poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Rozregulowana Pogoń

Piłka nożna. Rozregulowana Pogoń

Piłka nożna. Rozregulowana Pogoń
Data publikacji: 2016-07-22 20:31
Ostatnia aktualizacja: 2016-07-23 11:30
Wywietleń: 1528 145354

Pogoń Szczecin – Korona Kielce 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Kort (20), 1:1 Pylypczuk (43).

Żółte kartki: Drygas (Pogoń), oraz Kallaste, Aankour, Sekulski, Rymaniak (wszyscy Korona).

Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce).

Widzów: 6 234.

Pogoń: Słowik - Frączczak, Czerwiński, Fojut, Nunes – Drygas (68, Matras), Murawski - Gyurcsó, Kort (79, Akahoshi), Delew (65, Rudol) - Zwoliński.

Korona: Peškovič - Rymaniak, Dejmek, Diaw, Kallaste - Gabovs (87, Zając), Grzelak, Możdżeń (64, Cebula), Aankour, Pyłypczuk - Sekulski (61, Przybyła).

Fatalnie wypadła inauguracja przed własną publicznością dla piłkarzy Pogoni Szczecin. Nie potrafili pokonać najsłabszej drużyny z pierwszej kolejki spotkań - Korony Kielce. Mało tego, szczecinianie na nic więcej, niż na jeden punkt nie zasłużyli.

O ile w pierwszej połowie starali się jeszcze przeciwnika zdominować, wymieniali wiele podań, stwarzali sytuacje, mieli przewagę, to już w drugiej wypadli kompromitująco. Nie stanowili żadnego zagrożenia, ich akcje były czytelne, przeprowadzane w wolnym tempie, bez ryzyka i elementu zaskoczenia.

Przed sezonem słyszeliśmy, że możemy się spodziewać Pogoni znacznie odważniejszej, bardziej efektownej. W drugiej połowie spotkania z Koroną nie było nawet zalążku takiej drużyny. Szczecinianie nie stwarzali sytuacji, przeprowadzali akcje w jednostajnym tempie, brakowało przyspieszenia.

Jest gorzej

Pogoń w porównaniu z poprzednim sezonem na razie pod żadnym względem nie wygląda lepiej, a pod wieloma zdecydowanie gorzej. Przede wszystkim pozwala przeciwnikowi na nazbyt wiele we własnej strefie obronnej.

Goście przed przerwą stworzyli przynajmniej cztery znakomite okazje. Trafiali w słupek, w poprzeczkę, znów szkolne błędy popełniał Słowik, czym jeszcze mocniej podkreślał panujący chaos w defensywie miejscowych.

Źle wyglądali nasi obrońcy, ale nie tylko oni. Słaba była cała organizacja gry defensywnej. Najlepszym na to przykładem była akcja, po której Pogoń straciła gola. Wystarczyło jedno podanie w środkową strefę do Aankoura, ten bez żadnej presji ze strony portowców obrócił się i wykonał prostopadłe podanie do Pylypczuka, który mimo asysty Nunesa z łatwością wbiegł w pole karne i zdobył gola.

Goście zagrażali też po stałych fragmentach gry (poprzeczka Diawa) i prostopadłych podaniach w pole karne (słupek Sekulskiego i wybroniony strzał tego piłkarza przez Słowika).

Ani widowiskowo, ani efektownie

Przed rozpoczęciem sezonu słyszeliśmy deklaracje, że Pogoń będzie grać bardziej widowiskowo. W drugiej połowie nie mogliśmy dostrzec utrzymującej się przy piłce drużyny. Nie widzieliśmy zespołu mającego pomysł na rozmontowanie defensywy gości. Niczego takiego nie było w konfrontacji z murowanym kandydatem do spadku.

Owszem, w pierwszych 20 minutach Pogoń miała cztery dobre okazje, ale wynikały one głównie z fatalnych nieporozumień gości, a nie z przemyślanych ataków miejscowych. Goście w miarę upływu czasu przejmowali kontrolę na boisku i z łatwością odpierali nieskoordynowane ataki miejscowych, które z każdą minutą stawały się coraz bardziej nieporadne.  

Pogoń była niecierpliwa, sprawiała wrażenie, że nie ma żadnego pomysłu, ale co najgorsze, to nie zauważyliśmy, by była z tego powodu jakoś szczególnie zaniepokojona.

Nie było jakiejś szczególnej determinacji, szybkiego ataku na rywala już na jego połowie. Owszem, takie sytuacje też się zdarzały, ale najczęściej kończyły się faulami, przepychankami i następnie gestykulacjami wyrażającymi rezygnację i dezaprobatę.

Pierwsze dwa mecze pokazały też, że Pogoń na razie nie ma korzyści z przeprowadzonych transferów. Delev i Drygas byli w piątkowy wieczór pierwszymi piłkarzami do zmiany, a pole manewru na ławce rezerwowych wydaje się dość skromne. Większość piłkarzy wydaje się być zdecydowanie pod formą. ©℗ Wojciech Parada  

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Andrzej
Puchary będą w 2076r. z 4 miejsca.
2016-07-23 11:28:56
guciu
Atmosfera na stadionie była oczekująca witania nowego sezonu ekstraklasy Pogoni Szczecin piękna pogoda szkoda że tylko remis znowu coś szwankuje obrona niepewny bramkarz atak by się przydał.
2016-07-23 10:18:26
6234
Warunki atmosferyczne wręcz idealne do rozgrywanie meczu futbolowego, oraz pogoda idealna dla kibiców. I CO ? Ano tradycyjnie , na trybunach 6234 Dumy(?) Pomorza ! Ludzie, jakie wy macie argumenty, do budowy stadionu na minimum 20-25 tysięcy !?!? Komu jest potrzebne, wywalenie tylu milionów, wyłącznie po to aby po obiekcie hulał wiatr ?? 6234.....strach pomyśleć gdyby padał deszczyk, widownia oscylowałaby ...2...3 tysiące ?? No może ?
2016-07-22 21:33:29
z poziomu murawy
Jeżeli ktoś oczekiwał fajerwerków i wygranej Pogoni to srogo się zawiódł,bo Pogoń zaprezentowała się jeszcze gorzej jak w Krakowie.Powiem tak-nic dobrego się nie zapowiada,wszystko to co było w poprzednim sezonie zostało rozpier...widać to gołym okiem.Zespół jest bezpłciowy,nie ma w tej grze ani porządku ani jakości-taka kopanina na miarę co najwyżej 1 ligi.
2016-07-22 21:08:29
Jest źle i chyba będzie jeszcze gorzej.
Taka słaba drużyna to wina kierownictwa ( Zarządu ) klubu, które zamiast zajmować się budowaniem stabilnego składu i sztabu szkoleniowego bardziej jest zainteresowane przepychankami z magistratem w sprawie stadionu. Jako kibic jestem rozczarowany swoim zespołem tj. Pogonią. Myślę, że wszystko zmierza do I ligi albowiem nie widać innej równie słabej drużyny. Nie ma składu personalnego jak również trenera !!!!!
2016-07-22 21:05:53

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje