środa, 21 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Nowak przed meczem z Pogonią

Piłka nożna. Nowak przed meczem z Pogonią

Piłka nożna. Nowak przed meczem z Pogonią
Data publikacji: 2017-05-26 17:35
Wywietleń: 1252 260139

Trener Lechii Gdańsk zapewnia, że w ostatnim w tym sezonie meczu u siebie z Pogonią Szczecin, który rozpocznie się w niedzielę o 18, nastawienie jego piłkarzy nie zmieni się.

- Chcemy cieszyć się grą, ale mamy również być pragmatyczni - powiedział Piotr Nowak.

Dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek ekstraklasy Lechia zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Gdańszczanie legitymują się jednak takim samym dorobkiem jak druga Jagiellonia Białystok i trzeci Lech Poznań oraz tracą dwa punkty do liderującej Legii, z którą zmierzą się w ostatnim meczu w Warszawie.

- W konfrontacji z Pogonią najważniejszym celem będzie zwycięstwo, ale do tego meczu podejdziemy jak do poprzednich spotkań w grupie mistrzowskiej. Chcę, żeby moi zawodnicy cały czas cieszyli się grą, co nie oznacza, że w niedzielę zaprezentujemy beztroski futbol. W naszych poczynaniach mamy być pragmatyczni i grać z głową. Widać jednak, że każde kolejne spotkanie nas napędza - stwierdził Nowak.

"Biało-zielonych" napędzają także dobre wyniki, bo w pięciu meczach grupy mistrzowskiej zdobyli 11 punktów, a w dodatku są jedynym zespołem, który w tej fazie nie stracił bramki. Zdecydowanie gorzej radzą sobie „Portowcy”, którzy powiększyli swój dorobek o punkt, strzelili również jednego, a stracili 10 goli.

Faworytem niedzielnego spotkania są oczywiście gospodarze, którzy nie zagrają jednak w najsilniejszym składzie. Co prawda po pauzie za żółte kartki przy ustalaniu składu formalnie mogą być brani pod uwagę obrońca Rafał Janicki i boczny pomocnik Lukas Haraslin, ale ten drugi jest również kontuzjowany.

- Przy Słowaku, a także przy Grzegorzu Kuświku i Simeonie Sławczewie trzeba postawić znak zapytania. Najbliższe godziny pokażą, czy zdążą oni dojść do siebie. W ostatnim spotkaniu z Lechem urazu barku nabawił się Steven Vitoria, ale Kanadyjczyk uczestniczy we wszystkich zajęciach i wszystko wskazuje na to, że będzie mógł zagrać w niedzielę. Mecz w Poznaniu kontuzją okupił także Kuba Wawrzyniak i w jego przypadku szanse na to, że zagra z Pogonią, są znikome – wyjaśnił.

Po meczu zaplanowano uroczystość pożegnania najdłużej występujących w Lechii piłkarzy, czyli 34-letniego bramkarza Mateusza Bąka i o rok starszego środkowego pomocnika Piotra Wiśniewskiego.

Bąk przeszedł z gdańską drużyną cały szlak z A-klasy do ekstraklasy (miał udział w pięciu awansach) i w barwach tego zespołu rozegrał 272 spotkania, w których zdobył jedną bramkę.

Z kolei Wiśniewski trafił do Lechii w 2005 roku, kiedy ta występowała w trzeciej lidze i w 2008 roku razem z Bąkiem świętował awans do ekstraklasy. Jego dorobek to 276 meczów i 59 bramek.

- Chciałbym, żeby ich pożegnanie wypadło imponująco, czyli aby spotkanie z Pogonią zakończyła się naszym zwycięstwem. Jest też zamysł, aby obaj pojawili się w tym meczu na boisku - przyznał Nowak. (par)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-4
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy