czwartek, 26 kwietnia 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Mało obcokrajowców, mało językowych problemów

Piłka nożna. Mało obcokrajowców, mało językowych problemów

Piłka nożna. Mało obcokrajowców, mało językowych problemów
Data publikacji: 2016-02-18 11:49
Ostatnia aktualizacja: 2016-02-18 11:49
Wywietleń: 1204 120471

W drużynie Pogoni Szczecin jest obecnie pięciu obcokrajowców. Nie ma jednak problemów z porozumiewaniem się.

- Prawie każdy z nas włada językiem angielskim - mówi Mateusz Lewandowski, który w Pogoni uchodzi za jednego z najlepszych specjalistów w porozumiewaniu się w języku angielskim.

- Nie ma kłopotu z przekazywaniem i odbiorem najprostszych zaleceń - dodaje trener Czesław Michniewicz. - Jeżeli są trudniejsze kwestie do wytłumaczenia, to korzystamy z tłumaczeń Mateusza Lewandowskiego, lub Jarka Fojuta.

Fojut przed przyjściem do Pogoni grał w Szkocji. Wcześniej występował też w lidze angielskiej i norweskiej. Jego angielski jest zatem perfekcyjny.

- Bierzemy też pod uwagę fakt umiejętność porozumiewania się w języku obcym - kontynuuje Czesław Michniewicz. - Przykładowo nasza lewa strona z Fojutem, Lewandowskim, Gyurcso, a po zmianie z Nunesem jest właśnie typowo anglojęzyczna. To są jednak niuanse, przede wszystkim liczą się elementy piłkarskie.

Adam Gyurcso jest z drużyną od początku okresu przygotowawczego. Najszybciej zakolegował się z Takafumi Akahoshim. Obaj mieszkali w jednym pokoju i przede wszystkim nie mieli kłopotów z komunikacją.

- Wcześniej Aka tworzył nierozłączną parę z Murayamą - wtrąca Czesław Michniewicz. - Od niedawna musiał znaleźć sobie nowego bliskiego kompana w drużynie.

Akahoshi jest w Polsce dość długo, z małą półroczną przerwą już pięć lat. To jest czas, w którym można się nauczyć każdego języka.

- Akahoshi rozumie po polsku już prawie wszystko - mówi Mateusz Lewandowski. - Coraz częściej też mówi i wychodzi mu to coraz sprawniej. To kwestia czasu, kiedy będzie udzielał po polsku wywiadów.

Póki co Akahoshi wywiadów udziela w języku angielskim. Radzi sobie z tym znacznie lepiej, choć uczył się go też dopiero po przyjeździe do Polski. Po polsku całkiem nieźle mówi Vladimir Dwaliszwili, który jest w Polsce z półroczną przerwą od czterech lat.

- Gdy jednak rozmawiają ze sobą Aka i Vlado, to raczej po angielsku, a nie po polsku - zakończył Czesław Michniewicz. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
6
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Fontanna przy deptaku trysnęła kolorami
Zakwitły szczecińskie magnolie
Potańcówka w filharmonii z paprykarzem i oranżadą
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy