wtorek, 20 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Urodzinowo o ósemkę

Piłka nożna. Urodzinowo o ósemkę

Piłka nożna. Urodzinowo o ósemkę
Data publikacji: 2017-04-22 09:52
Ostatnia aktualizacja: 2017-04-22 21:49
Wywietleń: 108 245647

Pogoń w sobotę podejmuje na własnym boisku Lechię Gdańsk, a stawką meczu będzie pozostanie w gronie ośmiu najlepszych drużyn w kraju.

Zwycięstwo pozwoli portowcom na zachowanie miejsca wśród najlepszych, a oznaczać to będzie, że Pogoń jest w Polsce jednym z czterech klubów, którym udało się to uczynić czwarty raz z rzędu.

Ponadto Pogoń będzie już pewna ligowego bytu, oszczędzi sobie nerwów, zgryźliwości, krytycznych komentarzy. Awans do TOP 8, to absolutnie minimum biorąc pod uwagę możliwości i potencjał szczecińskiego zespołu. W ubiegłym roku Pogoń zakwalifikowała się do ósemki z trzeciego miejsca.

Pogoń może nawet zakwalifikować się do czołowej ósemki remisując, albo nawet przegrywając z Lechią. Wtedy jednak musi liczyć na sprzyjający układ gier z udziałem innych drużyn. Sytuacja jest obecnie taka, że o trzy wolne miejsca walczy pięć drużyn, a Pogoń jest w gronie tych ekip, którym daje się największe szanse.

88 procent szans

Portal 90minut.pl wyliczył, że Pogoń ma aż 88 procent szans na miejsce w ósemce. Znalezienie się poza nią oznaczać będzie, że w ostatniej kolejce zbyt wiele czynników zadziałało wyjątkowo niekorzystnie dla szczecińskiego klubu.

Mecz z Lechią rozegrany zostanie w odświętnej atmosferze. W piątek Pogoń obchodziła 69. urodziny. To znakomity moment, by sprawić sobie prezent w postaci zwycięstwa i zakończenia fazy zasadniczej sezonu na miejscu w górnej połowie tabeli.

Trener Moskal ma małe problemy kadrowe, ale nie powinny one mieć absolutnie żadnego wpływu na dyspozycję drużyny. Za cztery żółte kartki pauzować będzie Rudol, który w ostatnim meczu z Ruchem wypadł korzystnie. Sztab szkoleniowy liczy, że będzie go mógł zastąpić Niepsuj, którego z meczu z Ruchem wykluczyła kontuzja.

Piłkarz trenował już w czwartek z zespołem i będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Jeśli Niepsuj zagra, to na prawej obronie, a parę środkowych obrońców tworzyć będą: Rapa i Fojut. Działo się tak już w meczu z Arką i wyszło bardzo dobrze.

Bez Murawskiego

W piątym kolejnym meczu nie wystąpi Murawski, który do treningów ma wrócić za dwa tygodnie. Fakty są jednak takie, że dopiero absencja 36-letniego kapitana spowodowała, że gra Pogoni uległa diametralnej odmianie. Na korzyść. Również Lechia nie wystąpi w najsilniejszym składzie. Z powodu kartek zabraknie na boisku Peszki.

Pogoń podejmuje drużynę, która wciąż ma mistrzowskie aspiracje. Lechia plasuje się na trzecim miejscu w tabeli, ale absolutnie nie radzi sobie w spotkaniach wyjazdowych. W tym roku na obcym boisku nie wygrała ani razu, po raz ostatni uczyniła to ponad pół roku temu.

W ostatnich siedmiu pojedynkach poza Gdańskiem wywalczyła zaledwie trzy punkty – na 21 możliwych. Lechia na wyjazdach przegrywała w ostatnim czasie z takimi drużynami, jak: Ruch czy Korona, a nie potrafiła pokonać Piasta, Termaliki czy Arki.

Zespół mający w ofensywie tej klasy piłkarzy co: bracia Paixao, Peszko, Kuświk, Krasic, Wolski czy Mila w siedmiu ostatnich wyjazdowych meczach zdobył zaledwie cztery gole. Oczywiście, że każda seria kiedyś się kończy, a Lechia to zespół z ogromnym potencjałem – większym od Pogoni. To jest jednak drużyna, którą portowcy mogą w sobotę pokonać.

Pogoń u siebie nie przegrywa

Pogoń uchodzi za zespół zdecydowanie lepiej sobie radzący na własnym boisku. W obecnym sezonie przegrał przed szczecińską publicznością zaledwie dwa mecze - na początku sezonu bardzo pechowo ze Śląskiem Wrocław i w lutym tego roku ze znajdującym się w tamtym czasie w znakomitej formie Lechem Poznań. Nie ma w ekstraklasie zespołu, który przegrywał u siebie mniej meczów.

Ponadto Pogoń potrafi od czasu do czasu urządzić przeciwnikom prawdziwą kanonadę strzelecką. Przekonały się o tym w obecnym sezonie: Termalica (przegrała w Szczecinie 0:5), Jagiellonia (przegrała w PP 1:4), Wisła (przegrała 2:6) i Arka (przegrała 1:5).

Obie drużyny po raz ostatni zmierzyły się w Szczecinie w grudniu 2015 roku. Pogoń wtedy wygrała 1:0 po golu Murawskiego i asyście Przybeckiego. Potrafiła wygrać z rywalem nie mając wtedy w składzie Gyurcso, Deleva, Rapy czy Korta. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Pogoń - Lechia 3:1
ok.
2017-04-22 20:47:00

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
3
na godz. 15:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy