piątek, 24 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Spustoszenie na skrzydłach (FILMY)

Piłka nożna. Spustoszenie na skrzydłach (FILMY)

Piłka nożna. Spustoszenie na skrzydłach (FILMY)
Data publikacji: 2016-01-26 09:02
Ostatnia aktualizacja: 2016-01-26 09:12
Wywietleń: 1263 110627

Pogoń Szczecin zakończyła etap montowania kadry zespołu na rundę wiosenną sezonu 2015/16. Zgodnie z wcześniejszymi prognozami, najwięcej zmian nastąpiło na pozycji skrzydłowych.

W porównaniu z rundą jesienną klub pożegnał się aż z trzema skrzydłowymi: Małeckim, Murayamą i Danielakiem. Pozyskał w ich miejsce dwóch piłkarzy zagranicznych: Gyurcso i Traore.

Takuya Murayama w Pogoni:

- 5231 minut.

- 79 meczów.

- 9 goli.

- 4 asysty.

Skok jakościowy wydaje się być ewidentny, choć przypadek Traore zasługuje na szczególne potraktowanie. To piłkarz, który w ciągu ostatnich trzech lat kluby zmieniał aż sześć razy. Dla żadnego piłkarza to nie jest dobra rekomendacja, tym bardziej, że były to kluby niższego szczebla w Hiszpanii - na poziomie tamtejszej trzeciej, lub nawet czwartej ligi.

Traore w ciągu tych trzech sezonów nie zdobył żadnej bramki, grał bardzo mało, nie był podstawowym piłkarzem żadnego z klubów. Cały czas przywołuje się przykład Daniego Quintany - byłego gracza Jagiellonii Białystok, który również do polskiej ekstraklasy trafił z trzeciej ligi hiszpańskiej i zrobił furorę, a polski klub zrobił na jego sprowadzeniu duży interes.

Dwa sparringi wystarczyły

Może się okazać, że Traore dopiero dojrzał do gry na wysokim poziomie, ma przecież dopiero niespełna 23 lata. W sparringach prezentował się okazale, dlatego ewidentnie wygląda na to, że wymagania w polskiej ekstraklasie wciąż nie są zbyt wysokie. Wystarczy kilka dryblingów, niezła szybkość, ochota do gry i już jest szansa na dobry kontrakt.

Pogoń nie zamierza wiązać się z Iworyjczykiem na długo. Chce go na pół roku wypożyczyć. 30 czerwca były gracz Espanyolu będzie wolnym piłkarzem, więc po ewentualnie udanej rundzie wiosennej będzie okazja do weryfikacji jego umiejętności.

Patryk Małecki w Pogoni:

- 2787 minut.

- 42 mecze.

- 1 gol.

- 6 asyst.

Pogoń w porównaniu z rundą jesienną dokonała na skrzydłach prawdziwego spustoszenia. Z czterech piłkarzy grających na tej pozycji, którzy jesienią zawiedli pozostał tylko jeden - Przybecki. To był gracz najbardziej krytykowany przez szczecińskich kibiców. Klub doszedł do wniosku, że pół roku, to zbyt mało, by ocenić przydatność piłkarza w drużynie.

Przykładem Matras

Tak było w przypadku Matrasa, który jesień 2014 roku miał fatalną, wiosnę 2015 roku już znacznie lepszą, a jesienią 2015 przez wielu uważany był za najbardziej niedocenianego i wartościowego defensywnego pomocnika w polskiej ekstraklasie. Przybecki ma określone walory, a najbliższe pół roku może okazać się decydujące co do jego przyszłości w Pogoni.

Pozbycie się Murayamy, Małeckiego i Danielaka raczej dziwić nie powinno. Trener Michniewicz dużą wagę przykłada do liczb. Te dla niego w ostatecznym rozrachunku są decydujące.

Karol Danielak w Pogoni:

- 985 minut.

- 22 mecze.

- 0 goli.

- 1 asysta.

Małecki jesienią zdobył jednego gola i zaliczył jedną asystę, Murayama miał jedną asystę, a Danielak żadnego gola i asysty. To są liczby porażające. Łącznie ci trzej gracze przebywali na boisku prawie 2 tysiące minut (dokładnie 1975) i zakończyli rundę jedną zdobytą bramką i dwoma asystami. Ocena takich poczynań mogła być zatem jedna. Bardzo negatywana.

Słabe statystyki

W przypadku Małeckiego była to trzecia runda w Pogoni, kiedy notował tak słabe statystyki. Czwartą miał straconą z uwagi na kontuzję. Rundę wiosenną 2014 roku zakończył co prawda aż czterema asystami, ale były to raczej udziały w zdobytych bramkach, niż klasycznie dograne piłki partnerowi.

W swoich kolejnych rundach miał już po jednej asyście. Brak umiejętności dostrzegania partnerów, współpracy z nimi, to były decydujące zastrzeżenia w stosunku do tego piłkarza. Do tego dochodziły notoryczne problemy natury emocjonalnej. Piłkarz ewidentnie nie umiał nad sobą panować.

Murayama, Małecki i Danielak jesieną 2015:

- 1975 minut.

- 42 mecze.

- 1 gol.

- 2 asysty.

Po trzech latach gry w Pogoni odszedł Takuya Murayama. Swój najlepszy sezon rozgrywał dwa lata temu. Zakończył go czterema zdobytymi bramkami i trzema asystami. To był w Pogoni trzeci dorobek w klasyfikacji kanadyjskiej. Za Marcinem Robakiem - wtedy najlepszym strzelcem ekstraklasy i Takafumi Akahoshim - najlepszym asystentem.

Każdy sezon gorszy

Jesień 2014 roku Japończyk też miał dobrą. Zdobył pięć goli, ale już bez żadnej asysty. Cały ubiegły rok był już w jego wykonaniu kiepski. Wiosną praktycznie nie grał z powodu kontuzji, a jesienią nie odzyskał zaufania u trenera Michniewicza. Rozegrał 441 minut, podczas których zanotował tylko jedną asystę.

Zobacz, jak przebiegała podróż piłkarzy Pogoni Szczecin do Turcji:

Małecki i Murayama pożegnali się z Pogonią na dobre, natomiast Karol Danielak zostanie tylko wypożyczony do Arki Gdynia. Ma już 25 lat i mało prawdopodobne, by rozwinął się na tyle, by wrócić jeszcze do Pogoni jako piłkarz zdecydowanie lepszy.

Zobacz, jak wyglądał pierwszy trening portowców po przylocie do Turcji:

Danielak w ciągu roku zagrał w 22 meczach, rozegrał blisko 1000 minut (dokładnie 985) i zaliczył tylko jedną asystę, kiedy wywalczył rzut karny. Było to w jego drugim występie w barwach Pogoni i przeciwko Wiśle w Krakowie. Później już nie wykonał żadnego otwierającego podania, zakończonego bramką. ©℗ Wojciech Parada

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny