środa, 13 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Młodzieżówka bez portowców

Piłka nożna. Młodzieżówka bez portowców

Piłka nożna. Młodzieżówka bez portowców
Data publikacji: 2017-06-02 16:20
Ostatnia aktualizacja: 2017-06-02 18:13
Wywietleń: 163 266121

Trener młodzieżowej reprezentacji Polski Marcin Dorna ogłosił skład na zgrupowanie w Arłamowie (5-14 czerwca) i młodzieżowe mistrzostwa Europy rozgrywane w naszym kraju. W kadrze nie ma ani jednego piłkarza Pogoni Szczecin, co jest porażką dla tego klubu.

Pewniakiem w tej reprezentacji był Sebastian Rudol. To był ulubieniec trenera Marcina Dorny, był w jego reprezentacji od zawsze. To jeden z nielicznych piłkarzy z rocznika 1995, który wywalczył pięć lat temu brązowy medal mistrzostw Europy juniorów młodszych, a następnie nie wypadał z tej reprezentacji aż do teraz.

Szanse na zakwalifikowanie się do reprezentacji mieli też: David Niepsuj, Hubert Matynia i Dawid Kort. Dwaj pierwsi byli powoływani przez Marcina Dornę, ale w rundzie wiosennej nie spisywali się dobrze i na pewno nie prezentowali optymalnej formy. Dobrą dyspozycją błysnął Kort, ale na jego pozycji trudno było wskoczyć do reprezentacji w ostatniej chwili.

Szkoleniowa porażka

Dla trenera czasem większym sukcesem jest wypromowanie piłkarza, niż wysokie miejsce w tabeli. Trener Moskal na pewno ponosi dużą odpowiedzialność za to, że dyspozycja Rudola była wiosną daleka od optymalnej.

22-latek jesienią był wyróżniającą się postacią w drużynie Pogoni, grał na pozycji środkowego obrońcy, był partnerem Jarosława Fojuta i rozwijał się znakomicie. W przerwie zimowej podpisał nowy kontrakt, a trener Moskal zdecydował, że jego miejsce na środku obrony zajmie Mateusz Matras, którego nowego kontraktu nie podpisał.

Rudol później wrócił do drużyny, ale grywał nieregularnie, popełniał błędy wynikające z małego ogrania, brakowało mu pewności siebie, a trener Moskal nie pomógł piłkarzowi nawet w ostatnich występach.

W spotkaniu z Wisłą w Krakowie na środku defensywy zagrało trzech piłkarzy, dla których nie jest to optymalna pozycja: Cornel Rapa, Mateusz Matras i Robert Obst. Wszystkim trener Moskal ufał bardziej, niż Rudolowi. Piłkarz wszedł na boisko w końcówce meczu na pozycję defensywnego pomocnika, na której nie występował od prawie dwóch lat.

 Na lewej obronie

W kolejnym spotkaniu w Gdańsku Rudol zagrał na pozycji lewego obrońcy, na której nie występował nigdy. Łatwo było przewidzieć, że przeciwko wymagającemu rywalowi może wypaść kiepsko i tak też było.

Trener Moskal kończy zatem pracę w Pogoni bez dobrych wyników drużyny i z łatką szkoleniowca, który nie pomógł piłkarzowi w utrzymaniu choćby formy i dyspozycji umożliwiającej grę w turnieju, który był marzeniem niemal etatowego reprezentanta.

Miejsce Rudola w szerokiej kadrze zajął Przemysław Szymiński z Wisły Płock, który po raz pierwszy powołanie otrzymał dopiero na marcowe zgrupowanie. Wcześniej nie był widziany przez Marcina Dornę. Mało tego, Szymiński powołanie otrzymał w marcu w zastępstwie kontuzjowanego Davida Niepsuja. W marcu zatem zarówno Rudol, jak i Niepsuj mieli u Dorny wyższe notowania, niż Szymiński, ale obaj pozostaną w domu, a w turnieju weźmie udział zawodnik Wisły (kiedyś testowany był też w Pogoni).

Wygląda zatem na to, że o ostatecznych powołaniach decydowały ostatnie mecze, które w wykonaniu Pogoni były fatalne, a młodzi piłkarze ze względu na kadrowy chaos w drużynie pokazali się z kiepskiej strony. Na tyle złej, że przegrali rywalizację z piłkarzem, który wcześniej szczególnie Rudolowi w reprezentacji nie zagrażał. ©℗ (par)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje