środa, 21 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Jaroch na testach, zdobył bramkę

Piłka nożna. Jaroch na testach, zdobył bramkę

Piłka nożna. Jaroch na testach, zdobył bramkę
Data publikacji: 2018-01-20 16:44
Ostatnia aktualizacja: 2018-01-20 16:44
Wywietleń: 760 310458

Niespełna 20-letni Gracjan Jaroch przebywa na testach w II-ligowym Zniczu Pruszków. W sobotę zagrał w sparingowym meczu z III-ligową Polonią Warszawa wygranym przez II-ligowca 2:1 (1:0). Jednego z goli zdobył dwukrotny srebrny medalista mistrzostw Polski juniorów.

Jaroch jest trzecim młodzieżowcem Pogoni, który tej zimy stara się o angaż do klubu z I, lub II ligi. W I-ligowej Pofoni Siedlce przebywa 18-letni Marcel Stefaniak, a w II-ligowej Stali Stalowa Wola o rok starszy Szymon Jopek.

Jaroch w rundzie jesiennej był wypożyczony do I-ligowej Miedzi Legnica, ale nie był to udany pobyt. Piłkarz zagrał tylko w jednym meczu I ligi, a ponadto w ośmiu spotkaniach III-ligowych rezerw. Nie był ustawiany na swojej pozycji, a okres wypożyczenia skrócono.

Napastnik w towarzyskim meczu Znicza z Polonią zagrał na pozycji napastnika, a co ciekawe w drużynie przeciwnej w ataku wystąpił były piłkarz Pogoni, starszy od Jarocha o 10 lat Tomasz Chałas.

Jaroch był podstawowym zawodnikiem drużyny juniorów Pogoni Szczecin, która w roku 2016 wywalczyła wicemistrzostwo Polski. W fazie medalowej Jaroch w czterech meczach zdobył cztery gole, w każdym spotkaniu po jednym, był najskuteczniejszym piłkarzem tej części rozgrywek, pokazał się ze znakomitej strony, w Pogoni wiązano z nim duże nadzieje.

Pozyskany w wieku 15 lat z Polonii Przemyśl piłkarz podpisał czteroletnią profesjonalną umowę, zadebiutował w pierwszej drużynie w oficjalnym meczu w ramach Pucharu Polski i zdobył nawet bramkę. Kilka dni później znalazł się w kadrze meczowej na spotkanie ligowe z Termaliką, ale debiutu w ekstraklasie nie doczekał.

18-letni napastnik jesienią 2016 roku zaczął częściej występować na boiskach III ligi i wypadał korzystnie. Poprzedni sezon zakończył zdobyciem siedmiu goli, zdobywał bramki z częstotliwością raz na 212 minut, czyli całkiem poprawnie.

Piłkarz uczestniczył w ubiegłym roku w zimowych przygotowaniach do nowego sezonu z pierwszym zespołem, brał udział w sparingach i sprawiał korzystne wrażenie. Letnie wypożyczenie do Miedzi miało mu pomóc w rozwoju, ale zawodnik nie dostawał szans na swojej pozycji. W rezerwach występował najczęściej na skrzydle.

Jaroch, to obok Sebastiana Kowalczyka, Rafała Maćkowskiego, czy Mateusza Bochnaka zawodnik o zbliżonym potencjale i wciąż dużych perspektywach. Nieudany okres w Miedzi nie musi oznaczać, że nie nadaje się do dużej piłki. Wręcz przeciwnie, to utalentowany zawodnik, który musi szukać kolejnej szansy i taką obecnie otrzymał w Pruszkowie.

Nie ma innej drogi, jak pokonywanie kolejnych piłkarskich szczebli, a jednym z nich jest gra na dobrym poziomie w I, lub II lidze. Pierwszej szansy Jaroch nie wykorzystał, ale przy kolejnej okazji może być już zupełnie inaczej. (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 18:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy