sobota, 25 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Trener Lechii docenia portowców

Piłka nożna. Trener Lechii docenia portowców

Piłka nożna. Trener Lechii docenia portowców
Data publikacji: 2016-04-18 18:32
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-28 22:39
Wywietleń: 1098 128835

Pogoń Szczecin to bardzo groźny zespół, na pewno zasłużyli na obecne, trzecie miejsce w tabeli Ekstraklasy - powiedział w poniedziałek dziennikarzom trener Lechii Gdańsk Piotr Nowak.

Gdańszczanie zmierzą się we wtorek wieczorem na własnym stadionie ze szczecińską Pogonią. Lechia po 31. kolejce Ekstraklasy mając 22 punkty zajmuje siódme miejsce i jest gorsza od drużyny gości o dwa punkty.

- Oczekuję, że będzie to fajny i dobry mecz. Pogoń, tak jak i my, ma szansę na udział w pucharach europejskich. To zespół, który potrafi przytrzymać piłkę i ją rozegrać. – ocenił szkoleniowiec Lechii.

Bez Janickiego, Maka i Paixao

We wtorkowym meczu w gdańskim zespole nie zagrają, pauzujący za żółte kartki obrońca Rafał Janicki oraz kontuzjowani Michał Mak i Marco Paixao.

- Wydaje się, że kluczowe w meczu z Pogonią będzie przygotowanie motoryczne. Po ostatnim meczu wygranym przez Lechię na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 2:1 zawodnicy są trochę poobijani, ale to jest normalna rzecz w futbolu. Czas na regenerację jest bardzo krótki. - nadmienił szkoleniowiec.

Mówiąc o przyszłości Marco Paixao Nowak ocenił, że Portugalczyk może jeszcze pojawi się na boisku w tym sezonie.

- Postaramy się, żeby jeden, lub dwa mecze zagrał, ale oczywiście ostateczna decyzja w tym względzie będzie należała do lekarzy. – zastrzegł Piotr Nowak.

Piłkarze dobrej myśli

Dobrej myśli przed pojedynkiem z Pogonią są piłkarze Lechii.

- Każdy kolejny mecz będzie ważny. Jutro przyjeżdża Pogoń, a podobno Lechia nigdy w Gdańsku z nimi nie wygrała, warto więc przełamać tę statystykę. Tym bardziej, że u siebie gramy lepiej niż na wyjazdach. - powiedział Sławomir Peszko.

Pomocnik przyznał, że w ostatnich meczach więcej skupia się na grze defensywnej.

- Mamy nowe założenia taktyczne i system gry 3-5-2. To mi tylko wyjdzie na dobre, poprawię swoją defensywną grę. Teraz ciąży na mnie większa odpowiedzialność, jeden moment nieuwagi i możemy stracić bramkę. Drużyna też liczy na to, że będę wracał. - wyjaśnił piłkarz.

Brakuje goli i asyst

Przyznał jednak, że mimo wszystko brakuje mu asyst i bramek.

- Ale żeby było jasne: nie jest to też powód do tego, że nie mogę w domu zasnąć. W piątek rozmawiałem z Adamem Nawałką, który mówił mi, żebym to trochę poprawił. Selekcjoner reprezentacji cieszy się jednocześnie, że poprawiłem grę defensywną i dobrze wyglądam kondycyjnie. Dodaje mi otuchy i napędza mnie, żeby coraz lepiej grać w Lechii. - dodał Peszko.

Zastrzegł, że on i jego koledzy nie popadają w żadną euforię po ostatnim zwycięstwie nad Zagłębiem Lubin.

- To nie jest tak, że zaraz będziemy w trójce tabeli. Pogoń przyjedzie do Gdańska i na pewno się nam nie położy, a różnice punktowe są niewielkie. - stwierdził zawodnik.

Pozytywny Haraslin

Pozytywnie nastawiony jest też Lukas Haraslin.

- Mamy dwa punkty do Pogoni, to jest bardzo dla nas ważne spotkanie. Brama do europejskich pucharów jest otwarta. Gramy bardzo ofensywnie i będziemy chcieli to pokazać we wtorek. - zapowiedział Słowak.

Zdaniem słowackiego pomocnika, Pogoń to mocna drużyna.

- Wprawdzie nie strzela dużo bramek, ale też nie traci ich dużo. Spodziewam się więc, że nie będą grać u nas ofensywnie. - ocenił słowacki skrzydłowy. (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi