czwartek, 22 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Listkowski bez gola od 14 miesięcy

Piłka nożna. Listkowski bez gola od 14 miesięcy

Piłka nożna. Listkowski bez gola od 14 miesięcy
Data publikacji: 2016-05-06 17:59
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-06 17:59
Wywietleń: 1032 132577

18-letni Marcin Listkowski uchodzi w Pogoni za jednego z najbardziej utalentowanych piłkarzy. 10 lutego skończył 18 lat, podpisał 5-letni profesjonalny kontrakt, ale wiosna w jego wykonaniu nie jest udana.

Piłkarz borykał się co prawda z kontuzjami, ale od trenera Michniewicza otrzymuje wiele szans i jak na razie średnio je wykorzystuje.

- Chciałbym od Marcina wymagać coraz więcej – mówi Czesław Michniewicz. - Oczekuję goli, albo przynajmniej asyst. Musi zacząć pomagać zespołowi konkretnymi działaniami.

Listkowski wiosną nie ma na koncie ani gola, ani asysty. Mało tego, żadnego gola nie strzelił w całym sezonie, a rozegrał aż 23 mecze w ekstraklasie i 3 w drużynie rezerw. Łącznie to ponad 1000 minut bez bramki.

- Marcin w ciągu roku zmężniał, jest silniejszy i powinien być pod bramką przeciwnika bardziej przebojowy – ocenia szkoleniowiec.

Listkowski po raz ostatni bramkę w oficjalnym meczu dorosłych drużyn zdobył 8 marca ubiegłego roku. Było to w meczu drużyny rezerw Pogoni z Astrą Ustronie Morskie. Od tamtej pory zagrał w 36 spotkaniach i przebywał na boisku ponad 1600 minut.

- To wciąż młody i rozwojowy chłopak, ale musi wiedzieć, że funkcjonuje w drużynie i wiecznie kredytu zaufania mieć nie będzie – ocenia trener.

Marcin Listkowski po raz pierwszy w wyjściowym składzie w drużynie ekstraklasy zagrał 2 października ubiegłego roku w spotkaniu z Ruchem Chorzów. Występ zgodnie uznano za bardzo obiecujący, zakończony jedyną dotąd asystą piłkarza na poziomie ekstraklasy.

Jesienią 17-letni wówczas piłkarz miał jeszcze wiele dobrych momentów, kilka otwierających podań, ale wyraźnie brakowało mu szczęścia. Jego koledzy z reprezentacji juniorów bywają bardziej skuteczni. Tak jest w przypadku Karola Świderskiego z Jagiellonii, czy Dawida Kownackiego z Lecha Poznań.

- Chcemy Marcinowi wysoko stawiać poprzeczkę, bo to bardzo utalentowany chłopak – twierdzi Czesław Michniewicz. - Jesteśmy w ważnym momencie sezonu i liczymy na jego wsparcie.

Marcin Listkowski niedzielny mecz z Zagłębiem Lubin rozpocznie prawdopodobnie na ławce rezerwowych. Wiele wskazuje na to, że wejdzie na boisko w trakcie gry. W ciągu roku stał się ważną postacią w zespole, ale musi poczynić kolejny krok i być bardziej skuteczny. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-2
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy