poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Wraga dał przykład Grosickiemu

Piłka nożna. Wraga dał przykład Grosickiemu

Piłka nożna. Wraga dał przykład Grosickiemu
Data publikacji: 2017-02-03 14:58
Ostatnia aktualizacja: 2017-02-03 14:58
Wywietleń: 1138 210759

29-letni wychowanek Pogoni Szczecin Kamil Grosicki może już w sobotę zadebiutować w nowej drużynie Hull City i zaliczyć swój premierowy występ w Premier League. Hull City podejmuje na własnym boisku słynny Liverpool i nie będzie na pewno w tym meczu faworytem.

Liverpool w tabeli jest czwarty i tak jak piąty Manchester City traci do lidera 10 punktów. Podopieczni trenera Juergena Kloppa w tym roku w Premier League jeszcze nie wygrali. W wyjazdowym starciu z przedostatnim Hull City są zdecydowanym faworytem, ale "Tygrysy" są zdeterminowane, bo walczą o utrzymanie.

Pomóc im w pozostaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej ma Grosicki. Polski skrzydłowy z powodów proceduralnych nie mógł wystąpić w środowym meczu z Manchesterem United (0:0). Hull tuż przed zamknięciem okna transferowego wypożyczyli jeszcze z Villarreal Senegalczyka Alfreda N'Diaye.

- Obaj są zdrowi i gotowi na sobotę. Zdecyduję, czy włączyć ich do składu" - powiedział na piątkowej konferencji prasowej trener Marco Silva.

Grosicki jest pierwszym wychowankiem Pogoni Szczecin, który ma szansę zagrać w angielskiej Premier League, ale nie jest pierwszym wychowankiem zachodniopomorskiego klubu, któremu udało się strzelić gola Liverpoolowi.

34 lata temu dokonał tego 20-letni wówczas Wiesław Wraga, wtedy piłkarz Widzewa Łódź, a wychowanek Błękitnych Stargard. Polski zespół wygrał wtedy 2:0, a wychowanek Błękitnych przyczynił się do wyeliminowania z rozgrywek o puchar Europy słynnego angielskiego klubu i awansował do półfinału najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie.

W sezonie 1981/82 Błękitni grali w II lidze i bronili się przed spadkiem. Pogoń już zimą chciała pozyskać Wiesława Wragę, ale w Stargardzie umówiono się, że transfer dokonany zostanie latem po zakończeniu sezonu.

- Gdy w umówionym czasie do Stargardu przyjechał prezes Roman Wilczek, okazało się, że sprawa jest nieaktualna - wspomina Andrzej Rynkiewicz, wówczas kierownik drużyny Pogoni. - Widzew był wtedy potężny. Przebił naszą ofertę i Wraga znalazł się w Łodzi.

Piłkarz nigdy nie zapomniał skąd się wywodzi, a szczególnie chciał dogodzić mieszkańcom Stargardu, gdy ci nalegali na hurtowe ilości biletów na spotkanie z Liverpoolem.

- Najpierw były zamówienia na 300 biletów, a potem na 600 - opowiada Wraga. - Prezes miał ze mną ostrą przeprawę, ale udało się załatwić wymaganą liczbę wejściówek. (par)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi