czwartek, 19 października 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Rozregulowana Pogoń

Piłka nożna. Rozregulowana Pogoń

Piłka nożna. Rozregulowana Pogoń
Data publikacji: 2016-07-22 20:31
Ostatnia aktualizacja: 2016-07-23 11:30
Wywietleń: 1507 145354

Pogoń Szczecin – Korona Kielce 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Kort (20), 1:1 Pylypczuk (43).

Żółte kartki: Drygas (Pogoń), oraz Kallaste, Aankour, Sekulski, Rymaniak (wszyscy Korona).

Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce).

Widzów: 6 234.

Pogoń: Słowik - Frączczak, Czerwiński, Fojut, Nunes – Drygas (68, Matras), Murawski - Gyurcsó, Kort (79, Akahoshi), Delew (65, Rudol) - Zwoliński.

Korona: Peškovič - Rymaniak, Dejmek, Diaw, Kallaste - Gabovs (87, Zając), Grzelak, Możdżeń (64, Cebula), Aankour, Pyłypczuk - Sekulski (61, Przybyła).

Fatalnie wypadła inauguracja przed własną publicznością dla piłkarzy Pogoni Szczecin. Nie potrafili pokonać najsłabszej drużyny z pierwszej kolejki spotkań - Korony Kielce. Mało tego, szczecinianie na nic więcej, niż na jeden punkt nie zasłużyli.

O ile w pierwszej połowie starali się jeszcze przeciwnika zdominować, wymieniali wiele podań, stwarzali sytuacje, mieli przewagę, to już w drugiej wypadli kompromitująco. Nie stanowili żadnego zagrożenia, ich akcje były czytelne, przeprowadzane w wolnym tempie, bez ryzyka i elementu zaskoczenia.

Przed sezonem słyszeliśmy, że możemy się spodziewać Pogoni znacznie odważniejszej, bardziej efektownej. W drugiej połowie spotkania z Koroną nie było nawet zalążku takiej drużyny. Szczecinianie nie stwarzali sytuacji, przeprowadzali akcje w jednostajnym tempie, brakowało przyspieszenia.

Jest gorzej

Pogoń w porównaniu z poprzednim sezonem na razie pod żadnym względem nie wygląda lepiej, a pod wieloma zdecydowanie gorzej. Przede wszystkim pozwala przeciwnikowi na nazbyt wiele we własnej strefie obronnej.

Goście przed przerwą stworzyli przynajmniej cztery znakomite okazje. Trafiali w słupek, w poprzeczkę, znów szkolne błędy popełniał Słowik, czym jeszcze mocniej podkreślał panujący chaos w defensywie miejscowych.

Źle wyglądali nasi obrońcy, ale nie tylko oni. Słaba była cała organizacja gry defensywnej. Najlepszym na to przykładem była akcja, po której Pogoń straciła gola. Wystarczyło jedno podanie w środkową strefę do Aankoura, ten bez żadnej presji ze strony portowców obrócił się i wykonał prostopadłe podanie do Pylypczuka, który mimo asysty Nunesa z łatwością wbiegł w pole karne i zdobył gola.

Goście zagrażali też po stałych fragmentach gry (poprzeczka Diawa) i prostopadłych podaniach w pole karne (słupek Sekulskiego i wybroniony strzał tego piłkarza przez Słowika).

Ani widowiskowo, ani efektownie

Przed rozpoczęciem sezonu słyszeliśmy deklaracje, że Pogoń będzie grać bardziej widowiskowo. W drugiej połowie nie mogliśmy dostrzec utrzymującej się przy piłce drużyny. Nie widzieliśmy zespołu mającego pomysł na rozmontowanie defensywy gości. Niczego takiego nie było w konfrontacji z murowanym kandydatem do spadku.

Owszem, w pierwszych 20 minutach Pogoń miała cztery dobre okazje, ale wynikały one głównie z fatalnych nieporozumień gości, a nie z przemyślanych ataków miejscowych. Goście w miarę upływu czasu przejmowali kontrolę na boisku i z łatwością odpierali nieskoordynowane ataki miejscowych, które z każdą minutą stawały się coraz bardziej nieporadne.  

Pogoń była niecierpliwa, sprawiała wrażenie, że nie ma żadnego pomysłu, ale co najgorsze, to nie zauważyliśmy, by była z tego powodu jakoś szczególnie zaniepokojona.

Nie było jakiejś szczególnej determinacji, szybkiego ataku na rywala już na jego połowie. Owszem, takie sytuacje też się zdarzały, ale najczęściej kończyły się faulami, przepychankami i następnie gestykulacjami wyrażającymi rezygnację i dezaprobatę.

Pierwsze dwa mecze pokazały też, że Pogoń na razie nie ma korzyści z przeprowadzonych transferów. Delev i Drygas byli w piątkowy wieczór pierwszymi piłkarzami do zmiany, a pole manewru na ławce rezerwowych wydaje się dość skromne. Większość piłkarzy wydaje się być zdecydowanie pod formą. ©℗ Wojciech Parada  

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Andrzej
Puchary będą w 2076r. z 4 miejsca.
2016-07-23 11:28:56
guciu
Atmosfera na stadionie była oczekująca witania nowego sezonu ekstraklasy Pogoni Szczecin piękna pogoda szkoda że tylko remis znowu coś szwankuje obrona niepewny bramkarz atak by się przydał.
2016-07-23 10:18:26
6234
Warunki atmosferyczne wręcz idealne do rozgrywanie meczu futbolowego, oraz pogoda idealna dla kibiców. I CO ? Ano tradycyjnie , na trybunach 6234 Dumy(?) Pomorza ! Ludzie, jakie wy macie argumenty, do budowy stadionu na minimum 20-25 tysięcy !?!? Komu jest potrzebne, wywalenie tylu milionów, wyłącznie po to aby po obiekcie hulał wiatr ?? 6234.....strach pomyśleć gdyby padał deszczyk, widownia oscylowałaby ...2...3 tysiące ?? No może ?
2016-07-22 21:33:29
z poziomu murawy
Jeżeli ktoś oczekiwał fajerwerków i wygranej Pogoni to srogo się zawiódł,bo Pogoń zaprezentowała się jeszcze gorzej jak w Krakowie.Powiem tak-nic dobrego się nie zapowiada,wszystko to co było w poprzednim sezonie zostało rozpier...widać to gołym okiem.Zespół jest bezpłciowy,nie ma w tej grze ani porządku ani jakości-taka kopanina na miarę co najwyżej 1 ligi.
2016-07-22 21:08:29
Jest źle i chyba będzie jeszcze gorzej.
Taka słaba drużyna to wina kierownictwa ( Zarządu ) klubu, które zamiast zajmować się budowaniem stabilnego składu i sztabu szkoleniowego bardziej jest zainteresowane przepychankami z magistratem w sprawie stadionu. Jako kibic jestem rozczarowany swoim zespołem tj. Pogonią. Myślę, że wszystko zmierza do I ligi albowiem nie widać innej równie słabej drużyny. Nie ma składu personalnego jak również trenera !!!!!
2016-07-22 21:05:53

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Kobiety protestowały na pl. Solidarności
Poprzedni Następny

Nekrologi