czwartek, 26 kwietnia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Młode wilki w pogotowiu

Piłka nożna. Młode wilki w pogotowiu

Piłka nożna. Młode wilki w pogotowiu
Data publikacji: 2016-02-24 13:48
Ostatnia aktualizacja: 2016-02-24 13:48
Wywietleń: 179 121138

Niespełna cztery lata temu młodzi piłkarze Pogoni Szczecin wywalczyli brązowe medale mistrzostw Polski juniorów. Podczas tegorocznej wiosny w meczowej osiemnastce było ich aż pięciu, czterech grało w roli piłkarzy podstawowych, lub zmienników. Tylko Lewandowski jednak zaliczył mecze w pełnym wymiarze czasowym.

Po blisko czterech latach okazuje się, że najbardziej utalentowani gracze z tamtej drużyny juniorów wciąż nie mogą być pewni swojej pozycji w drużynie, a o miejsce muszą walczyć.

Jedynym, który dwukrotnie wychodził do gry w wyjściowym składzie był Mateusz Lewandowski. Sezon zaczął od gry na lewym skrzydle, ale z powodu kontuzji Ricardo Nunesa został wycofany na lewą obronę i pozostał tam do dziś.

Dość zaskakująca jest sytuacja z Łukaszem Zwolińskim. Piłkarz w poprzednim roku zdobył 12 goli, ale pod koniec rundy doznał kontuzji i jeszcze na początku okresu przygotowawczego nie trenował z pełnymi obciążeniami. Wykorzystał to jego konkurent do gry w ataku - Vladimir Dwaliszwili, który był najskuteczniejszym piłkarzem Pogoni w sparringach i wygrał rywalizację na pozycji napastnika.

Deja vu Zwolińskiego

Dla Zwolińskiego to podobna sytuacja do tej z ubiegłego roku. Wtedy co prawda rozpoczął rundę od gry w wyjściowym składzie, ale miejsce stracił i odzyskał je dopiero, gdy kontuzji doznał Marcin Robak.

Również Sebastian Rudol nie zawsze rozpoczynał sezon od gry w podstawowym składzie. Tak było jesienią poprzedniego roku, kiedy miał być przekwalifikowany na pozycję defensywnego pomocnika. Ostatecznie wrócił na prawą obronę i występuje tam do dziś.

Rudol obecną rundę też zaczął od ławki rezerwowych, ale opuścił ją już po pierwszym meczu. Wykorzystał sytuację, że za żółte kartki musiał pauzować Marcin Listkowsski i w podobnej sytuacji znajduje się obecnie, bo w najbliższym spotkaniu z Termaliką Nieciecza za żółte kartki pauzować będzie jego najpoważniejszy konkurent do gry na prawej obronie, Adam Frączczak.

Rudol klasycznym przykładem

Rudol jest klasycznym przykładem piłkarza, który znakomicie potrafi korzystać z takich okazji, jak absencje za kartki swoich kolegów. Wiosną poprzedniego roku dwa pierwsze mecze rozpoczynał na ławce rezerwowych, ale w trzecim już zagrał od pierwszej minuty. Później już do końca sezonu nie oddał miejsca w składzie.

Jeszcze bardziej zaskakująca sytuacja była przed dwoma laty. Rudol w inauguracyjnym meczu rundy wszedł na boisko na ostatnie 7 minut, bo czerwoną kartkę otrzymał prawy obrońca Frączczak.

W kolejnym spotkaniu zagrał po raz pierwszy w swojej karierze w wyjściowym składzie meczu ekstraklasy i to w spotkaniu, które przejdzie do historii. Pogoń rozgromiła wtedy Lecha 5:1, mecz rozgrywany był w 19 urodziny piłkarza, który zaliczyła nawet asystę.

Kort zmiennikiem, Murawski czeka

Dwa pierwsze tegoroczne mecze pokazały, że jednym z podstawowych dublerów wśród środkowych pomocników będzie Dawid Kort. Na szybki awans do pierwszego składu nie ma jednak co liczyć. Trener Michniewicz zapewnił, że jego wiodący gracze będą cieszyć się u niego dużym zaufaniem.

Najtrudniej będzie zaistnieć piątemu z brązowych medalistów mistrzostw Polski juniorów sprzed czterech lat. Sebastian Murawski musi czekać na przymusową przerwę jednego z dwóch środkowych obrońców: Jakub Czerwiński, lub Jarosław Fojut. Ten drugi ma już na koncie trzy żółte kartki i raczej mało prawdopodobne, by dotrwał bez żadnego upomnienia do końca sezonu.

Wszystko wskazuje na to, że każdy z brązowych medalistów mistrzostw Polski juniorów sprzed czterech lat dostanie jeszcze zatem w obecnej rundzie sporo szans. ©℗ Wojciech Parada

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
6
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Fontanna przy deptaku trysnęła kolorami
Zakwitły szczecińskie magnolie
Potańcówka w filharmonii z paprykarzem i oranżadą
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy