czwartek, 24 sierpnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Sportowa złość Lechii

Piłka nożna. Sportowa złość Lechii

Piłka nożna. Sportowa złość Lechii
Data publikacji: 2016-11-04 17:25
Ostatnia aktualizacja: 2016-11-05 12:06
Wywietleń: 577 167675

Trener Lechii Gdańsk zapewnia, że jego piłkarze są niezwykle zdeterminowani przed ostatnim meczem rundy jesiennej ekstraklasy z Pogonią Szczecin.

- Po poprzednim spotkaniu z Arką w zespole jest sportowa złość, a to dobry prognostyk - stwierdził Piotr Nowak.

Lechią zremisowała w Gdyni w derby Trójmiasta z Arką 1:1 i tym samym nie zdołała odnieść trzeciego zwycięstwa z rzędu.

- Jesteśmy bardzo skoncentrowani. Zawodnicy zdawali sobie sprawę, że w Gdyni powinni odnieść zwycięstwo i po tym meczu widać było w naszym zespole sportową złość. A to dobry prognostyk przed sobotnim spotkaniem z Pogonią na naszym stadionie - ocenił Nowak.

 Do meczu ze szczecińskim zespołem, który rozpocznie się w sobotę o godz. 20.30, gospodarze przystąpią z pozycji lidera ekstraklasy i nawet remis zapewni im tytuł mistrza jesieni.

- Wymagamy od siebie więcej. Zamierzamy wygrać i ponownie pokazać solidną piłkę przez 90 minut. Mamy świadomość, że im wyżej się znajdujemy tym większe są wobec nas oczekiwania. Z drugiej strony każdy zespół przyjeżdżający do Gdańska musi zdawać sobie sprawę ze skali trudności gry przeciwko Lechii - dodał.

Piłkarze Pogoni, którzy z dorobkiem 20 punktów (gdańszczanie mają ich na koncie 29) plasują się na piątym miejscu w tabeli, prezentują ostatnio dobrą formę. Szczecinianie wygrali trzy kolejne spotkania, a w sumie nie ponieśli porażki w pięciu meczach z rzędu.

- Te wyniki dowodzą, że Pogoń to rutynowana i bardzo dobra drużyna, która ma w swoim składzie kilka indywidualności. I to właśnie one pozwalają jej wygrywać spotkania. My ostatnio spisujemy się nieźle, ale naszym największym mankamentem jest to, że rywale strzelają nam gole głównie po stałych fragmentach. Nad tym pracujemy, bo biorąc pod uwagę miejsce w tabeli nie powinniśmy tracić takich bramek - skomentował.

W meczu z Pogonią biało-zieloni nie wystąpią w najsilniejszym składzie. Jedno spotkaniu po czwartej żółtej kartce, otrzymanej w konfrontacji z Arką, opuści Sławomir Peszko, natomiast w trzech nie zagra Flavio Paixao – najlepszy strzelec biało-zielonych, autor sześciu bramek, ukarany w ostatnim meczu czerwoną kartką. Nie wiadomo również, czy w sobotę na boisku pojawi się kontuzjowany Grzegorz Kuświk.

- Flavio zachował się nieodpowiedzialnie. Wiem, że derby to emocje, jednak musimy być ponad to i grać bardziej umiejętnościami niż sercem. To była niepotrzebna czerwona kartka. Jest natomiast szansa, że Kuświk wystąpi przeciwko Pogoni. Każdy dzień jest na wagę złota, ale nic na siłę. Tym bardziej, że po tym meczu czeka nas dwutygodniowa przerwa na reprezentację i wtedy Grzegorz będzie miał czas, aby się wykurować. Jeśli nie będzie na sto procent przygotowany do gry, nie podejmiemy ryzyka - zapewnił.

Do składu wraca natomiast środkowy pomocnik Rafał Wolski, który ma już za sobą pauzę po czterech żółtych kartkach. Szkoleniowiec biało-zielonych nie wyklucza, że w „18” na mecz z Pogonią znajdzie się również boczny pomocnik Bartłomiej Pawłowski, który z powodu kontuzji po raz ostatni pojawił się na boisku 28 sierpnia w przegranym 1:2 spotkaniu w Gdańsku z Termaliką Nieciecza. (par)

Komentarze

zamknij sie..
A w meczu Legia-Real okazalo sie ze 5 mrowek jest wiecej jak 4 slonie!!
2016-11-05 11:39:40

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Mistrzostwa Europy w siatkówce coraz bliżej
Splash of Colors
Pożegnaliśmy żaglowce
Poprzedni Następny

Nekrologi