poniedziałek, 18 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Pogoń szuka trenera, Zięcik na rozmowach

Piłka nożna. Pogoń szuka trenera, Zięcik na rozmowach

Piłka nożna. Pogoń szuka trenera, Zięcik na rozmowach
Data publikacji: 2017-05-16 20:51
Ostatnia aktualizacja: 2017-05-17 13:03
Wywietleń: 2856 257929

W mediach pojawiło się kolejne nazwisko łączone z przejęciem drużyny Pogoni Szczecin po Kazimierzu Moskalu. Tym trenerem ma być 57-letni Krzysztof Zięcik, wychowanek szczecińskiego klubu, ale od prawie 25 lat mieszkający we Francji.

Jest absolwentem prestiżowej akademii trenerskiej w Clairefontaine, ale samodzielnie nie prowadził nigdy klubu z najwyższej klasy rozgrywkowej. Informację o zainteresowaniu Pogoni Zięcikiem podał portal Interia.pl. Od jednego z pracowników klubu dowiedzieliśmy się, że Krzysztof Zięcik był we wtorek w klubie i rozmawiał z prezesem Jarosławem Mroczkiem na temat ewentualnej pracy w Szczecinie.

Krzysztof Zięcik jest rodowitym szczecinianinem, wychowankiem Pogoni Szczecin, w szczecińskim klubie trenowali go: Kazimierz Sokołowski, Hubert Fiałkowski, Florian Krygier, Włodzimierz Obst. Spędził w tym klubie 15 lat, które ukształtowały go piłkarsko.

Przeciwko Deynie

W ekstraklasie zagrał tylko w jednym meczu, miał zaledwie 18 lat, a naprzeciwko stanęli tacy piłkarze, jak: Kazimierz Deyna czy Lesław Ćmikiewicz. Pogoń podejmowała Legię Warszawa i przegrała 2:3, a Zięcik zastąpił na boisku Konrada Krasowskiego.

Już wtedy wiedział, że w przyszłości zostanie trenerem. Między innymi dlatego nie zgodził się na naukę w liceum wieczorowym. Poziom tam był słaby, chciał skończyć normalne liceum, a to wiązało się z opuszczaniem treningów, przez co jego szanse na regularne występy w ekstraklasie malały.

Co ciekawe, do pierwszej drużyny Pogoni zaprosił go trener Aleksander Mandziara – ojciec Adama, dzisiejszego ekscentrycznego prezesa Lechii Gdańsk. A. Mandziara dopiero po opuszczeniu Pogoni zrobił całkiem pokaźną karierę trenerską na zachodzie, co w tamtym czasie nie było rzeczą łatwą. Prowadził między innymi takie zespoły, jak: Rot Wess Essen, Young Boys Berno, LASK Linz czy Darmstadt.

Pierwszy z rocznika 60

Krzysztof Zięcik był w Pogoni pierwszym piłkarzem urodzonym już w latach 60, który zadebiutował w ekstraklasie. Po nim była cała plejada takich graczy: Biernat, Siwa, Krupa, Turowski, bracia Sokołowscy.

Następnie trafił do Stali Stocznia. W pierwszej połowie lat 80. był tam bardzo silny zespół. Do ekstraklasy, a nawet reprezentacji trafiali stamtąd później tacy piłkarze, jak: Kalisz, Jakołcewicz, Makowski, Benesz, Burkhardt, Borówko, Zambrzycki, Krzystolik, czy Hawrylewicz.

W sezonie 1988/89 Krzysztof Zięcik znów miał szansę zagrać na szczecińskim stadionie przy ul. Twardowskiego. Mecz Pogoni z Jastrzębiem zaplanowano na 27 sierpnia, ale spotkanie niespodziewanie zostało przełożone do Stargardu.

Ze Szczecina do Stargardu

Decyzja była kuriozalna, w Szczecinie panowały wówczas bardzo gorące nastroje, odradzała się Solidarność, spodziewano się demonstracji, a mecz piłkarski mógł być przyczyną do sporych zgromadzeń. Już tak bywało w przeszłości, że tłumy mieszkańców rozpoczynały marsze po meczach piłkarskich.

Krzysztof Zięcik nie zagrał zatem na szczecińskim stadionie, ale na stargardzkim. To był jedyny w historii mecz o mistrzostwo ekstraklasy rozgrywany w Stargardzie. Pogoń wygrała 2:0, a oba gole zdobyli dobrzy koledzy Zięcika ze Stali Stocznia: Benesz i Krzystolik.

Krzysztof Zięcik doskonale wiedział, że wielkiej kariery piłkarskiej już nie zrobi. Liczył jednak bardzo na karierę trenerską. Dostał się na kurs w słynnej szkole trenerskiej we Francji. To nie było łatwe. Kursantów było 16, w tym 9 byłych reprezentantów Francji.

Kończył szkołę między innymi z takimi postaciami, jak Allan Giresse czy Hahid Halichodzić. Jego wykładowcami byli między innymi: Aime Jacquet i Raimond Domenech. Wcześniej tylko jeden Polak ukończył tę szkołę. Był nim Henryk Kasperczak.

Za trudno dla Szarmacha i Tarasiewicza

Fiaskiem zakończyła się przygoda z tą elitarną szkołą dla Andrzeja Szarmacha i Ryszarda Tarasiewicza. Zięcik nie jest jednak osobą w futbolu francuskim rozpoznawalną i trudno mu było przebić się w kraju należącym do najlepszych na świecie.

Nie był we Francji nigdy znanym piłkarzem, a to czasem bardzo utrudnia znalezienie dobrej posady. W ponad 20-letniej pracy trenerskiej prowadził sześć drużyn i każda z nich pod jego wodzą osiągała swoje najlepsze, historyczne wyniki. Był trenerem młodzieżowej reprezentacji Gwinei, drugim trenerem pierwszej reprezentacji tego kraju, która wtedy była wyżej klasyfikowana w rankingu od Polski.

Krzysztof Zięcik wciąż pozostaje wielkim fanem Pogoni Szczecin. Doskonale zna sytuację panującą w szczecińskim klubie, śledzi wyniki i odwiedza nasze miasto przynajmniej raz albo dwa razy w roku. We wtorek widziany był w klubie.

Pogoń nie podjęła jeszcze decyzji odnośnie nowego szkoleniowca. Do niedawna niemal pewnym i całkowicie naturalnym kandydatem wydawał się Maciej Bartoszek. Klub jednak rozważa inne opcje, duże szanse na przejęcie zespołu ma Maciej Stolarczyk, o czym Kurier pisał dzień po oficjalnym ogłoszeniu, że trener Moskal po zakończeniu sezonu nie będzie trenerem w Szczecinie. Wojciech Parada

 

 

 

Komentarze

Anzelm
Jestem ZA.Się,Mroczek, nie wygłupiajcie i nie zatrudniajcie na TYM stanowisku Stolarczyka.On już był i co pokazał?...Pamiętam.
2017-05-17 12:44:56
M
@okiem kibica No, czy kupić bilet decydujesz, czy miasto będzie pakować w klub pieniądze "na promocję" itd. raczej już nie...
2017-05-17 09:33:52
okiem kibica
Nie no....Moskal ze Szczecina do Krakowa miał około 650 km i po roku zauważył,że ciężko przeżywa te rozstania On i rodzina.Zięcik do domu będzie miał UWAGA-1.300 km i będzie powtórka z rozrywki.No ale to nie mój Cyrk nie moje małpy.Mroczek jako właściciel przedsiębiorstwa ma prawo zatrudniać kogo chce i robić ze swoimi pracownikami co chce.Natomiast całe szczęście,że to JA decyduję czy będzie się to odbywało za moje pieniądze czy nie.
2017-05-16 21:14:04

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Ostatni dzień jarmarku
Czego szczecinianie życzą na nowy rok
Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Poprzedni Następny

Nekrologi