poniedziałek, 19 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Murayama przeprasza

Piłka nożna. Murayama przeprasza

Piłka nożna. Murayama przeprasza
Data publikacji: 2015-08-10 16:48
Wywietleń: 970 10156

Bardzo wiele emocji i dyskusji wywołała sytuacja z meczu z Górnikiem Łęczna, po której Takuya Murayama skierował piłkę do bramki Sergiusza Prusaka. Gdy Japończyk mijał bramkarza, pomógł sobie ręką. Arbiter Mariusz Złotek prawidłowo nie uznał gola, a na zawodnika Pogoni spadła lawina krytyki.

Obserwatorzy i eksperci w mediach zarzucają Murayamie m.in. radość po nieprawidłowo zdobytym golu, czy brak ducha sportu. Zarząd klubu rozmawiał z Japończykiem, a już w trakcie pomeczowej konferencji prasowej trener Czesław Michniewicz wyrażał swoje niezadowolenie z postawy „Taku".

- Mógł próbować zagrać głową - mówił Michniewicz. - My nie chcemy tak grać i w nieuczciwy sposób zdobywać punkty. To nie nasz sposób na rywala.

Sam zawodnik także przyznaje, że jego zagranie było karygodne.

- Zawsze chcę jak najlepiej dla Pogoni, tym razem nie było inaczej - mówi Murayama. - To są ułamki sekund i czasami nie zdążę pomyśleć o tym, co może wydarzyć się później.

Wybuch radości po tym, jak piłka przekroczyła linię bramkową był sytuacyjny.

- Zaraz po tym, jak emocje opadły zrozumiałem, że to co zrobiłem było bezmyślne - kontynuuje Japończyk. - Z mojej strony mogę zapewnić, że to się na pewno nie powtórzy. Kibiców, trenerów oraz kolegów z zespołu i rywali chciałbym za swoje zachowanie przeprosić.

Trener Czesław Michniewicz w trakcie niedzielnego otwartego treningu z kibicami na Jasnych Błonicach nazywał Murayamę „najlepszym siatkarzem wśród piłkarzy". Japończyk powinien obawiać się, czy nowy przydomek nie przylgnie do niego na stałe.

- Liczę, że już niedługo znów będę mógł cieszyć się po strzelonej bramce i zapewniam, że będzie to gol zdobyty nogą... ewentualnie głową - podsumowuje Murayama.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 09:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy