poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Lech oszczędzał, Pogoń dawała wyzwania

Piłka nożna. Lech oszczędzał, Pogoń dawała wyzwania

Piłka nożna. Lech oszczędzał, Pogoń dawała wyzwania
Data publikacji: 2016-04-05 09:44
Ostatnia aktualizacja: 2016-04-05 22:39
Wywietleń: 64 126972

Trener Lecha Poznań Jan Urban dał odpocząć swoim najzdolniejszym juniorom: Kownackiemu i Jóźwiakowi. Obaj w tygodniu poprzedzającym ligowy mecz Lecha ze Śląskiem zagrali trzy pełne mecze w reprezentacji Polski juniorów, rywalizującej o awans do finałowego turnieju mistrzostw Europy. Trener Urban zrobił tak nie zważając na kłopoty kadrowe.

Podobna sytuacja była z Jakubem Piotrowskim, piłkarzem Pogoni Szczecin, który jednak zagrał w ekstraklasie i wypadł całkiem obiecująco.

- Myślę, że nie możemy przesadzać w drugą stronę - mówi trener Jakuba Piotrowskiego, Czesław Michniewicz. - Mieliśmy problemy kadrowe, Kuba jest w kadrze pierwszego zespołu i długo czekał na taką szansę. Byłem w stałym kontakcie z trenerem kadry juniorów Rafałem Janasem, byłem też w kontakcie z Kubą, kazaliśmy mu wracać z Warszawy do Szczecina samolotem, a nie pociągiem. Wszystko po to, by zminimalizować jego zmęczenie. W Zabrzu nie wyglądało na to, że piłkarz jest zmęczony, zajechany i ledwo powłóczy nogami. Wręcz przeciwnie. Im dłużej trwał mecz, tym jego ochota do gry wzrastała.

Piotrowski w obecnym roku rozegrał już sześć spotkań w kadrze juniorów, ale w klubie mecz z Górnikiem był dopiero jego drugim występem. Wcześniej zaprezentował się tylko w meczu pucharu Polski drużyny rezerw. W jego przypadku można zatem mówić, że miał głód, a nie przesyt futbolem.

Lech dał odpocząć również swoim juniorom z rocznika 1999, którzy brali udział w eliminacyjnym turnieju do mistrzostw Europy - też zakończonym niepowodzeniem. Z Pogoni w reprezentacji do lat 17 nie było nikogo.

Na turnieju towarzyskim do lat 18 przebywał natomiast Rafał Maćkowski, który na Łotwie zagrał w trzech spotkaniach, ale w żadnym w pełnym wymiarze czasowym i tylko w jednym w wyjściowym składzie. W niedzielę w meczu drużyny rezerw rozegrał pełne 90 minut.

- Gdyby nasi młodzi piłkarze grali jednego dnia w jednej drużynie juniorów, a drugiego w drugiej, a trzeciego w meczu drużyn szkolnych, to wtedy moglibyśmy mówić, że są nadmiernie eksploatowani, a niczego się nie uczą - twierdzi Czesław Michniewicz. - My staramy się stawiać przed naszymi najzdolniejszymi chłopcami nowe wyzwania, a takimi są mecze w ekstraklasie Piotrowskiego, czy dla 17 - letniego Maćkowskiego w zespole rezerw. ©℗ (par)

Komentarze

Malina
Co za idiotyczny tytuł do tego tekstu !
2016-04-05 21:30:58

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje