piątek, 23 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Rocznik 2000 w natarciu

Piłka nożna. Rocznik 2000 w natarciu

Piłka nożna. Rocznik 2000 w natarciu
Data publikacji: 2017-09-13 21:36
Wywietleń: 1226 292100

Sebastian Walukiewicz znalazł się na ostatni mecz z Lechem Poznań w kadrze meczowej trenera Macieja Skorży, a nie było w niej dwóch innych, bardziej doświadczonych defensorów: Jarosława Fojuta i Sebastiana Rudola, którzy swoje mecze rozgrywali w zespole rezerw.

Maciej Żurawski zadebiutował w zespole rezerw, Adrian Benedyczak ma już w obecnym sezonie na koncie trzy mecze w zespole rezerw, Marcel Stefaniak przez ponad rok takich spotkań rozegrał 20, a Bartosz Boniecki na tym szczeblu rozgrywek ma już na koncie jednego gola.

Każdy z tych pięciu graczy urodzony jest w roku 2000, Żurawski i Benedyczak nie mają jeszcze nawet skończonych 17 lat. Zgodnie w klubie oceniani są jako złote dzieci Pogoni. Każdy z nich najdalej za dwa lata ma być już ważnym piłkarzem w pierwszej drużynie, jest duża szansa, że przynajmniej dwóch z nich zadebiutuje jeśli nie w tej rundzie, to na pewno w tym sezonie.

Walukiewicz przed Rudolem

Walukiewicz taką szansę być może otrzyma już w najbliższą sobotę. Mocno naciska na starszych kolegów, był bliski debiutu już w drugim meczu sezonu, ale ostatecznie jego miejsce zajął bardziej doświadczony Rudol i nie zawiódł, bo zdobył gola.

Minęły niespełna dwa miesiące, a Walukiewicz jest już wyżej w hierarchii od Rudola, a czwarta żółta kartka dla Rapy oznacza, że Rumun w sobotnim meczu z Wisłą w Płocku będzie pauzował. Teoretycznie większe szanse na zastąpienie Rapy ma Fojut, ale 30-letni defensor po raz ostatni zagrał w ekstraklasie 30 lipca i był to występ dla niego bardzo nieudany.

Możliwe też, że trener Skorża zdecyduje się w Płocku na ustawienie z trzema środkowymi obrońcami. Po raz pierwszy od rozpoczęcia swojej pracy w Szczecinie zamknął w tym tygodniu treningi dla mediów, a to oznacza, że może szykować jakąś taktyczną niespodziankę.

16-latek w rezerwach

Jakby nie patrzeć, to Walukiewicz jest coraz bliżej występu w ekstraklasie. Tylko teoretycznie daleko od ekstraklasy jest zaledwie 16-letni Żurawski. 17 lat skończy dopiero 22 grudnia, w sobotę debiutował w III-ligowych rezerwach, ale jego kariera w tym roku uległa mocnemu przyspieszeniu.

Piłkarz dopiero wiosną zaczął regularnie grywać w podstawowym składzie juniorów, natomiast w meczach fazy medalowej z SMS Łódź i Legią Warszawa był to zawodnik w zespole Pawła Crettiego już absolutnie kluczowy i wiodący. Dwa miesiące wystarczyły, by zawodnik z jednego z jedenastu graczy wyjściowego składu stał się praktycznie liderem zespołu, choć był od swoich partnerów młodszy o ponad dwa lata.

Cztery mecze obecnego sezonu w zespole juniorów pokazały, że piłkarz potrzebuje nowych wyzwań, a liga juniorów powinna być dla niego już wspomnieniem. Zawodnik rozpoczął regularne treningi z pierwszą drużyną, potrzebuje wyzwań, jest pilnie obserwowany przez Macieja Skorżę i jeżeli w dalszym ciągu będzie się rozwijał w tak zawrotnym tempie, to najpóźniej wiosną powinien już być brany pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej.

20 meczów w III lidze Stefaniaka

Spośród graczy rocznika 2000 największe doświadczenie w „dorosłej” rywalizacji ma Marcel Stefaniak. Na poziomie trzeciej ligi zagrał już w 20 meczach, latem uczestniczył w przygotowaniach pierwszej drużyny do nowego sezonu, brał udział w sparingach pierwszego zespołu.

Od ponad roku przygotowywany jest na pozycję lewego obrońcy w pierwszej drużynie. Ricardo Nunes ma już 31 lat, znajduje się w życiowej formie, ale wygląda na to, że za rok lub najdalej za dwa lata może nastąpić na tej pozycji płynna wymiana pokoleniowa.

W reprezentacji do lat 18 zadebiutował ostatnio Bartosz Boniecki. W swoim drugim meczu – przeciwko Belgii – zdobył nawet bramkę. To kolejny sygnał od tego piłkarza, że proces szkoleniowy w jego przypadku przebiega szybko, a zawodnik pokonuje kolejne bariery.

Boniecki jak Żurawski

Podobnie jak w przypadku Żurawskiego, dopiero w kwietniu tego roku wywalczył miejsce w podstawowym składzie juniorów, a w meczach fazy medalowej był już jednym z najlepszych zawodników w drużynie Pawła Crettiego. W III lidze debiutował pod koniec poprzedniego sezonu, w debiucie zdobył nawet gola. To piłkarz pozbawiony respektu, ale musi pamiętać o zachowaniu pokory.

Pogoń duże nadzieje wiąże też z Adrianem Benedyczakiem. To piłkarz, który nie ma jeszcze skończonych 17 lat. Brakuje mu do tego ponad dwóch miesięcy. W ubiegłym roku był podstawowym zawodnikiem w reprezentacji swojego rocznika, później walczył z kontuzją, niemal całą wiosnę dochodził do formy, wypadł z reprezentacji, jednak początek obecnego sezonu jest dla niego imponujący.

Zawodnik ma już za sobą pierwszy sparing w pierwszej drużynie, w trzeciej lidze rozegrał trzy spotkania, w lidze CLJ zdobył dwa gole, a kolejnego dorzucił w towarzyskim, prestiżowym spotkaniu z niemieckim St. Pauli.

Rocznik 2000 jest w Pogoni wyjątkowo urodzajny w utalentowanych piłkarzy. Prócz wymienionych są jeszcze: Błażej Starzycki, Michał Sacharuk, Hubert Sadowski, Oskar Furst, którzy na dziś wydają się dość daleko od pierwszej drużyny, ale wciąż są bardzo młodzi i mają jeszcze sporo czasu na przekonanie do siebie trenera pierwszej drużyny. ©℗ 

Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-5
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy