czwartek, 14 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Papierowy faworyt

Piłka nożna. Papierowy faworyt

Piłka nożna. Papierowy faworyt
Data publikacji: 2017-09-19 08:08
Ostatnia aktualizacja: 2017-09-20 10:37
Wywietleń: 1233 292847

Pogoń zagra we wtorek w Bytowie z miejscową Bytovią mecz w ramach 1/8 finału Pucharu Polski i jest to znakomita okazja do rehabilitacji po piłkarskim blamażu w Płocku (początek meczu o g. 17.45, bezpośrednia transmisja w Polsat Sport).

Podobna sytuacja była już przed miesiącem. Wtedy też Pogoń rozgrywała mecz w ramach Pucharu Polski po ligowej kompromitacji z Zagłębiem w Lubinie. Sytuacja była nawet trudniejsza. Rywalem był bowiem Lech Poznań – zespół na pewno pod względem piłkarskiej jakości zdecydowanie lepszy od Bytovii.

Wtedy Pogoń zagrała na bardzo wysokim poziomie, w ciągu czterech dni zdołała przejść nieprawdopodobną metamorfozę, ale jak pokazała przyszłość, mecz z Lechem był tylko epizodem.

Później Pogoń nie powtórzyła już takiego meczu, nie zbliżyła się nawet do tego, choć trener Skorża liczył na to tak bardzo, że w kolejnych czterech spotkaniach nie dokonywał żadnej zmiany w wyjściowym składzie.

Pierwsze roszady z Wisłą

Pierwsze roszady pojawiły się dopiero w spotkaniu z Wisłą i skończyło się to fatalnie. Pogoń w meczu z Bytovią jest faworytem, ale tylko teoretycznie. Z jednej strony do walki stanie drużyna, która poprzedni sezon zakończyła w górnej połowie tabeli ekstraklasy z zespołem, który grając w niższej klasie rozgrywkowej utrzymał się dopiero po wygranych barażach.

Okres przygotowawczy wpłynął na obie ekipy w diametralnie różny sposób. Pogoń zmieniła trenera, z którym zespół plasuje się obecnie na 13. miejscu, a dwa z trzech klubów, które ma w tabeli za sobą, szykują się właśnie do zmiany szkoleniowców (Piast, Termalica). Bytovia natomiast jest rewelacją w rozgrywkach I ligi, w 9 meczach wywalczyła 16 punktów (średnia 1,77), a do lidera traci zaledwie dwa punkty.

Ponadto Bytovia w rozgrywkach o Puchar Polski wyeliminowała faworyzowaną Lechię Gdańsk, której Pogoń w rozgrywkach ligowych pokonać nie umiała i na pewno do wtorkowego meczu przystąpi z nastawieniem, żeby spotkanie wygrać i awansować do ćwierćfinału.

Legia w ćwierćfinale

Stawka spotkania jest wysoka. W ćwierćfinale na zwycięzcę wtorkowej konfrontacji czekać będzie najprawdopodobniej Legia Warszawa, a dla małego klubu z Bytowa, dla anonimowych i mało znanych piłkarzy to będzie nagroda zagrać dwa mecze z mistrzem Polski, wystąpić na stadionie przy ul. Łazienkowskiej, pokazać się szerszej widowni.

Czy Pogoń powinna się meczu w Bytowie obawiać? Na pewno powinna podejść do spotkania z ogromną pokorą. Faworytem jest tylko dlatego, że występuje w wyższej klasie rozgrywkowej, w której znalazła się kilka lat temu dzięki zupełnie innym piłkarzom i innemu trenerowi. Nie dzięki tym graczom, którzy reprezentują klub obecnie (z wyjątkiem Frączczaka, który nie zagra z powodu kontuzji).

Od ponad pięciu lat Pogoń tkwi w ekstraklasie i w ani jednym sezonie nie zbliżyła się nawet do miejsca gwarantującego grę w kwalifikacjach Ligi Europy. Przez ostatnie pięć lat awans do kwalifikacji Ligi Mistrzów, lub Europy potrafiło uzyskać aż 10 klubów ekstraklasy: Legia (5 razy), Lech (4), Śląsk (2), Piast (2), Jagiellonia (2), Ruch, Zawisza, Zagłębie, Cracovia, Arka.

Europa wciąż daleko

Pogoń jest w ekstraklasie jednym z czterech klubów, który w ostatnich czterech sezonach zawsze kwalifikował się do pierwszej ósemki, ale nie ma jej w gronie 10 klubów, które w ciągu ostatnich pięciu lat przynajmniej raz zakwalifikowały się do europejskich rozgrywek. Wynika z tego, że Pogoń jest klubem stabilnie umocowanym w ekstraklasowej hierarchii, ale jednak zawsze dość daleko od jakiegokolwiek sukcesu.

Obecny sezon pokazuje, że najprawdopodobniej tylko Puchar Polski może zapewnić szczecińskiej drużynie jakiekolwiek emocje. W rozgrywkach ligowych Pogoń notuje na wstępie sezonu potężne straty i będzie musiała mocno przyspieszyć, by dogonić pierwszą ósemkę.

Jeżeli do zajęcia miejsca w górnej ósemce ma wystarczyć 40 punktów, to Pogoń w kolejnych 21 meczach musi średnio zbierać 1,52 punktu na mecz. Trener Maciej Skorża niewiele więcej potrafił ugrać w znacznie silniejszym kadrowo Lechu Poznań (średnia 1,58), natomiast w Pogoni na najwyższą średnią zapracowały drużyny prowadzone przez trenerów: Wdowczyka (1,32) i Michniewicza (1,31), czyli zdecydowanie gorzej, ile musi wyrobić Maciej Skorża, by Pogoń po raz piąty znalazła się w górnej ósemce.

Przykłady Górnika i Sandecji

Mecz w Bytowie nabiera zatem szczególnie dużego znaczenia. Pogoń tylko teoretycznie będzie w tym spotkaniu faworytem, a kilku piłkarzy szczecińskiej drużyny będzie miało okazję udowodnić, że znaleźli się w klubie ekstraklasy nie tylko przez przypadek i szczęśliwe zrządzenie losu, bo tak często bywa, ale dlatego, że na grę w ekstraklasie zasługują.

Od kilku lat poziom polskiej ekstraklasy systematycznie spada, a różnica pomiędzy ekstraklasą a I ligą zaciera się. Ta różnica przejawia się praktycznie tylko w nowocześniejszych stadionach, profesjonalnej otoczce, większych pieniądzach i zainteresowaniu mediów.

Przykłady Górnika i Sandecji, które są beniaminkami ekstraklasy, to potwierdzają. Dziś są to kluby plasujące się w górnej połowie tabeli. Górnik zdobył najwięcej bramek, a Sandecja pod względem liczby straconych goli plasuje się na trzecim miejscu.

Najbiedniejsi, ale nie najsłabsi

Sandecja i Górnik to według branżowego portalu transfermarkt.de kluby, mające w składzie piłkarzy o najmniejszej wartości w ekstraklasie, a mimo to grają lepiej i skuteczniej od ponad połowy innych drużyn w najwyższej klasie rozgrywkowej. Między innymi lepiej od Pogoni. Górnik w 9 meczach uzbierał od Pogoni o 8 punktów więcej, a Sandecja o 6. Z tą drugą portowcy przegrali w bezpośrednim starciu.

Skoro taki jest obraz polskiej piłki klubowej, to konfrontacja Bytovii z Pogonią wcale nie musi mieć faworyta w tej drugiej. Tym bardziej że Bytovia już w drugim kolejnym sezonie świetnie radzi sobie w tych rozgrywkach.

Nasz rywal w poprzedniej rundzie sprawił ogromną niespodziankę eliminując z rozgrywek Lechię Gdańsk, wygrywając z nią 1:0 po golu byłego piłkarza Floty Świnoujście Sebastiana Kamińskiego.

Bytovia we wcześniejszej fazie rozgrywek wyeliminowała między innymi Błękitnych, wygrywając w Stargardzie 2:1, a wcześniej ograła ŁKS Łomża 4:2. Spotkanie z Pogonią będzie zatem dla I-ligowca już czwartym występem w tych rozgrywkach w obecnym sezonie.

Bytovia była rewelacją rozgrywek o Puchar Polski w poprzednim sezonie. Dotarła do ćwierćfinału i była bliska awansu do półfinału. W ćwierćfinale została wyeliminowana przez Arkę Gdynia wygrywając u siebie 2:1 i przegrywając na wyjeździe 0:1, tracąc gola na kwadrans przed końcem meczu.

Bytovia we wcześniejszej fazie wyeliminowała Zagłębie Lubin wygrywając z nim 1:0, a następnie Śląsk Wrocław pokonując go 3:0. W ciągu 12 miesięcy wygrała więc z czterema drużynami z ekstraklasy. Przed Pogonią trudne wyzwanie. ©℗ Wojciech PARADA

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Kibic od wieków
Nic dodać nic ująć-było jak zawsze,nie pomyliłem się w swojej ocenie.
2017-09-20 10:29:04
och
ja tam jezdem sercem całem za Pogonią i obstawiam 4-0 dla gospodarzy. taki jestem przewidujący bo widzi mi się 1 liga w strefie spadkowej, nieoplacony zus i puste trybuny. i to się spełni tak bo ja wierzę w białe myszki i puchar do napełnienia tanim winem marki jabłko od dawna mówię że kijki do piłki powinna drużyna wymienić na dłuższe
2017-09-19 13:39:12
janek
Pogoni się nie opłaca awansować. Następnie dwumecz z Legią w pucharze, a lidze walka o utrzymanie z przetrzebionym składem.
2017-09-19 13:18:26
Kibic od wieków
Jakiej rehabilitacji !!!!-jak chcą się dowartościować i podnieść morale niech sobie zagrają z LKS Brukwinianka.Z taką drużyną i poziom sportowy wzrośnie,bramki się pojawią i głowę przewietrzą.Oni mają grać jak równy z równym w lidze bo tam są główne rozgrywki.PP to jedynie uzupełnienie i wiadomo,że Pogoń jest za cienka w uszach aby zdobyć puchar i ewentualnie grać o coś więcej.Poszłaby zwyczajnie z torbami bo finansowo jak widzimy stać ją na chwilę obecną tylko na drugą ósemkę obecnych rozgrywek.Wynik i postawa w Bytovi łatwa jest do przewidzenia,tak samo jak wypowiedź trenera po tym meczu.Śpiewka znana od 9 kolejek
2017-09-19 12:55:24

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje