środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nozna. Zamiast do Pogoni, trafił do reprezentacji

Piłka nozna. Zamiast do Pogoni, trafił do reprezentacji

Piłka nozna. Zamiast do Pogoni, trafił do reprezentacji
Data publikacji: 2017-10-02 17:42
Wywietleń: 941 294818

Powołany po raz pierwszy do reprezentacji Polski Damian Kądzior przyznał, że to spełnienie marzeń z dzieciństwa. Kilka miesięcy temu piłkarz I-ligowych wówczas Wigier Suwałki był obserwowany i kuszony do gry w Pogoni Szczecin. Ostatecznie zabrakło wiary i determinacji w transfer potencjalnego reprezentanta Polski.

Podopieczni Adama Nawałki rozpoczęli w poniedziałek przygotowania do czwartkowego wyjazdowego meczu z Armenią w eliminacjach mistrzostw świata. Trzy dni później, na zakończenie kwalifikacji, podejmą w Warszawie Czarnogórę. W gronie powołanych przez selekcjonera jest jeden debiutant – 25-letni pomocnik Damian Kądzior.

- To wielkie wyróżnienie i spełnienie moich marzeń z dzieciństwa, bo chyba każdy chłopak grający w piłkę marzy o tym, żeby zagrać w reprezentacji. Bardzo się cieszę, ale zdaję sobie sprawę, ile pracy przede mną. Wiem, w którym miejscu się znajduję i mam nadzieję, że to zgrupowanie pomoże mi, żebym rozwinął jako zawodnik i nabrał jeszcze większej pewności siebie – przyznał Kądzior.

Mimo dobrej gry w Górniku, zespole lidera ekstraklasy, wiadomość o powołaniu była dla niego zaskoczeniem.

- Szczerze, nie spodziewałem się tego w tym momencie. Rozmawiałem w tygodniu z trenerem Marcinem Broszem, wtedy dowiedziałem się, że selekcjoner zainteresował się moją osobą i śledził moje poczynania od dłuższego czasu. I to nie tylko te kilkanaście meczów w Górniku, ale jeszcze w pierwszej lidze. Tym bardziej się cieszę, że ciężka praca, gdy przez niższe ligi przebijałem się do ekstraklasy, została dostrzeżona. Najpierw spełniłem swoje marzenie, bo gram w klubie z ekstraklasy. Obecnie jesteśmy liderem, co też jest wspaniałą sprawą. A to, że jestem tutaj, to kolejne fantastyczne wydarzenie. Jak widać, warto marzyć, ale zachowuję spokojną głowę. Jeszcze wiele pracy przede mną, aby wskoczyć na najwyższy poziom – przyznał były zawodnik Jagiellonii Białystok, Motoru Lublin, Dolcanu Ząbki i Wigier Suwałki.

Polscy piłkarze są bardzo blisko awansu na mistrzostwa. 25-letni pomocnik Górnika (latem trafił tam z Wigier) zdaje sobie sprawę z ogromnych oczekiwań kibiców, choć – jak przypomniał – dopiero wchodzi do tej reprezentacji.

- Jestem tutaj zaledwie od pięciu minut. Ale wiem, o co chodzi, zdaję sobie sprawę z oczekiwań. Każdy w Polsce chce, żeby reprezentacja wygrywała. Ja również, siedząc przed telewizorem kibicowałem i bardzo chciałem zwycięstw drużyny narodowej. Teraz mogę zobaczyć, jak to wszystko wygląda od środka. Bardzo się z tego cieszę, a jeśli chodzi o mistrzostwa świata, to jestem przekonany, że Polska ten cel osiągnie – podkreślił Kądzior.

Podopieczni Nawałki po ośmiu kolejkach w grupie E kwalifikacji mistrzostw świata prowadzą w tabeli z dorobkiem 19 punktów. O trzy wyprzedzają Czarnogórę i Danię, które zagrają ze sobą w czwartek w Podgoricy. Biało-czerwoni mogą wywalczyć bezpośredni awans na mundial w Rosji już w czwartek. Stanie się tak, jeśli wygrają z Armenią, a w Czarnogórze padnie wynik remisowy.

- Na pewno fajne wydarzenie dla reprezentacji, że już w najbliższym meczu możemy zapewnić sobie awans. Oby tak się stało. Ja mam nadzieję, że będzie okazja zadebiutować w tej reprezentacji. Bardzo chciałbym zagrać, nawet minutę. Ale podchodzę do tego spokojnie. Dopiero przyjechałem. To dla mnie nowa sytuacja. Chciałbym zobaczyć, jak to wszystko będzie funkcjonowało. A co będzie dalej, zobaczymy po kilku dniach – zaznaczył Kądzior.

Przyznał, że w futbolowym życiu przykładem dla niego jest ojciec, zresztą były piłkarz.

- Mój tata zawsze jest moim wzorem. Wiele razy to podkreślałem i nie zmienię zdania. A w tej reprezentacji jest wielu piłkarzy, od których można się czegoś nauczyć. Będę chciał podpatrywać u nich najlepsze cechy i stosować je w swoim piłkarskim życiu. Wiadomo, że jest Robert Lewandowski, który stanowi przykład chyba dla każdego chłopaka grającego w piłkę w Polsce, zresztą nie tylko w naszym kraju. Mam świetną okazję, żeby chłonąć naukę i rozwijać się jako zawodnik” – zakończył debiutant w kadrze narodowej.

Pierwsza część zgrupowania jest krótka. W poniedziałek do wieczora piłkarze zbierają się w Warszawie, na wtorek zaplanowano konferencję prasową i trening, a w środę rano kadrowicze odlecą do Erywania. (pap)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje