czwartek, 22 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Szlagier bez filarów

Piłka nożna. Szlagier bez filarów

Piłka nożna. Szlagier bez filarów
Data publikacji: 2016-11-01 16:07
Ostatnia aktualizacja: 2016-11-01 16:07
Wywietleń: 1138 167301

SOBOTNI mecz lidera piłkarskiej ekstraklasy Lechii Gdańsk z najlepszą drużyną ekstraklasy w październiku – Pogonią Szczecin zapowiada się na absolutny szlagier.

Gospodarze w meczu z Portowcami wystąpią poważnie osłabieni. W derbowym meczu z Arką Gdynia czerwoną kartkę obejrzał Flavio Paixao. To najlepszy jak dotąd strzelec w drużynie Lechii. Zdobył do tej pory sześć goli i plasuje się pod tym względem na trzeciej pozycji w klasyfikacji najlepszych strzelców w ekstraklasie.

Nie zagra też reprezentacyjny skrzydłowy Sławomir Peszko. 31-letni piłkarz zobaczył w niedzielnym meczu z Arką swoją czwartą żółtą kartę, która eliminuje go z gry w najbliższym spotkaniu. Peszko rozgrywa świetną rundę. W 11 meczach ma na koncie dwa gole i aż sześć asyst – najwięcej w zespole Lechii i więcej od najlepszego asystenta w Pogoni, Adama Gyurcso.

W najmocniejszym składzie nie zagra też Pogoń. Za czwartą żółtą kartę pauzować będzie Jarosław Fojut. To filar szczecińskiej defensywy, ale mający w ostatnim czasie wyraźnie gorszy okres. W trzech ostatnich meczach Pogoń straciła trzy gole, z których dwa padły po ewidentnych błędach 29-letniego obrońcy.

Fojuta prawdopodobnie zastąpi Mateusz Matras. Piłkarz znajduje się ostatnio w dobrej formie, w każdym z czterech ostatnich spotkań miał udział przynajmniej przy jednym golu (w sumie cztery), ale powrót do zdrowia Rafała Murawskiego oznaczać będzie, że trener Moskal będzie dysponował czterema wysokiej klasy środkowymi pomocnikami i na pewno nie zechce jednego z nich posadzić na ławce rezerwowych.

Ewentualnie miejsce Fojuta na pozycji lewego stopera może zająć Mateusz Lewandowski, który nieźle spisał się na tej pozycji w meczu 1/8 finału Pucharu Polski z Jagiellonią. W niedzielnym meczu rezerw 23-letni piłkarz nie pozostawił jednak po sobie dobrego wrażenia, zawinił przy utracie jednej z bramek, brakowało mu pewności siebie i trener Moskal raczej nie zaryzykuje wystawienia tego piłkarza do wyjściowego składu na mecz z liderem i kandydatem do mistrzowskiego tytułu.

Matras z Rudolem grali już ze sobą na środku obrony. Było to wiosną tego roku podczas meczu z Górnikiem w Zabrzu. Ich współpraca przebiegała wtedy bez zastrzeżeń. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy