czwartek, 23 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Praca i spokój (ROZMOWA)

Piłka nożna. Praca i spokój (ROZMOWA)

Piłka nożna. Praca i spokój (ROZMOWA)
Data publikacji: 2016-05-05 18:18
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-06 15:07
Wywietleń: 386 132460

10-latki z Football Academy Szczecin po raz drugi z rzędu wygrali całą edycję największego piłkarskiego turnieju w Polsce dla dzieci „Z Podwórka na Stadion” o puchar Tymbarku.

Zarówno rok temu, jak i obecnie trenerem był ten sam szkoleniowiec, zaledwie 27-letni Sławomir Kłos. To nie może być przypadek, że po raz drugi z rzędu wygrywa ogólnopolski turniej ten sam klub z tym samym trenerem.

– Co oznacza wygranie tak gigantycznego turnieju drugi raz z rzędu? Czy rzeczywiście wasz klub najlepiej pracuje z tymi najmłodszymi?

– Wygraliśmy dwa razy i to jest fakt, ale nie odważę się powiedzieć, że pracujemy najlepiej w Polsce. Na pewno chcemy pracować dobrze, sumiennie i rzetelnie. Pod swoją opieką mamy chłopców niespełna 10-letnich, więc potrzeba odpowiedniego podejścia. Praca nad elementami piłkarskimi to jedno, ale wychowanie i radość z tego, co się robi, to drugie. Wszystko jest tak samo ważne.

– Czy klub prowadzi jakąś umiejętną selekcję już na tym etapie rozwoju?

– Tu nie chodzi o selekcję, choć ta w dalszym etapie szkolenia jest bardzo ważna. Prowadzimy klasę sportową od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Mijają właśnie trzy lata naszej wspólnej pracy, więc można mówić o pierwszych efektach, które są widoczne. Trenujemy codziennie na orlikach, zimą nie zmieniamy miejsca na salę gimnastyczną, jest kilku chłopców z regionu, ale uczących się w innych szkołach. Rodzice dowożą ich na popołudniowe treningi. Na nich mamy grupę od 12 do 15 chłopców, do dyspozycji dwóch trenerów, komfort pracy jest duży.

– Czy w związku z tym, że wygraliście już drugą edycję pucharu Tymbarka, to pojawia się większe zainteresowanie waszym klubem ze strony rodziców?

– Gdy w ubiegłym roku wygrywaliśmy, to następnie pozyskaliśmy aż dziesięciu moim zdaniem najbardziej utalentowanych chłopców z rocznika 2005 i oni są już z nami. Sami poprzez swoich rodziców zgłaszają się do nas, bo tak to pracuje. Na pierwszy sukces trzeba ciężko zapracować, ale gdy już się on pojawi, to trzeba umiejętnie go skonsumować po to, by się rozwijać, by stawiać sobie nowe cele i wyzwania. Nie wiem jak będzie po naszym tegorocznym sukcesie, ale spodziewam się kolejnych telefonów i kolejnej fali zainteresowania bycia w naszym klubie.

– Po drodze wygrywaliście z drużyną Wielkopolski opartą o piłkarzy Lecha, a wiadomo, że szkolenie w Poznaniu, to dziś piłkarska wizytówka naszego kraju.

– Pokonaliśmy drużynę z Poznania w ubiegłym roku i w obecnym również. Nasz tegoroczny mecz obserwował między innymi Zbigniew Boniek i wielu innych znanych gości i po turnieju zgodnie orzekli, że był to najlepszy mecz w całym turnieju, stał na najwyższym poziomie technicznym.

– Czym wasz klub różni się od Lecha w kwestii szkolenia najmłodszych?

– My jesteśmy klubem mniejszym, o mniejszym zasięgu, ale też bardziej takim rodzinnym i przyjaznym. U nas też są nieprzyjemne sytuacje, kiedy trzeba powiedzieć rodzicom, że ich syn nie rokuje i musi odejść. To jest selekcja i aby był rozwój, to tak musi się dziać. W Poznaniu dzieje się to w sposób bardziej instrumentalny, ale nie jest to krytyka z mojej strony, tak się po prostu zdarza.

– Czy na takich turniejach pojawiają się już skauci?

– Zaczynają obserwować. O jednego z naszych 11-latków pytała już Legia Warszawa. Skauci jeżdżą później na różne turnieje ogólnopolskie, zbierają informacje i proponują transfer, najczęściej jak chłopcy zmieniają szkołę podstawową na gimnazjum. Ostatnio był u nas skaut Evertonu. Był na testach do gimnazjum, był pod wrażeniem ich organizacji i zanotował nazwiska dwóch chłopców. Będzie ich obserwował w kolejnym etapie szkolenia. Naszym celem jest wyszkolenie na jak najwyższym poziomie jak największej rzeszy młodych, utalentowanych chłopców. Chcielibyśmy, żeby wszyscy trafiali do Pogoni, ale to również, a może przede wszystkim zależy od Pogoni.

– Trenerzy z waszego klubu jeżdżą też na staże zagraniczne. Pan był ostatnio w Sportingu Lizbona. Co pan tam zaobserwował?

– Tam jest większa pasja, zaangażowanie, miłość do piłki. Trenerzy mają większą swobodę w działaniu. Nie wiem, czy to jest dobre, ale mogą bez porozumienia zmieniać proces treningów, tyle zaobserwowałem.

– Trenerzy z waszej akademii często wyjeżdżają na zagraniczne staże. W jaki sposób są zorganizowane?

– Football Academy jest klubem działającym w całej Polsce, w Szczecinie jest tylko jedna z placówek. Właściciele akademii bardzo dbają o rozwój trenerów. Ja byłem na stażu w Sportingu Lizbona, dwóch moich kolegów ze Szczecina było w niemieckim Hoffenheim, a wkrótce kolejni wyjadą na staż do Deportivo La Coruna.

– Ostatnio ogłoszono stworzenie Narodowego Modelu Gry. Czy dla waszego klubu dużo to zmieni?

– Wszyscy w klubie zapoznaliśmy się z książką i jesteśmy pod wrażeniem. My jednak w klubie mamy swój model, opracowany przez trenera koordynatora Macieja Mateńkę i realizujemy go. Efekty są coraz bardziej widoczne. Nie twierdzę, że nasz model jest lepszy, na pewno skorzystamy z wielu propozycji z Narodowego Modelu Gry, bo jest tam wiele pouczających kwestii. Nie chcemy jednak wyrzucać do kosza czegoś, co od niedawna funkcjonuje i zastępować tego czymś innym.

– Został pan wybrany na najlepszego trenera pucharu Tymbarka. W nagrodę pojedzie pan na Letnią Akademię Młodych Orłów. To duże wyróżnienie?

– Dla mnie ogromne. Na LAMO obecni są trenerzy kadry: Marcin Dorna, Bartłomiej Zalewski, Robert Wójcik. Obecni będą najbardziej utalentowani chłopcy w kraju do lat 12.

– Czy trzeba mieć jakieś szczególne podejście, gdy pracuje się z chłopcami 10-letnimi?

– W naszym klubie przyjęliśmy zasadę, że najważniejszy jest trening, na nim skupiamy całą swoją energię, natomiast w trakcie meczu trener powinien być bardziej przewodnikiem, nie chcemy wprowadzać nerwowej atmosfery. Każdemu zależy na zwycięstwie, ale wygrana nie może przesłaniać całego świata.

– Wszyscy trenerzy tak mówią, a potem jest różnie. Różnie zachowują się też rodzice, jak sobie radzicie z tymi najbardziej krewkimi?

– Myślę, że nasze sukcesy są pochodną między innymi umiejętności radzenia sobie właśnie z tymi sytuacjami. Zachowujemy spokój, tłumaczymy i pracujemy. Jak widać, to dobra metoda.

– Dziękuję za rozmowę. ©℗ Wojciech Parada

Komentarze

FA
W finałach ogólnopolskich grają najlepsi (np zawodnicy z Lecha, Jagielonii czy SMS Łodz). I poziom jest bardzo wysoki. Ale faktycznie w finałach Szczecina czy finałach wojewódzkich poziom jest średni. Ale to trzeba wystosować pismo do PZPN. Gratulacje jeszcze raz dla Football
2016-05-06 14:49:28
trener
Jeszcze raz podkreslam to nie chodzi o zazdrosc czy zle intencje bardzo sie ciesze ze druzyna z naszego wojwodztwa wygrala tylko o forme zglaszania druzyn do tymbarka ja znam trenera z fa i jest dobrym trenerem ale ja ze swoja druzyna jako klub nie startuje a na etapie wojewodzkim wszystkie druzyny nie klubowe odpadaja nie maja szans z druzynami z ligi ktore sa zarejestrowane na tymbark jako uks itp a zadko ktora druzyna ligowa na tym etapie ma wszystkich w jednej szkole podstawowej i tu jest problem
2016-05-06 12:41:57
Gosc
Szkoda, ze komentarze piszą trenerzy innych klubów. Polska piłka zawsze będzie z tylu poniewaz panuje ciągła walka i zazdrość. Zamiast pochwalić trzeba zdeptać. Identyczna sytuacja jest z AMO. Jeżeli jakiś zawodnik dojeżdża z innego miasta do klubu to znaczy ze rodzic, zawodnik ceni prace takiego klubu. Z tego co wiem tak działa Pogon oraz Football Academy. I super! Niech najlepsi grają z najlepszymi. Szkoda ze zazdrość u niektórych przysłania świat.
2016-05-06 10:30:04
24kurieraa
Szkoda, że pod tym artykułem znajdują sie negatywne komentarze. Zamiast cieszyć sie, ze drużyna z naszego województwa wygrała turniej to same,,,hejty. Cała Polska. Niestety. Ludzie zmieńcie podejście i zazdrość schowajcie do kieszeni....
2016-05-06 10:08:08
FA
"Rodzic" o czym Ty piszesz? Nie podszywaj sie pod innych. Każdy zawodnik FA gra w FA i jest tam zgłoszony i dojeżdża na treningi. Nie było żadnego zawodnika z zewnątrz. To prawda sa chłopcy z regionu. Ale dojeżdżają u sa zgłoszeni do FA. Sprawdź sobie w ZZPN oraz na treningach. Trener nie został nagrodzony za wygrana a za postawę podczas turnieju. Brak krzyków oraz presji.
2016-05-06 10:04:01
trener
Rodzicu, dobre spostrzeżenie ta akademia futbolowa (FA Szczecin) lubi wpadać w narcystyczne fantazje względem podkreslenia wlasnego ego .Szkoda ze nie piszą i nie chwała się prestizowym rocznikiem 2001(Fase) w turnieju Niechorze cup zajęli 10 msc.Ale czym się tu chwalić i przycmiewac wygrana w tymbarku. Żenada co oni grają.Te dzieciaki ledwo patrzą na oczy. Sił nie mają ani chęci czy radości z gry. Bylem obserwowałem i to zdanie nie jednego szkoleniowca. Przykre ale prawdziwe.
2016-05-06 00:09:13
obserwator
To nie chodzi o kompleksy trenerow to chodzi o zasady co innego jest wystawic druzyne z sp czy podworka a co innego druzyne klubowa w ktorej chlopcy graja w ligach turniejach ligowych i trenuja z danym trenerem tymbark powinien zmienic forme turnieju na oficjalne mistrzostwa polski pod patronatem pzpn i w tedy moga startowac kluby
2016-05-05 23:57:24
Rodzic
Szkolka FA Szczecin zabrała w tym roku mojego syna z innego klubu na rozgrywki tymbark . Przygoda fajna, syn zadowolony, ale jak można mówić o sukcesie klubowym skoro na taką imprezę i zgłoszeniu 12 zawodników wystawia sie swoich 5 graczy bo pozostali to chlopcy z regionu. Syn dojeżdża tylko na mecze i turnieje na codzien trenuje w Klubie a nie UKS FA. Reasumując PZPN powinien nagrodzić nie tylko tego trenera za jego prace ale i pozostałych trenerów którzy swą wiedzą i praca z dziecmi przyczynili się do tego wspolnego sukcesu...
2016-05-05 23:57:01
Kibic FA
Mój syn grał w finałach Tymbark. Druzyny z którymi rywalizowali nasi chłopcy były bardzo dobre. Wyszkolenie techniczne chłopców było bardzo wysokie. Szkoda ze w Szczecinie oprócz pogoni football nie ma z kim grać na takim poziomie... Brawo trener, brawo FA
2016-05-05 21:20:33
Mks
PS. Chłopcy z pogoni tez grali - w u12. Jako SP 51. To tez nie jest drużyna klubowa? Gratulacje obserwator
2016-05-05 21:15:01
Mks
Jeżeli "obserwator" potrafi czytać ze zrozumieniem to powinien wiedziec ze startują rownież inne kluby: takie jak Lech. Tylko jako szkoła. Moj syn grał w tymbarku w AMO. A na co dzien trenuje w pogoni. Leczmy kompleksy gdzieś indziej panie obserwatorze. Gratulacje FA i do zobaczenia na turniejach
2016-05-05 21:13:20
trener
Przepisy tymbarka powinno sie zmienic bo te co sa to zmuszaja trenerow do kombinacji np granie w turnieju jako uks i itp a trenerzy ktorzy nie kombinuja to nie maja prawo startu z druzynami klubowymi
2016-05-05 19:53:48
obserwator
Turniej tymbarka to wielka sciema z zasady drozyny klibowe typu legia itp nie moga startowac a futboll academy rejestruje sie jako uks i wygrywa a sa to chlopcy ktorzy graja na codzien w swoim klubie jako liga orlikowa i zrobili to poraz drugi
2016-05-05 19:20:15
brawo
ta szkółka Futbol academy to jest najlepsze co mogło spotkać nas w Szczecinie jeśli chodzi o rozwój piłkarski dzieci. Naturalna rywalizacja z Pogonią sprawia, że jakość szkolenia jest co raz lepsza zarówno w FA jak i Pogoni. Brawo...
2016-05-05 19:07:04

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny