sobota, 25 listopada 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Korona przed meczem z Pogonią

Piłka nożna. Korona przed meczem z Pogonią

Piłka nożna. Korona przed meczem z Pogonią
Data publikacji: 2016-02-13 10:20
Ostatnia aktualizacja: 2016-02-13 10:21
Wywietleń: 67 118959

Piłkarze Pogoni Szczecin w poniedziałek zainaugurują rundę wiosenną. Ich pierwszym rywalem będzie Korona Kielce, a mecz rozegrany zostanie w Szczecinie.

Trener drużyny gości, Marcin Brosz odbył z kieleckimi dziennikarzami konferencję prasową, na której wypowiedział się o całej zbliżającej się rundzie, ale tez o najbliższym meczu w Szczecinie.

- Cieszymy się, że wracamy na te boiska – powiedział Marcin Brosz. - Oczywiście, że jest optymizm. Pierwszy mecz zawsze stanowi jednak niewiadomą. Obie kadry się zmieniły, choć w pewnym stopniu i my, i przeciwnik jesteśmy przewidywalni. Pogoń, to niewygodny rywal, a Szczecin to ciężki teren. Patrzymy jednak na ten mecz optymistycznie. Jeżeli ambicją i zaangażowaniem skorygujemy błędy popełniane wcześniej, to przywieziemy do Kielc korzystny wynik.

Korona jeszcze w Szczecinie nie wygrała

Szczecin to jedno z niewielu już miast, w którym Korona nigdy nie wygrała.

- To najlepszy moment, aby to zmienić – mówi M. Brosz. - Udowodniliśmy już w poprzedniej rundzie, że lubimy takie wyzwania. Zdajemy sobie sprawę z siły Pogoni, ale piłka jest piękna i nieobliczalna.

Za Koroną, tak jak i ja za każdym z jej rywali, okno transferowe.

- Wprowadziliśmy większą rywalizację, zarówno w pomocy jak i w ataku. To był nasz cel w miarę tego, co mogliśmy zrobić. Chcieliśmy sprowadzić jak najlepszych piłkarzy - odnosi się trener.

Przyszedł Sekulski

Jednym z nowych nabytków jest napastnik ściągnięty z Jagiellonii Białystok, Łukasz Sekulski, którego kielczanie chcieli pozyskać już dużo wcześniej. Piłkarzem podczas letniego okna transferowego zainteresowana była również Pogoń.

- To chłopak z regionu, grał dobrze w drugiej lidze w Stalowej Woli. Wtedy wybrał Jagę, ale teraz w pewnym sensie wraca do Korony. Chce udowodnić, że może strzelać bramki i my w niego wierzymy - mówi szkoleniowiec. - Staraliśmy się, żeby zimą wszyscy zawodnicy dostali szansę gry. Z Rozwojem zagrała cała kadra, a na zagranicznym obozie mieliśmy cztery mecze, tak, żeby wszyscy piłkarze zaliczyli po 90 minut. Tylko wyrównana i silna kadra spowoduje wydobycie z naszych piłkarzy większej jakości - nie ma wątpliwości trener.

Odszedł Wilusz

Koronę opuścił Maciej Wilusz i bezsprzecznie stanowi to jej największy ubytek.

- Moja decyzja odnośnie sprowadzenia Maćka była bardzo trafiona. Cieszymy się, bo był dla nas kluczowym zawodnikiem. Teraz jest jednak dużo pytań odnośnie linii obrony - twierdzi szkoleniowiec. Nie udało nam się zakontraktować Polaka. Istnieje bariera językowa, owszem, ale mamy zawodników doświadczonych. Piłka to coś pięknego, uniwersalnego i stanowi mowę schematów, ogrania i doświadczenia.

„Żółto-czerwoni" na zwycięstwo czekają od 15. kolejki.

- W ostatnich meczach przed przerwą nie graliśmy źle. Brakowało nam jednak przede wszystkim wykończenia - kwituje Brosz. Chciałbym pochwalić całą młodzież. Zrobiła bardzo wielki postęp. Pytanie, czy to już ten poziom Ekstraklasy. Na pewno urosły dwa nazwiska: Tomek Zając i Michał Mokrzycki. Szczególnie ten drugi. Jest z rocznika 1997, a grał z Astrą jakby to nie był jego pierwszy mecz. Podjął rękawicę i pokazał, że szkolenie młodzieży w Kielcach stoi na dobrym poziomie.

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Pomnik Wdzięczności zaczyna znikać
Tłumy na otwarciu nowego Galaxy
Ulica całkiem inna
Poprzedni Następny

Nekrologi