sobota, 18 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Pierwszy dzień w pracy nowego trenera

Piłka nożna. Pierwszy dzień w pracy nowego trenera

Piłka nożna. Pierwszy dzień w pracy nowego trenera
Data publikacji: 2017-11-08 14:46
Ostatnia aktualizacja: 2017-11-08 19:33
Wywietleń: 1413 300151

Pogoń oficjalnie przedstawiła nowego trenera. Podczas środowej konferencji prasowej trener Kosta Runjaic okrągłą godzinę odpowiadał na pytania dziennikarzy, w wielu kwestiach zachowywał się kurtuazyjnie, na pytania mniej wygodne odpowiadał dyplomatycznie.

Generalnie pierwsze wrażenie pozostawił korzystne. To na pewno nie jest typ Romeo Jozaka, który po pierwszym niepowodzeniu publicznie skrytykował piłkarzy, Kosta Runjaic nie wydaje się być osobą porywczą, działającą bez planu, to raczej typ pracoholika, ufającego wiedzy, doświadczeniu, własnym przemyśleniom, ale jak podkreślił przykłada dużą wagę do intuicji, która nigdy go nie zawodzi.

- Z działaczami Pogoni spotkałem się dwa dni po pierwszym kontakcie – mówił Kosta Runjaic. - Jestem osobą podejmującą decyzję intuicyjnie, chcę mieć jak najwięcej informacji, ale później sam je analizuję. Moje wrażenie było bardzo dobre. Spotkałem się z ludźmi, którzy dążą do tego samego celu, uznałem, że to może być ciekawa praca i przyjąłem warunki. Nie zastanawiałem się długo, oczywiście chciałem mieć jak najwięcej informacji, zobaczyłem obiekty klubowe, chciałem zapoznać się z warunkami, w jakich przyjdzie mi pracować i stwierdziłem, że to dobre miejsce na kolejne trenerskie wyzwanie.

Cisza o transferach

46-letni szkoleniowiec doskonale zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Pozycja drużyny w tabeli jest znana. Zdaniem trenera nie ma sensu dziś mówić o ewentualnych transferach w zimowym oknie transferowym, nie ma sensu też spoglądać w przeszłość, choć sytuacja, w jakiej drużyna się znalazła na pewno nie jest przypadkowa.

Teraz najważniejsze, by w sześciu tegorocznych meczach zdobyć jak najwięcej punktów, by jak najmniej odkładać do wiosny. To jest cel na dziś, który zdeterminuje cele i pracę podczas zimowej przerwy. pogoń ma potężne straty i może się okazać, że ich nie odrobi.

- Na środę zaplanowaliśmy pierwszy trening, ale z wieloma piłkarzami spotkałem się już we wtorek – zauważył nowy trener Pogoni. - Moje pierwsze wrażenie jest pozytywne, spotkałem się z ambitną grupą piłkarzy, ufam im i wierzę. Nie mogę i nie chce zakładać sytuacji, że już na wstępie podejmować będę konkretne decyzje personalne. Każdy ma szansę.

Sztab bez zmian

Kosta Runjaic do końca roku pracować będzie z dotychczasowymi asystentami. Ustalenia z klubem są takie, że pierwsze kilka tygodni pracy mają dać odpowiedź, jakich ewentualnie zmian można dokonać w przerwie zimowej. To pozytywny sygnał ze strony szkoleniowca, nie chce już na wstępie otaczać się grupą zaufanych i sobie tylko znanych ludzi, nie chce narażać klubu na dodatkowe koszty, sam chce przekonać do siebie wszystkich w Szczecinie.

- To uczciwe rozwiązanie – uważa Kosta Runjaic. - Nie chodzi o to, by dokonywać wielu zmian już na samym początku. Dziś wszyscy musimy się skupić na tym, by do końca roku wywalczyć jak najwięcej punktów. Nie ma obecnie czasu na rewolucje kadrowe zarówno w sztabie trenerskim, jak i pierwszej drużynie.

Umowa klubu z trenerem została podpisana do końca sezonu z opcją przedłużenia. Klub i szkoleniowiec zostawili sobie furtkę na wypadek, gdyby drużynie nie powiodło się i musiała opuścić ekstraklasę. W ostatnich 10 latach aż w ośmiu przypadkach ostatnie drużyny po pierwszej części sezonu zasadniczego spadały z ekstraklasy. Trzeba się liczyć z najgorszym. Spadek jest realny i możliwy.

- Drużyna jest obecnie na ostatnim miejscu co powoduje, że emocje z tym związane są duże – ocenił nowy szkoleniowiec portowców. - W takiej sytuacji trzeba zachować się szczególnie odpowiedzialnie, merytorycznie i rzeczowo. Oglądając mecz Pogoni z Legią widziałem dobre fazy w wykonaniu naszej drużyny, ale jednak z jakichś powodów zespół mecz przegrał, przegrał tych spotkań aż dziesięć.

Niewiele czasu

Trener ma niewiele czasu, by poznać drużynę. Tylko w teorii to dwa tygodnie przerwy. Na środę zaplanowano pierwszy trening, kilku piłkarzy wyjechało na zgrupowanie reprezentacji, a pierwszy mecz z Wisłą odbędzie się już w przyszły piątek.

- Mecz z Wisłą jest ważny, ale każdy z sześciu meczów będzie taki sam – ocenił Kosta Runjaic. - Nie zakładam przed tym meczem żadnych gier kontrolnych, na dziś chciałbym poznać jak najlepiej piłkarzy, porozmawiać z nimi jak najwięcej, musimy sobie zaufać. Nie zamierzam być złym szeryfem, potrzeba nam współpracy i wzajemnego szacunku.

Kosta Runjaic podpisał umowę tylko do końca sezonu, ale jak stwierdził już od poniedziałku rozpoczyna naukę języka polskiego. Chce na koniec sezonu nie tylko cieszyć się z drużyną z utrzymania w ekstraklasie, ale również chciałby na zakończenie obecnego sezonu udzielać wywiadów po polsku.

Trener nie sprawia wrażenia osoby, która zamierza od pierwszego dnia wprowadzić w szatni ostry rygor. Powszechnie uważa się, że w polskiej, a szczególnie szczecińskiej szatni brakuje dyscypliny i stąd też gorsze od oczekiwanych wyniki. Wielu kibiców nawet tego od nowego szkoleniowca oczekuje.

Uzależnieni trenerzy

Panuje przekonanie, że wielu polskich trenerów jest mocno uzależnionych od bardziej doświadczonych graczy, ulega ich presji, ci traktowani są na specjalnych prawach, natomiast od zagranicznych szkoleniowców oczekuje się bardziej uczciwego traktowania wszystkich piłkarzy.

- Futbol na całym świecie jest taki sam – ocenił szkoleniowiec. - W każdym miejscu obowiązują podobne zasady i wszyscy oczywiście muszą się do nich stosować. Dla mnie bardzo ważne jest wrażenie osobiste, często oceniam ludzi po zwykłych kontaktach, a to często przekłada się na pracę i muszę powiedzieć, że moje pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne.

Nowy trener Pogoni nie zdradził jaki trener jest mu najbliższy jeśli chodzi o filozofię gry, nie ujawnił też jaki zespół gra futbol najbardziej bliski jego oczekiwaniom.

- Każdy zespół w każdych okolicznościach należy oceniać indywidualnie – powiedział K. Runjaic. - Zawsze chciałem, żeby prowadzone przeze mnie drużyny dominowały, grały futbol agresywny, nieprzyjemny dla rywala, ale tak chce grać każdy zespół i każdy trener. Musze przekonać się podczas kilku pierwszych treningów na co stać zespół, jakie ma możliwości, przeprowadzę jeszcze wiele rozmów i podejmę decyzje jak zagramy z Wisłą, a potem z kolejnymi przeciwnikami. Na dziś takiego planu jeszcze nie mam.

Porównania do Letteriego

Kosta Runjaic jest kolejnym zagranicznym szkoleniowcem, który został zatrudniony przez polski klub z ekstraklasy. Dziś wszyscy będą porównywać owoce jego pracy z tym, co już udało się dokonać Gino Lettieriemu w Koronie Kielce. To rodak Runjaica, ale ze zdecydowanie gorszym trenerskim dorobkiem.

- Dziś nie mogę niczego obiecać – powiedział K. Runjaic. - Mogę obiecać, że będziemy ciężko pracować, ale żadnej gwarancji konkretnych wyników nie dam. Znam Gino Lettieriego z pracy w Niemczech, na pewno będziemy porównywani. To jednak nie jest najważniejsze. W każdym klubie, którym pracowałem pozostawiałem po sobie wspomnienie uczciwej, rzetelnej pracy i to samo chcę, żeby było w Pogoni.

Kosta Runjaic miał styczność z polskimi piłkarzami, ale ci nie mieli u niego lekko. Ariel Borysiuk, Kacper Przybyłko, czy Mateusz Klich nie byli faworytami obecnego trenera Pogoni.

- Każdy z nich miał spore umiejętności, ale nie zawsze dobry piłkarz potrafi się wkomponować w drużynę, nie zawsze potrafi dać jej coś dobrego od siebie – ocenił z dużą kurtuazją i dyplomacją Kosta Runjaic.

Żona i troje dzieci

Na dziś nie chciał mówić o ewentualnych transferach.

- Transfery to nie jest koncert życzeń – powiedział.

Nie chciał tez mówić o jakichś szczególnych metodach dyscyplinujących zespół. Generalnie pokazał się jako człowiek skupiony na swojej pracy i chcący być oceniany na podstawie wyników drużyny.

- Zawsze wynik drużyny determinuje efekt pracy – powiedział. - Z domu wyniosłem pasję, chęć do ciężkiej pracy i chciałbym te cechy przełożyć na zespół.

Kosta Runjaic prywatnie jest żonaty od 22 lat, ma troje dzieci - dwóch synów, jeden ma 17, drugi 11 lat i 9-letnią córkę. ©℗ Wojciech Parada

Fot. R. Pakieser

Komentarze

o
piknie piknie że aż pyknie. zaklinanie rzeczywistości...trener zagramaniczny jest to teraz tylko trzeba zmienić kopaczy na piłkarzy- trener jest odważny jeździ jak kamikadze będzie tora tora i wyhoduje bonzai
2017-11-08 19:24:03
Dobry ruch Pogoni
Kiedys dawno temu przyszlo nam grac z Dinamo Zagreb i tak skromnie to przewyzszali nas na boisku wszystkim o pare ladnych lat.Pochodzenie wiec trenera swietne.Wierze rowniez ze nie rozmawial w kuchni przy dziecku choc jednym po niemiecku.Praca to praca wiec tam u frycow pewnie fachu nie podniosl i nie stracil nic ze swojego pochodzenia.Bedie dobrze!
2017-11-08 17:34:09

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi