niedziela, 21 stycznia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Pogoń awansowała do ćwierćfinału PP

Piłka nożna. Pogoń awansowała do ćwierćfinału PP

Piłka nożna. Pogoń awansowała do ćwierćfinału PP
Data publikacji: 2016-09-28 20:46
Ostatnia aktualizacja: 2016-09-29 10:59
Wywietleń: 1106 156964

Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok 4:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Frączczak (21, karny), 1:1 Cernych (36), 2:1 Drygas (67), 3:1 Gyurcso (86), 4:1 Nunes (89).

Żółte kartki: Murawski, Rapa (Pogoń), Burliga, Tomasik (Jagiellonia)

Widzów: 3 826.

POGOŃ: Kudła - Râpă, Rudol, Lewandowski, Nunes - Delew (85, Akahoshi), Piotrowski (78, bst), Murawski, Drygas, Gyurcsó - Frączczak (80, Zwoliński).

JAGIELLONIA: Węglarz - Burliga (46, Wasiluk), Runje, Guti, Tomasik (83, Mackiewicz) - Góralski, Grzyb, Romanczuk (76, Świderski), Frankowski - Vassiljev, Černych.

Pogoń awansowała do ćwierćfinału piłkarskiego pucharu Polski i jest to dla niej najlepsze osiągnięcie w tych rozgrywkach od siedmiu sezonów. Portowcy awans wywalczyli w dużym stylu. Pokonali zdecydowanie aktualnego lidera tabeli, który zagrał w najsilniejszym składzie, czego  nie można powiedzieć o gospodarzach.

Szczecinianie musieli sobie radzić bez swoich dwóch filarów: Jarosława Fojuta i Mateusza Matrasa. Okazało się, że nawet tak kluczowych zawodników można zastąpić bez uszczerbku na wyniku. Można ich zastąpić, ale jednocześnie grać tak, żeby wykorzystać inne walory, inne elementy w grze, dzięki którym w efektowny sposób się wygrywa.

Pogoń w pierwszej połowie grała nerwowo, nie stwarzała sytuacji i ewidentnie pomógł jej sędzia. Rzut karny podyktowany został bardzo pochopnie. Stało się to po jedynej godnej uwagi akcji przed przerwą.

Koronkową wymianę podań przeprowadzili ze sobą: Drygas i Murawski, strzał tego ostatniego został wybroniony, ale już przy próbie dobitki zawodnik padł na murawę, a arbiter zakwalifikował to jako faul.

Błąd Lewandowskiego

Jagiellonia wyrównała też po pierwszej poważniejszej próbie rozerwania eksperymentalnie zestawionej defensywy. Wyraźnie źle ustawiony był Lewandowski, ale można było zakładać, że w którymś momencie popełni błąd wynikający z braku doświadczenia gry na nowej pozycji.

Lewandowski więcej już takich błędów nie popełniał, interweniował pewnie i zdecydowanie. Nie ryzykował i nie podejmował pochopnych decyzji, swój występ może uznać za więcej, niż poprawny.

Pogoń o losach meczu zadecydowała po przerwie. Pokazała swoją siłę i moc w ofensywie. Nękała rywala dośrodkowaniami, kilka razy zaimponowała szybkim wyjściem z własnej strefy obronnej. Chaotycznych i nieodpowiedzialnych zagrań było zdecydowanie mniej, a jakości pod bramką przeciwnika więcej.

Jagiellonia tuż po przerwie wykonywała serię rzutów rożnych i był to jej najlepszy okres gry w drugiej połowie. Wtedy przekonaliśmy się też, jak trudno niedoświadczonym obrońcom wygrać walkę w powietrzu nawet we własnym polu karnym. Później takich sytuacji było coraz mniej, bo przewaga Portowców stawała się coraz wyraźniejsza.

Jeden gol wszystko zmienia

Szczecinianie na pewno nie rozegrali najlepszego meczu w sezonie, grywali nawet lepsze mecze w spotkaniach przegranych, jak choćby z Lechem. Tym razem wykorzystywali okazje, dopisywało im szczęście i umieli przypieczętować przewagę. Jeden gol przy stanie remisowym może całkowicie odmienić ocenę drużyny. 

O determinacji w grze ofensywnej gospodarzy niech poświadczą liczby. Pogoń w całym meczu oddała aż 12 celnych strzałow przy czterech rywala. Nie można zatem mówić, że wynik 4:1 jest za wysoki i nie odzwierciedla wydarzeń na boisku tylko dlatego, że dwa gole padły w samej końcówce. Właśnie, że odzwierciedla.

Pogoń wykonała aż 9 otwierającyh podań, z których aż 8 po przerwie. Rywal miał ich o trzy razy mniej i tylko w pierwszej połowie. Przewaga podopiecznych trenera Moskala była zatem po zmainie stron przygniatająca, a zwycięstwo absolutnie nie było przypadkowe.

Smutne jest tylko to, jak niewielu kibiców postanowiło z trybun oglądać dość spory wyczyn Portowców. ©℗ Wojciech Parada

Podpis: Gol Adama Frączczaka z rzutu karnego zapoczątkował festiwal strzelecki przy ul. Twardowskiego.

Komentarze

Piwomir Winoslaw
Dziekuje za zaproszenie do komentarzy ale dzis nie moge.
2016-09-29 10:49:00

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-1
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Bicie rekordu w spinningu rowerowym
Światełko do nieba 2018
Wielkie granie na Łasztowni
Poprzedni Następny
W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy