czwartek, 23 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Pogoń w LE ? Duże wyzwanie organizacyjne

Piłka nożna. Pogoń w LE ? Duże wyzwanie organizacyjne

Piłka nożna. Pogoń w LE ? Duże wyzwanie organizacyjne
Data publikacji: 2016-03-24 08:19
Ostatnia aktualizacja: 2016-03-24 13:58
Wywietleń: 442 125604

Do zakończenia piłkarskiego sezonu w polskiej ekstraklasie pozostało jeszcze dziewięć kolejek. Dwie rozegrane zostaną jeszcze w fazie zasadniczej, a kolejne siedem już w grupie mistrzowskiej, kiedy zdobyte punkty podzielone zostaną na pół.

Wtedy tak naprawdę rozstrzygnie się, kto potrafi radzić sobie z presją, wygrywać w trudnych i decydujących momentach i kto zasłuży na grę w europejskich pucharach.

Portal 90minut.pl dokonał jednak już symulacji meczów w eliminacjach Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej. Piłkarze Pogoni znajdują się na czwartym miejscu już od dłuższego czasu i choć ich przewaga nad konkurentami w ostatnich kolejkach mocno stopniała, to szansa na ukończenie sezonu na tak wysokiej pozycji wciąż jest bardzo duża.

Sześć meczów - zero zwycięstw

Jeżeli tak się stanie, a mistrzem i zdobywcą pucharu Polski zostanie Legia Warszawa, to portowcy po raz czwarty w swojej historii zakwalifikują się do gier o europejskie puchary. Wcześniej za każdym razem ich przygoda kończyła się już na pierwszej rundzie. Pogoń w sześciu oficjalnych spotkaniach nie wygrała ani razu.

Symulacja, której dokonał portal 90minut.pl opiera się o bieżącą sytuację w rozgrywkach europejskich. Wynika z niej, że Pogoń w razie uzyskania prawa do gry w europejskich pucharach będzie musiała rozpocząć rozgrywki już od I rundy.

Mecze w tej fazie rozgrywek zaplanowane są na 30 czerwca i 7 lipca, czyli dwa tygodnie przed inauguracją sezonu piłkarskiego w Polsce. Oznacza to, że przerwa w rozgrywkach będzie dla drużyny jeszcze krótsza i na późniejszym etapie sezonu może wywrzeć ujemny wpływ na poczynania zespołu.

Zatrucie sukcesem

Niemal wszystkie polskie drużyny rozpoczynające eliminacje w europejskich pucharach miały potem bardzo duże problemy w rozgrywkach ligowych włącznie ze spadkiem z ekstraklasy włącznie. Jak to określił niegdyś obecny szkoleniowiec Pogoni Czesław Michniewicz, pojawia się tzw. zatrucie sukcesem.

Nie znaczy to jednak, że trzeba rezygnować z gry o wysokie cele i realizację marzeń. Takim jest na pewno zakwalifikowanie się do fazy eliminacyjnej Ligi Europejskiej.

Jeżeli Pogoń uzyska prawo gry w europejskich pucharach, to mecze w I rundzie rozpocznie jako drużyna rozstawiona. To przywilej każdej polskiej drużyny, która rozpocznie swoją przygodę w europejskich pucharach.

Na jakie zespoły może Pogoń trafić w I rundzie ? Nie są to ekipy wymagające i na pewno w zasięgu drużyny Pogoni. Są też jednak zespoły z krajów w miarę równorzędnych do Polski jeśli chodzi o poziom piłkarski.

Kierunek - południe Europy

Na pewno do jednych z atrakcyjniejszych rywali na tym szczeblu rozgrywek mogą zaliczać się zespoły z Węgier (MTK Budapeszt, Ujpest), Słowacji (Rużemborok), Bułgarii (Slawija Sofia), czy krajów bałkańskich (Słowenia, Czarnogóra, Macedonia, Serbia).

Żaden polski zespół, w tym również Pogoń nie chciałyby trafić na drużynę z dość dalekich krajów, a takich w tej fazie rozgrywek będzie sporo. Wylosowanie drużyn z Wysp Owczych, Islandii, Azerbejdżanu, Malty, Gruzji, Andory, Gibraltaru, czy Armenii stanowić może nie lada problem logistyczny i organizacyjny.

Jeżeli Pogoń awansowałaby do II rundy, a miałaby na to duże szanse, to w kolejnej fazie eliminacji nie byłaby już w gronie drużyn rozstawionych. Mecze zaplanowano na 14 i 21 lipca, a Pogoń mogłaby wtedy trafić na rywali już znacznie bardziej wymagających, ale na pewno też nie stanowiących jakiejś niedostępnej siły.

Najlepiej wylosować Białoruś

Na tym etapie portowcy mogliby zmierzyć się z Maccabi Tel Aviv, Austrią Wiedeń, Broendby, Partizanem Belgrad, Sion, Hajdukiem Split, Slovanem Bratysława, Slavią Praga, IFK Goeteborg, czy Debreceni. Są też zespoły mniej renomowane z Islandii, czy Białorusi.

Jeżeli Pogoni udałoby się przejść też drugą fazę rozgrywek, to w trzeciej mierzyłaby się już z prawdziwymi potentatami i zespołami zdecydowanie poza zasięgiem sportowym.

Mecze III rundy rozgrywane mają być 28 lipca i 4 sierpnia, a wśród rozstawionych są takie ekipy, jak: Zenit St. Petersburg, Athletic Bilbao, Anderlecht Bruksela, Rapid Wiedeń, Spartak Moskwa, Mainz, Southampton, Panathinaikos Ateny, czy drużyna wychowanka Pogoni Szczecin Kamila Grosickiego Rennes.

Przygoda z europejskimi pucharami jest perspektywą bardzo kuszącą, ale też uciążliwą i wymagającą odpowiedniego przygotowania i na pewno dość sporów kosztów w kwestii organizacyjnej.

I i II runda bez telewizji

To są też oczywiście pewne profity wynikające z transmisji telewizyjnych, dodatkowych reklam na stadionie. Przypomnijmy jednak, że w poprzednim sezonie żadna ze stacji telewizyjnych nie transmitowała meczów z udziałem polskich drużyn ani w I, ani w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europejskiej, a na tym etapie prawdopodobnie skończyłaby się przygoda z portowców z piłkarską Europą.

Ewentualny udział portowców w aż trzech rundach kwalifikacji oznaczałby, że zespół w ciągu pięciu tygodni musiałby rozegrać sześć spotkań pucharowych i trzy ligowe i pokonać bardzo duże odległości. Może się okazać, że wciągu miesiąca Pogoń będzie musiałaby jechać na mecze do Azerbejdżanu, następnie Kazachstanu, a w trzeciej rundzie do Moskwy.

Kwestią odrębną pozostaje stadion. Nie ma wątpliwości, że do III rundy kwalifikacyjnej Pogoń mogłaby grać na swoim stadionie, choć ten ewidentnie nie spełnia standardów europejskich. UEFA na tym szczeblu rozgrywek jest jednak bardzo tolerancyjna w kwestii stadionowej infrastruktury. ©℗ Wojciech Parada

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Realista
Całe szczęście,że to tylko puste dywagacje i klasyczna mrzonka bo Pogoń nie ma ani kasy ani bramkarzy na grę w LE.Bądźmy realistami twardą stąpajmy po...murawie.
2016-03-24 13:51:22

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny