wtorek, 24 października 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. O człowieku, który w Szczecinie wydrenował piłkarski rynek

Piłka nożna. O człowieku, który w Szczecinie wydrenował piłkarski rynek

Piłka nożna. O człowieku, który w Szczecinie wydrenował piłkarski rynek
Data publikacji: 2015-10-01 09:01
Ostatnia aktualizacja: 2015-12-12 14:09
Wywietleń: 1230 25165

Rozmowa z Bogusławem Pietrzakiem - byłym trenerem Pogoni Szczecin

Konfrontacje Ruchu Chorzów z Pogonią Szczecin są w sposób szczególny śledzone przez 57 letniego Bogusława Pietrzaka. 10 lat temu był pierwszym trenerem Pogoni Szczecin, prowadził też III – ligowe rezerwy, zwracał wyjątkową uwagę na wprowadzanie do pierwszego zespołu młodych piłkarzy.

Dziś pracuje w Ruchu. Odpowiada za skauting, oraz współpracuje z trenerami drużyny rezerwowej i Centralnej Ligi Juniorów. Ma w tym względzie wiele osiągnięć, a co ciekawe piłkarzami, z których może być najbardziej dumnym są wychowankowie Salosu Szczecin.

Jego praca jest w Szczecinie na tyle ceniona, że wiosną był jednym z kandydatów do objęcia posady pierwszego trenera w Pogoni Szczecin. Ostatecznie wybór padł na Czesława Michniewicza.

- Starzyński, Lisowski, Flis, Szubert, Lipski, to wychowankowie Salosu, których ściągnął pan do Ruchu. Był czas, że mocno wydrenował pan młodzieżowy rynek piłkarski w naszym regionie.

- Pracowałem tu i zachowałem wiele kontaktów. Obserwowałem wiele młodzieżowych turniejów, poznawałem tych chłopców i interesowałem się ich losem. Nie było moją intencją działanie na szkodę Pogoni. Ja tylko wykorzystałem zaistniałą sytuację. Wiedziałem, jak dużo zdolnej młodzieży jest w Szczecinie i okolicach. Nie tylko tu, ta zdolna młodzież jest wszędzie, ale w drugiej połowie poprzedniej dekady nie było w regionie klubu zainteresowanego promowaniem młodzieży. Pogoń zajęta była kolejnymi awansami, co nie było możliwe przy dużym udziale młodzieży. Mogliśmy zatem bez większych kłopotów selekcjonować najzdolniejszych chłopców. Na Śląsku sytuacja jest inna. Jest wiele klubów zainteresowanych promowaniem młodzieży. ©℗ (p)

Cały wywiad w magazynowym wydaniu Kuriera Szczecińskiego, lub w e - wydaniu.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Marsz różowej wstążki 2017
Lekarze wspierali lekarzy
Krokusowa inauguracja w Różance
Poprzedni Następny

Nekrologi