czwartek, 23 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Niepokonani (FILMY)

Piłka nożna. Niepokonani (FILMY)

Piłka nożna. Niepokonani (FILMY)
Data publikacji: 2015-08-21 17:09
Ostatnia aktualizacja: 2015-12-12 14:16
Wywietleń: 1027 13488

Pogoń i Wisła rozpoczęły w piątek szóstą serię spotkań w piłkarskiej ekstraklasie. Niespodziewanie na rozgrzewce kontuzji doznał Fojut. Zastąpił go Lewandowski.

Pogoń - Wisła 1:1 (0:1) 0:1 Crivellaro (18, karny), 1:1 Frączczak (81, karny). Widzów: 8 897

Pogoń: Kudła – Frączczak, Czerwiński, Matars, Nunes – Akahoshi (73, Obst), Murawski – Danielak (46, Przybecki),Małecki, Lewandowski (46, Murayama) – Zwoliński.

Rezerwowi: Słowik, Kun, Murayama, Przybecki, Rudol, Obst.

Wisła: Cierzniak - Jović, Głowacki, Guzmics, Burliga – Uryga, Mączyński - Boguski (73, Cywka), Jankowski, Guerrier (90, Marszalik) - Crivellaro (60, Brożek)

Rezerwowi: Buchalik, Czekaj, Popović, Cywka, Brożek, Marszalik, Żemło.

Pogoń do przerwy przegrywa z Wisła 0:1 po golu Crivellaro (18) z rzutu karnego. Sedzia podyktował jedenastkę po bardzo kontrowersyjnej sytuacji, w której rzekomo Murawski miał faulować Guerriera. Później wiele innych decyzji arbitra wywoływało na przemian zdziwienie, lub konsternację.

Portowcy nie potrafili się pozbierać, rozgrywali przed przerwą złe zawody, ich gra nie była płynna, raczej chaotyczna. Słabo spisywały się skrzydła i Akahoshi. Szczecinianie nie stworzyli żadnej groźnej akcji, oddali tylko jeden celny strzał (Frączczak) i nie wykonali żadnego otwierającego podania.

Po przerwie trener Michniewicz postawił wszystko na jedną kartę i zmienił oby skrzydłowych. To była dobra decyzja. Szczególnie Przybecki rozegrał dobre zawody. Zanotował jedno świetne otwierające podanie do Murawskiego, wywalczył rzut karny, po którym wyrównującą bramkę strzelił Frączczak i był bardzo aktywny.

Mecz po przerwie mógł się podobać. Pogoń przycisnęła, grała szybciej i była w swoich działaniach zdecydowana. Wisła groźnie kontrowała. Akcje przenosiły się z jednej bramki pod drugą.

Po zdobyciu wyrównującej bramki gra jeszcze bardziej nabrała tempa. Jedna i druga drużyna nie była zadowolona z remisu.

Żadnej nie udało się rozstrzygnąć meczu na swoją korzyść. Oznacza to, że zarówno Wisła, jak i Pogoń wciąż są w ekstraklasie niepokonane. (p) 

Fot. R. Pakieser

Zobacz bramki, jakie padały w meczu Pogoń - Wisła:

Po meczu powiedzieli:

Kazimierz Moskal (trener Wisły): - W pierwszej połowie strzeliliśmy bramkę, ale nie graliśmy najlepiej. W drugiej mieliśmy z kolei kilka sytuacji do skontrowania i ich nie wykorzystaliśmy. Zremisowaliśmy 1:1, ale mając możliwości do kontry i strzelenia drugiej bramki, zanim Pogoń wyrównała, inaczej by ten mecz w naszym wykonaniu wyglądał. Zespół musi pracować i w końcu przyjdą zwycięstwa.

Czesław Michniewicz (trener Pogoni): - Trudno jest ukryć emocje po takim meczu. Uprzedzałem zawodników, by nie tracili piłki, Niestety Ricardo Nunes zanotował stratę, po której rywal miał rzut karny. Straciliśmy gola w momencie, gdy ani my, ani Wisła niczego jeszcze nie zrobiliśmy. W pierwszej połowie mieliśmy kilka sytuacji, brakło niekiedy metra do tego, by zdobyć bramkę. W drugiej postawiliśmy na jedną kartę. Wprowadziłem dwie zmiany, które przyniosły pozytywny efekt. Nie może być tak, że pytam sędziego dlaczego nie podyktował rzutu wolnego po faulu na Murawskim, a on mnie za to wyrzuca na trybuny. Nie padło z moich ust ani jedno niecenzuralne słowo. W tym kraju można odwołać się od wszystkiego, choćby od kary śmierci, ale od decyzji sędziego piłkarskiego odwołania nie ma. Jeśli tak ma wyglądać sędziowanie, to może najlepiej nas, trenerów, pozamykać na czas meczu w klatkach. Dziś oba zespoły wywołały pozytywne reakcje trybun, a sędzia nakręcił trybuny negatywnie.

Zobacz i posłuchaj co po meczu powiedzieli trenerzy obu drużyn: Kazimierz Moskal i Czesław Michniewicz:

 

Zobacz i posłuchaj, co powiedzieli wyróżniający się piłkarze drużyny Pogoni Szczecin, Rafał Murawski i Jakub Czerwiński:

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny