wtorek, 21 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Wdowczyk blisko Lechii

Piłka nożna. Wdowczyk blisko Lechii

Piłka nożna. Wdowczyk blisko Lechii
Data publikacji: 2015-08-01 17:01
Wywietleń: 1225 7218

Wszystko wskazuje na to, że znany i lubiany w Szczecinie szkoleniowiec Dariusz Wdowczyk po 10 miesiącach trenerskiego niebytu powróci na trenerską ławkę w klubie ekstraklasy.

53 – letni trener jest ostatnio rozrywany. Był już na rozmowach w szefami Legii Warszawa, którzy po kompromitującym występie drużyny w meczu o Superpuchar Polski z Lechem Poznań dali Henningowi Bergowi dwa miesiące na opanowanie sytuacji w drużynie.

Jeżeli nie, to do warszawskiego klubu miałby wrócić trener, który już raz wywalczył tam tytuł mistrza Polski w roli szkoleniowca.

Było to w roku 2006, kiedy piłkarskim skautem był Marek Jóźwiak, a menadżerem sprowadzającym dwóch klasowych Brazylijczyków: Rogera i Edsona - Mariusz Piekarski.

Po rozmowach z Mandziarą

Obaj panowie: Jóźwiak i Piekarski decydują obecnie o zmianach kadrowych w Lechii Gdańsk. To z ich inicjatywymiało dojść jeszcze przed meczem Lechii z Pogonią do spotkania Adama Mandziary – prezesa Lechii z Dariuszem Wdowczykiem.

Obaj panowie podobno dopięli już wszystkie szczegóły, a nowy trener Lechii ma być oficjalnie zaprezentowany już w najbliższy poniedziałek.

Wdowczyk i Jóźwiak, to świetni koledzy. Razem grali w jednej drużynie Legii, współpracowali ze sobą po zakończeniu karier piłkarskich i utrzymują ścisły kontakt również obecnie.

To Jóźwiak namówił Wdowczyka dwa lata temu, by wyraził zgodę na zatwierdzenie transferu do Pogoni Szczecin Herve Tchamiego zaledwie po kilku treningach i bez zobaczenia piłkarza choćby w jednej grze kontrolnej.

Kolejna przymiarka

 

To nie jest już pierwsza przymiarka Lechii do Wdowczyka. Trener po raz pierwszy otrzymał propozycję objęcia gdańskiego klubu w przerwie zimowej sezonu 2013/14. Wtedy był jeszcze szkoleniowcem Pogoni Szczecin.

Jego pozycja w klubie była bardzo silna. Na tyle, że prezes Jarosław Mroczek nalegał usilnie na podpisanie 3 – letniego kontraktu, który miałby wejść w życie dopiero za pół roku.

Wdowczyk długo się wahał, bo ciągle zastanawiał się nad przyjęciem propozycji z Lechii. Ostatecznie związał się z Pogonią długą umową, co dla szczecińskiego klubu miało później opłakane konsekwencje.

Wdowczyk w niedawnym wywiadzie dla Przeglądu Sportowego stwierdził, że już wkrótce zasiądzie na ławce rezerwowych i dopiero teraz na poważnie rozpatruje wszystkie oferty. Dwie już otrzymał: z Legii i Lechii.

Po zwolnieniu z Pogoni otrzymywał zapytania praktycznie ze wszystkich polskich klubów, które zwalniały szkoleniowców, ale poza Legią i Lechią żadnej oferty nie rozpatrywał na poważnie. (p)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi