwiek korzyść z posiadania tego piłkarza w drużynie.

W momencie, gdy Pogoń żegnała się z Ciftcim, klub poinformował o nowym transferze. Kontrakt na trzy lata podpisał Tomasz Hołota, który podobnie jak Ciftci z powodów sportowych miał stracony niemal cały sezon. Hołota praktycznie nie grał przez cały rok i co było do przewidzenia jest obecnie w drużynie jednym z największych rozczarowań.

- Tomka znaliśmy z jego dobrych występów z polskiej ekstraklasy - powiedział M. Stolarczyk. - Prezentował się dobrze, był w kręgu zainteresowań selekcjonera Adama Nawałki. Uznaliśmy, że będzie dobrym kandydatem do zastąpienia Mateusza Matrasa.

Ciftci i Hołota to nie jedyne mocno kontrowersyjne transfery, jakich Pogoń dokonała w dwóch ostatnich okienkach. Jednym z takich piłkarzy jest Mate Cincadze. To 22-letni defensywny pomocnik, za którego Pogoń nawet zapłaciła 100 tys euro. Piłkarz dotąd grał w lidze gruzińskiej, która zajmuje 45 miejsce w rankingu UEFA. Pogoń uznała, że wyróżniający się w tej lidze piłkarz będzie w stanie wzmocnić średni klub z 20 ligi w Europie.

- Mate jest młodym, perspektywicznym piłkarzem - ocenia M. Stolarczyk. - Wciąż liczymy, że się przełamie. Trwa to dość długo, zdajemy sobie z tego sprawę. Jesteśmy takim klubem, który musi szukać w ligach nawet tak egzotycznych, jak gruzińska.

Cincadze zamiast Kądziora

Pogoń w przerwie zimowej pozyskała Cincadze, ale nie zdecydowała się na transfer wyróżniającego się piłkarza z I ligi Damiana Kądziora. 25-letni pomocnik poprzedni sezon zakończył z 16 golami i 17 asystami w I lidze i w meczach pucharu Polski. Obecnie gra w drużynie wicelidera Górniku Zabrze, ma już na koncie 6 goli i 5 asyst i otrzymał powołanie do I reprezentacji kraju. Pogoń obserwowała tego piłkarza, ale ostatecznie go nie pozyskała.

- Ten piłkarz był poza naszym zasięgiem finansowym - odparł M. Stolarczyk, co wydaje się nie być do końca prawdą. Kądzior wzmocnił Górnika za kwotę 75 tys euro, czyli około 300 tys zł. Kosztował Górnika mniej, niż Cincadze Pogoń.

Szczeciński klub od prawie trzech lat nie wykazuje zainteresowania piłkarzami z I ligi. Ostatnim graczem z tamtej ligi poza już zweryfikowanym Drygasem, był Jakub Czerwiński, na którym Pogoń już po roku zarobiła 500 tys. euro. Maciej Stolarczyk uważa, że przeskok z I ligi do ekstraklasy jest dla niektórych zbyt duży.

- Mieliśmy takich piłkarzy, jak Bąk, czy Kun, którzy wyróżniali się w I lidze, a u nas już nie - odpowiedział M. Stolarczyk nie zauważając przy tym, że prócz Czerwińskiego piłkarzami z niższych lig byli też: Maciej Dąbrowski, Takuya Murayama i Adam Frączczak, czyli swego czasu absolutni liderzy w szczecińskim zespole. Maciej Stolarczyk zadał nawet retoryczne pytanie:

- Czy uważa pan, że trzy lata temu mieliśmy lepszy zespół?

Zainteresowanie Szczepanikiem

W ostatnich dniach Kurier dowiedział się o poważnym zainteresowaniu dwóch śląskich klub(w: Górnika Zabrze i GKS Katowice 22-letnim ofensywnym pomocnikiem Świtu Skolwin Oskarem Szczepanikiem. Zapytaliśmy również o tego piłkarza.

- Prowadzimy w klubie na jego temat rozmowy - odparł M. Stolarczyk enigmatycznie.

Pogoń ma obecnie w szerokiej kadrze kilku piłkarzy z długimi kontraktami, którzy już od dłuższego czasu rozczarowują. Zapytaliśmy, czy klub w okresie letnim próbował z kimś rozwiązać umowę.

- Nie było takiej sytuacji - odparł M. Stolarczyk.

Oznacza to, że Pogoń nie zauważyła po bardzo słabej rundzie wiosennej, że trzon zespołu nie spełnia oczekiwań i trzeba dokonać korekt w składzie poprzez rozwiązanie umowy z tymi, którzy nie spełniają oczekiwań. M. Stolarczyk zadeklarował, że w przerwie zimowej będą transfery, ale ile i na jakie pozycje, tego już nie ujawnił. ©℗ Wojciech Parada

Komentarze

Szczecinianin
Kanrad wybacz, ale przy całym szacunku i nikomu nie umniejszając to w Skolwinie Klub prowadzą ludzie o znacznie wiekszych kompetencjach aniżeli pan Maciej... Co widać po wzorowym wykorzystaniu budżetu. Pogoń 4Mpln, Świt 0,16... a za chwile może być klasa rozgrywkową różnicy pomiędzy tymi zespołami. W Pogoni problemem jest to ze nie korzysta się z ambitnych piłkarzy z regionu oraz z działaczy pasjonatów. A to w chwilach kryzysu jak teraz powoduje ze nie ma jedności w Klubie, nad czym wszyscy ubolewamy.
2017-10-26 23:37:51
kanrad
Rozumiem, że Pan Maciej jest naszym wychowankiem ale, to że pełni rolę dyrektora sportowego, to już jest absolutnym błędem. Nie chcę się wyżywać, bo nie o to chodzi ale szukanie dla Stolarczyka stanowiska w klubie na siłę jest nad wyraz. Tyle błędów co zrobił dyrektor, to może się przydarzyć w Błękitnych Stargard czy Świcie Skolwin ale nie w tak dużym klubie jak Pogoń. Sądzę, że w klubie nie ma człowieka na tyle doświadczonego i z jajami, żeby kulturalnie podziękować Stolarczykowi... a i prezes Mroczek nie jest najsilniejszym ogniwem, co słyszałem od byłego zawodnika Pogoni Szczecin...
2017-10-26 19:28:53
Pycha kroczy przed upadkiem
Wypowiedź A. Stolarczyka ... hat trick samobojów.
2017-10-26 17:15:18
moon
skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle Pogon zajmuje ostatnie miejsce ?
2017-10-26 15:37:41
Ekonomista
Nóż w kieszeni się otwiera, gdy czyta się wypowiedzi Macieja Stolarczyka. Ten człowiek sprawia wrażenie wiecznie zadowolonego z siebie i nie dostrzegającego faktu, że popełniono mnóstwo błędów. A wiecie dlaczego nie podziękowano Skorży mimo tak fatalnych wyników. Gdyby Pogoń roztała się z trenerem Skorżą, musiałaby wypłacić mu - mimo nie realizowania kontraktu - około 1,5 miliona złotych. Pytanie - dlaczego zawarto taki kontrakt z trenerem. Dlaczego Prezes Mroczek postąpił tak nieroztropnie - nie pierwszy zresztą raz. Prezes Mroczek topi i traci swoje (czy też swojej firmy) pieniądze (przy okazji także Miasta czy Grupy Azoty) i z pewnością jest to dla niego bolesne. Ale kto go namówił do tego? Kto jest jednym z jego najbliższych doradców? Kto odpowiada za transfery? I czy ten człowiek zaryzykował choć jedną swoją złotówkę? A może ma jakieś bonusy z tego tytułu, że Skorża ma taką wspaniałą i złotodajną (oczywiście z jego punktu widzenia) umowę? Panie Prezesie Jarosławie Mroczek, niech Pan przejrzy na oczy. Jest Pan od wielu lat biznesmenem, i to dającym sobie radę na rynku. Gdyby Epę prowadził Pan tak jak Pogoń, to dawno by upadła. Niech więc Pan zastanowi się nad pomysłami i intencjami swoich najbliższych (przynajmniej niektórych)współpracowników.
2017-10-26 13:54:11
Rodzina
Pan Stolarczyk wypowiada się jak polityk PO. Wszystko jest OK , nie popełniliśmy żadnych błędów. Jedna wielka szczęśliwa rodzina. Finał będzie w maju.
2017-10-26 13:37:39
Dyrektor
sam się tymi wypowiedziami dyskwalifikuje. Zamiast uderzyć się w pierś i po prostu przyznać, że przez kilka kolejnych okienek polityka transferowa była nieudana, dalej brnie w nieudolne tłumaczenia. Powinien się przyznać do błędów, a co za tym idzie złożyć dymisję z zajmowanego stanowiska. Ale do tego trzeba odrobinę honoru...
2017-10-26 13:31:03

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny