piątek, 17 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Ojrzyńskiego nie zadowoli remis

Piłka nożna. Ojrzyńskiego nie zadowoli remis

Piłka nożna. Ojrzyńskiego nie zadowoli remis
Data publikacji: 2017-08-18 15:13
Ostatnia aktualizacja: 2017-08-18 23:40
Wywietleń: 527 288884

Piłkarze Arki zremisowali swoje cztery ostatnie mecze w ekstraklasie.

- Z jednej strony jesteśmy zespołem niepokonanym, ale z drugiej uciekają nam punkty - powiedział trener gdynian Leszek Ojrzyński. W sobotę o 15.30 "żółto-niebiescy" podejmą Pogoń Szczecin.

Na inaugurację sezonu Arka pokonała na własnym stadionie 2:0 Śląsk Wrocław, ale jej kolejne cztery mecze zakończyły się podziałem punktów.

- Nie jesteśmy zadowoleni. Możemy się co prawda cieszyć, że jesteśmy zespołem niepokonanym, ale punkty nam uciekają. W czterech zremisowanych meczach w jednym byliśmy słabsi do rywali, czyli od Korony Kielce w Gdyni, a pozostałe mogliśmy rozstrzygnąć na swoją korzyść - ocenił Ojrzyński.

Taka okazja nadarzy się już w sobotę o 15.30, kiedy "żółto-niebiescy" podejmą Pogoń. W pięciu dotychczasowych spotkaniach szczecinianie zdobyli cztery punkty i zajmują w tabeli przedostatnie miejsce.

- Ta pozycja nie oddaje tego, co Pogoń prezentuje na boisku. To budowana z myślą o europejskich pucharach niewygodna drużyna, która ma w swoich szeregach wielu klasowych piłkarzy. Są wśród nich zawodnicy doświadczeni, ale nie brakuje też młodych graczy i ta mieszanka jest groźna dla wszystkich. W sobotę czeka nas bardzo trudny mecz - zauważył.

Pogoń zdobyła co prawda w pięciu meczach tylko trzy bramki, ale szkoleniowiec Arki przekonuje, że jej najsilniejszą stroną jest ofensywa.

- Trzy gole szczecinianie strzelili natomiast w spotkaniu Pucharu Polski z Lechem Poznań. To jest niebezpieczna drużyna, która ma w przodzie ruchliwego Adama Frączczaka. Ten napastnik może liczyć na wsparcie skrzydłowych oraz ofensywnie zorientowanych środkowych pomocników - skomentował.

Przed sobotnią konfrontacją gdynianie mieli zdecydowanie więcej czasu na przygotowania niż przed poprzednimi spotkaniami.

- Wcześniej mecz gonił mecz i musieliśmy przeprowadzać sporo rotacji w składzie. Teraz rywalizujemy tylko na dwóch frontach i mieliśmy tydzień przerwy. Był zatem czas na regenerację i na trening. Pracowaliśmy nad obroną i atakiem, gdzie mogliśmy pewne rzeczy podkręcić i poprawić. Wszystko po to, aby w sobotę zgarnąć pełną pulę. W zespole jest spora konkurencja, ale kilku zawodników jest również kontuzjowanych - przyznał Ojrzyński.

W sobotę na pewno nie wystąpi prawy obrońca Tadeusz Socha, który w ostatnim spotkaniu w Zabrzu z Górnikiem po zderzeniu z Michałem Kojem stracił przytomność. Piłkarz Arki został odwieziony do szpitala, gdzie wykonane badania nie wykazały uszkodzenia głowy. Socha wrócił z drużyną do Gdyni, ale w tym tygodniu nie trenował i czeka go co najmniej dwutygodniowa przerwa w grze.

Meczów z Pogonią w poprzednim sezonie "żółto-niebiescy" nie mogą zaliczyć do udanych. Arkowcy przegrali bowiem obie potyczki, 0:3 u siebie oraz 1:5 na wyjeździe, a ich katem okazał się Frączczak, który strzelił połowę tych goli.

- Szczecinianie na pewno będą się pozytywnie karmili tym, że Arka im leży. Chcemy zagrać na zero z tyłu, ale przy okazji ofensywnie i zdobyć bramkę, a jeśli się uda, to więcej - podsumował Ojrzyński. (par)

Fot. R. Pakieser

 

Komentarze

Pogon napewno wygra chyba..
..ze sedzia bedzie taki sam jak w dzisiejszym meczu Cracovia-Gornik Zabrze..Ogladalem mecz tutaj W Szwecji i bylo mi zal Gornika .Mysle ze tutaj" mistrzu "w sedziowaniu ze specjalnoscia w karnych bys pare lat w allsvenskiej nie posedziowal no bo co kraj to obyczaj.Trener Gornika wyrzucony bo nie wytrzymal po meczu nic nie poqwiedzial dlaczego go wyrzucil MISTRZ bo tak pewnie sie bal kolesi " Mistrza".
2017-08-18 23:28:08

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi