sobota, 25 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Zatruci ptysiami

Piłka nożna. Zatruci ptysiami

Piłka nożna. Zatruci ptysiami
Data publikacji: 2015-12-16 12:54
Ostatnia aktualizacja: 2015-12-18 16:06
Wywietleń: 113 59916

Rozmowa z Andrzejem Rynkiewiczem - byłym dyrektorem Pogoni Szczecin

Romuald Szukiełowicz, Piotr Mandrysz, Marcin Kaczmarek i Grzegorz Niciński. Co łączy te cztery osoby ? Dwie pierwsze prowadzą obecnie kluby z piłkarskiej ekstraklasy, a dwie następne dwa najlepsze zespoły z I ligi: Wisłę Płock i Arkę Gdynia. Jest duże prawdopodobieństwo, że wszyscy w przyszłym sezonie stanowić będą 25 procent trenerów z polskiej ekstraklasy.

Wszyscy spotkali się ze sobą w Pogoni w sezonie 1996/97. Szukiełowicz był trenerem, a Mandrysz, Kaczmarek i Niciński piłkarzami. Każdego z nich do Pogoni sprowadzał ówczesny dyrektor Pogoni Szczecin Andrzej Rynkiewicz.

- Co skłoniło pana, by blisko ćwierć wieku temu postawić na trenera Szukiełowicza ?

- To był impuls, ogólne wrażenie, ale jak się później okazało, nie myliłem się. W sezonie 1991/92 graliśmy w II lidze. W jednym z meczów podejmowaliśmy Moto Jelcz Oławę i wygraliśmy 4:1. Trenerem drużyny gości był właśnie Szukiełowicz. Później się okazało, że my awansowaliśmy do ekstraklasy, a Szukiełowicz ze swoją drużyną spadł do III ligi.

- I zatrudnił pan trenera, który spadł do III ligi ?

- Kiedyś obserwowałem jednego piłkarza z Moto Jelcz, już nie pamiętam jakiego. Chwilę porozmawiałem z Szukiełowiczem, później już w Szczecinie widziałem, jak reaguje na ławce, jak mówi do piłkarzy, jak wypowiada się na konferencji prasowej. To wszystko sprawiło, że jako szkoleniowiec przypadł mi do gustu.

- Początki Szukiełowicz miał jednak ciężkie. Wytrzymał pan ciśnienie i nie zwolnił go po pierwszych porażkach. Dlaczego ?

- W przerwie letniej drużyna przebywała na obozie przygotowawczym w Wałczu i zatruła się ... ptysiami. Cały cykl przygotowawczy był zachwiany, nie byliśmy dobrze przygotowani do sezonu, ja to wiedziałem i dlatego dałem trenerowi nieco więcej czasu. ©℗ (p)

Cały wywiad czytaj w czwartkowym wydaniu Kuriera Szczecińskiego, lub w e - wydaniu.

Komentarze

Wlasnie wywalil Abramowicz trenera Mourinho z FC Chelsea i co dalej..Tak widza to w Szwecji
Tutaj uwazaja ze Mourinho bedzie trenerem repr Portugalii ktora zawiedzie latem a to za przyczyna Islandii trenowanej przez szweda Larsa Lagerbäcka.Pozniej ten Lagerbäck zostanie trenerem MU i zostanie podobnie jak Ferguson SIR Dodatkowo pisza ze ten Mourinho jest pierwszym ktory zlamal kod postepowania z asiorami..no i ze ten Abramowicz jeszcze dlugo bedzie sluchal na stadionie swoim w Londynie owacje dla tego co go wywalil.Ciekawe z tymi nieco lepszymi trenerami jak w artykule- trudna profesja! Zreszta pilka cala tez i jak tu nie przyznac racji legendzie Pogoni Lucjanowi Kosobuckiemu co mowil ze jak nie umiesz grac to przerzuc sie na spiew!
2015-12-18 15:02:53
Na Twardowskiego dawno temu mecz Polska-Norwegia 9-0
Wprawdzie wtedy w tym meczu Polska-Norwegia byl stoperem repr Norwegii i…kryl Lubanskiego co wtedy jako 16-latek strzelil az 4 gole dla Polski to jednak pozniej zaistnial jako legendarny trener Rosenborga i jakby nie bylo tez via Szczecin i stadion na Twardowskiego. Czytam i pozdrawiam Andrzej..
2015-12-16 13:55:49

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi