czwartek, 19 października 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Zadania Skorży? Nie tylko wynik sportowy

Piłka nożna. Zadania Skorży? Nie tylko wynik sportowy

Piłka nożna. Zadania Skorży? Nie tylko wynik sportowy
Data publikacji: 2017-05-24 20:13
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-26 14:03
Wywietleń: 995 259842

Maciej Skorża powiedział, że nie zostały mu przedstawione żadne określone cele. Drużyna ma się rozwijać, osiągać lepsze wyniki, ale o jakichkolwiek deklaracjach nie mogło być mowy. Każdy kibic chciałby, żeby jego drużyna osiągała jak najwyższe cele, jednak trzeba też liczyć siły na zamiary.

Pogoń nie należy do krajowych potentatów, ma zdecydowanie niższy budżet od takich klubów, jak Legia, Lech czy Lechia, natomiast pod względem potencjału sportowego może się równać z Wisłą, Jagiellonią, Cracovią czy Zagłębiem.

Miejsce na podium jest zatem możliwe, ale tylko przy sprzyjających okolicznościach. Pogoń w ostatnich latach rozegrała dwa sezony, w których wykorzystała swój potencjał optymalnie. Trzy lata temu zajęła siódme miejsce, a rok temu szóste.

Trzy lata temu uzbierała po rundzie zasadniczej 47 punktów, co dało jej wtedy czwarte miejsce, a rok temu po 30 kolejkach miała na koncie 46 punktów i trzecie miejsce w tabeli. Trenerami drużyny byli wtedy Dariusz Wdowczyk i Czesław Michniewicz. Średnia 1,5 punktu na mecz wydaje się przy obecnych możliwościach klubu wynikiem, który powinien odzwierciedlać potencjał.

Prawo serii

Wdowczyka i Michniewicza prezes Mroczek pożegnał bez żalu i zastąpił szkoleniowcami słabszymi, osiągającymi gorsze wyniki. Jeżeli wierzyć prawu serii, to powinno się też powieść Maciejowi Skorży. Pytanie, czy szóste miejsce na koniec sezonu to będzie wynik satysfakcjonujący prezesa. Jeżeli klub pozostanie na tym samym pułapie finansowym i organizacyjnym, to na nic więcej raczej nie można liczyć.

Miejsce w tabeli i dorobek punktowy to niejedyny aspekt, który będzie brany pod uwagę przy ocenie szkoleniowca na koniec sezonu. Pogoń chce wprowadzać do drużyny młodych piłkarzy, wychowanych w miejscowej akademii, a w tym roku ten proces został drastycznie zahamowany.

W punktacji Pro Junior System punktuje obecnie tylko jeden piłkarz Pogoni – Marcin Listkowski. Być może na koniec sezonu będzie ich dwóch, bo bardzo blisko uzyskania niezbędnego minimum jest Adrian Henger. To wciąż jednak zdecydowanie za mało w porównaniu z poprzednimi sezonami.

W trzech poprzednich sezonach punktowało po trzech lub nawet czterech młodzieżowców i Pogoń bezwzględnie będzie musiała do takiego wyniku powrócić. Wynik sportowy pierwszej drużyny bez promocji wychowanków będzie niepełny, bezwartościowy.

Trzech lub czterech młodzieżowców

W Pogoni w przyszłym sezonie punktować może trzech lub nawet czterech młodzieżowców: Listkowski, Piotrowski, Kowalczyk i być może jeszcze jeden z graczy, którego uda się wprowadzić do zespołu (Maćkowski, Jaroch, Pawłowski).

W Pogoni w minionym sezonie grywało zbyt mało wychowanków. W przeliczeniu na minuty, było to około 13 procent całej kadry meczowej. Młodych piłkarzy w szerokim składzie jest wielu, ale grywają sporadycznie, zdecydowanie za mało. To też się musi zmienić.

W szczecińskim klubie musi być przynajmniej trzech lub czterech wychowanków, którzy przekroczą granicę przynajmniej 50 procent możliwych minut do rozegrania. Piłkarzy zdolnych do złamania tej granicy jest sporo. Na pewno wspomniany Listkowski, którego promocja musi ulec przyspieszeniu, ale także wychowankowie, którzy już przekroczyli wiek młodzieżowca: Kort i być może Rudol. Nie wiadomo, jaka będzie przyszłość Zwolińskiego i czy zdoła się jeszcze w Pogoni przełamać.

Wynik w parze z promocją

Trenerzy Wdowczyk i Michniewicz potrafili osiągnąć dobry wynik, ale też umieli wprowadzać do drużyny młodzież. Za kadencji Wdowczyka zadebiutowało aż trzynastu piłkarzy w wieku młodzieżowca, natomiast za kadencji Michniewicza też sporo, bo pięciu.

Inni trenerzy, którzy osiągali gorsze wyniki, nie byli też chętni do dawania szans na debiut młodzieżowcom. Za kadencji Artura Skowronka zadebiutował jeden młodzieżowiec, za kadencji Jana Kociana żaden, a za kadencji Kazimierza Moskala trzech.

Dobry wynik sportowy może zatem iść w parze z odważnym stawianiem na młodych piłkarzy, co ewidentnie widać na przykładzie Pogoni w ostatnich pięciu latach i tego będziemy oczekiwać od trenera Skorży. ©℗ (par)

Fot. D. Gorajski

Komentarze

KIBOL
Kibic z gó... bicza nie ukręcisz. I tak Mroczek w tej biedzie jakoś sobie radzi.
2017-05-26 13:58:33
jERZY
DAĆ NIEUDACZNIKOWI KOMPUTER..................SZKODA GADAĆ!
2017-05-25 19:29:49
do Kibic
My kibice Pogoni na kolanach do Częstochowy powinniśmy chodzić w podzięce za takiego prezesa. Nieudacznik - uważasz. Co masz mu do zarzucenia? No fakt - nie sprowadził Ronaldo albo choć Krychowiaka, nie zbudował nowego stadionu, nie zatrudnił Mourinho. Nieudaczniak to osoba która pisze bzdury bez zastanowienia.
2017-05-25 10:36:26
Kibic
Zwolnic prezesa Mroczka! To nieudaczniak.
2017-05-24 20:45:01

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Kobiety protestowały na pl. Solidarności
Poprzedni Następny

Nekrologi