środa, 17 stycznia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Słaby mecz, słaby wynik

Piłka nożna. Słaby mecz, słaby wynik

Piłka nożna. Słaby mecz, słaby wynik
Data publikacji: 2016-05-01 20:53
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-28 22:40
Wywietleń: 1022 131916

Piast Gliwice – Pogoń Szczecin 2:1 (2:1)
Bramki – 1:0 Żivec (10), 1:1 Dwaliszwili (15), 2:1 Nespor (35).
Żółte kartki: Mraz (Piast), oraz Fojut (Pogoń).
Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków)
Widzów: 8 169.
Piast: Szmatuła - Mokwa, Korun, Hebert, Mráz - Żivec (75, Mak), Murawski, Pietrowski, Bukata - Barišić (89, Moskwik), Nešpor (76, Szeliga).
Pogoń: Słowik - Frączczak, Rudol (63, Kort), Fojut, Lewandowski (57, Listkowski) - Akahoshi, Matras, Murawski, Dwaliszwili, Nunes - Zwoliński (75, Przybecki).

Pogoń przegrała w Gliwicach z wiceliderem tabeli, była przez większą część meczu równorzędnym przeciwnikiem, ale wygrane w tej samej kolejce Zagłębia i Cracovii sprawiły, że szanse na podium podczas obecnych rozgrywek zostały mocno ograniczone.

Szczecinianie rozpoczęli spotkanie odważnie. Już w pierwszej akcji meczu w znakomitej sytuacji znalazł się Zwoliński, ale dobrze interweniował Szmatuła.

Zwoliński znalazł się w dobrej sytuacji po dograniu piłki przez Dwaliszwiliego. Gruzin rozegrał jedno z lepszych spotkań w tym roku, przejawiał dużą ochotę do gry, szukał pozycji strzeleckich, ale jego współpraca ze Zwolińskim nie była dobra.

Nie oglądaliśmy dwójkowych akcji, wzajemnego wspierania się w działaniach ofensywnych. Nie po raz pierwszy okazało się, że dwóch napastników w składzie nie zawsze musi oznaczać większą siłę w ofensywie.

Dobre tempo przed przerwą

Pierwsza połowa przebiegała w dobrym tempie. Piast szybko objął prowadzenie, bo źle i to dwa razy w krótkim odstępie czasu zachował się Fojut. Piłkarz przez cały tydzień zmagał się z kontuzją pleców, ale jego niekontrolowane zagrania były raczej wynikiem braku ogrania i regularnego treningu, niż niedyspozycji fizycznej. Piłkarz ewidentnie spóźnił się z wyjściem z pola karnego, czym pozwolił graczowi Piasta na strzał z bliskiej odległości i uzyskanie prowadzenia.

Pogoń nie sprawiała wrażenia drużyny, która postrzegana jest za dobrze broniącą. Drugi gol był tego potwierdzeniem. Portowcy w całym meczu mieli mnóstwo problemów z odpowiednim ustawieniem się przy wykonywaniu stałych fragmentów gry przez Mraza. Szczęściu mogą zawdzięczać fakt, że po jego podaniach padł tylko jeden gol.

Portowcy w pierwszej połowie szybko odpowiedzieli na gol Zivca. Swoją pierwszą bramkę w roku zdobył Dwaliszwili. Po tej bramce szczecinianie przejęli inicjatywę, sprawiali wrażenie drużyny dobrze zorganizowanej, mającej pomysł na grę i realizującej ściśle nakreślony plan.

Dobry fragment meczu

Wydawało się, że jedna z wielu akcji przeprowadzanych lewą stroną boiska musi przynieść określony efekt, wydawało się też, że jeden z wielu wykonywanych rzutów rożnych - na zmianę przez Nunesa, lub Murawskiego też może zakończyć się zamieszaniem w polu karnym przeciwnika i dobrą okazją bramkową.

Nic z tego. Wszystko co dobre ze strony Pogoni spotkało nas w pierwszych 30 minutach gry. Po stracie drugiego gola również pewność siebie portowców została zachwiana.

Gra po przerwie wyglądała już zupełnie inaczej i to z jednej i z drugiej strony. Piast już nie angażował dużej liczby piłkarzy w działania ofensywne, natomiast Pogoń była pod bramką Piasta coraz mniej konkretna, coraz bardziej chaotyczna i bezbarwna.

Praktycznie nie stwarzała sytuacji, nie umiała przygotować ataku pozycyjnego, mnożyły się straty w środkowej strefie boiska, a Piast miał coraz więcej okazji do kontr.

Paradoksalnie ten słaby w drugiej połowie mecz mógł się dla gości skończyć szczęśliwie. Znów w roli głównej mógł wystąpić Murawski, ale jego strzał głową trafił w poprzeczkę.

Jeżeli defensywny pomocnik w kolejnym spotkaniu jest naszym największym zagrożeniem dla bramki przeciwnika, to niezbyt dobrze to świadczy o sile w ataku szczecińskiej drużyny. ©℗ Wojciech Parada

 

Komentarze

harmless fun
no to cienko było.
2016-05-01 23:24:46

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy