wtorek, 19 września 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Jak i za ile Ptak z Pogoni piłkarzy sprzedawał

Piłka nożna. Jak i za ile Ptak z Pogoni piłkarzy sprzedawał

Piłka nożna. Jak i za ile  Ptak z Pogoni piłkarzy sprzedawał
Data publikacji: 2017-02-03 12:03
Wywietleń: 1771 210733

29-letni Kamil Grosicki został najdrożej sprzedanym wychowankiem Pogoni Szczecin. Trzy lata temu Stade Rennes wykupiło go z tureckiego Sivassporru za 800 tys euro, dziś zarobiło na piłkarzu ponad 10 razy więcej.

Drugim najdrożej sprzedanym wychowankiem Pogoni był Dariusz Adamczuk. W grudniu 1992 roku został sprzedany do Eintrachtu Frankfurt za kwotę w przeliczeniu 400 tys. euro.

Jeżeli nowy klub Frosickiego utrzyma się w Premiership, to na konto francuskiego Stade Rennes wpłynie okrągła sumka 10 mln euro. Jeżeli reprezentacyjny skrzydłowy nie pomoże w utrzymaniu, to otrzyma od Anglików wolną rękę w poszukiwaniu nowego miejsca pracy, a Francuzi na transferze wzbogacą się o jeden milion euro mniej.

Choć Grosicki jest wychowankiem Pogoni Szczecin, debiutował w tym klubie w ekstraklasie, grał do 19 roku życia, to jednak szczeciński klub nie wzbogaci się o żadną kwotę. Pogoń sprzed 10 lat, to był prawnie zupełnie inny twór prawny i ta obecna nie ma względem tamtej żadnych praw, ani zobowiązań.

Ptak zarabiał tylko na Polakach

Grosicki grał w Pogoni za kadencji panowania w tym klubie Antoniego Ptaka. To miał być sponsor, który doprowadzi klub do wielkich zaszczytów, miał wybudować stadion i zarabiać na sprzedaży sprowadzanych Brazylijczyków. Realia były jednak takie, że Antoni Ptak rzeczywiście potrafił zarobić na transferach, ale tylko polskich piłkarzy.

Sprzedał ich aż pięciu, natomiast Brazylijczyka ani jednego. Łącznie wzbogacił się na sprzedaży piłkarzy w ciągu zaledwie jednego roku aż o 2,5 mln euro. Dla porównania Pogoń Jarosława Mroczka potrafiła dotąd łącznie sprzedać piłkarzy za kwotę 1,5 mln euro, natomiast Sabro Bekdas, choć sprowadzał graczy bardzo uznanych, to zarobił tylko na dwóch i to całkiem niewiele.

Za sprzedaż Brasilii do Energie Cottbus otrzymał w przeliczeniu około 400 tys. euro, a za wypożyczenie do Unionu Berlin Ferdinanda Chi Fona około 75 tys. euro. To wszystko. Pozostali piłkarze odchodzili z klubu bez kwoty odstępnego.

Do Legii za 225 tys. euro

19-letni Grosicki został wytransferowany do Legii Warszawa za kwotę około 225 tys. euro. To był wtedy piłkarz bardzo młody, na dorobku, postanowił nawet zrezygnować z wyjazdu na finałowy turniej młodzieżowych mistrzostw świata do Kanady.

W reprezentacyjnej drużynie byli wtedy późniejsi piłkarze Pogoni: Jarosław Fojut, Maciej Dąbrowski i Patryk Małecki, ale nie było żadnego z kluczowych piłkarzy obecnej pierwszej reprezentacji Polski, którzy ze względu na swój wiek mogli tam być: Kamila Grosickiego, Kamila Glika, Artura Jędrzejczyka, Michała Pazdana, Krzysztofa Mączyńskiego, Roberta Lewandowskiego.

– To dla mnie niezrozumiałe – mówił trener, Michał Globisz. – Przecież ci piłkarze nigdy już być może nie będą mieli okazji zagrać przeciwko Brazylii, czy Argentynie, gdzie występują tacy gracze, jak: Pato, Jo, di Maria, czy Aguerro.

Konkurował z Radovicem

Grosicki nie żałował swojej decyzji i cieszył się z kontraktu w Legii. Radził sobie w warszawskim klubie coraz lepiej. Zdobył swoją pierwszą bramkę, wygrał rywalizację na prawej pomocy z Radovicem. Po wielu latach o ciekawej historii przypomniał sobie Jacek Magiera – jeden z trenerów Legii, opiekujący się młodymi graczami Legii.

– Kiedyś spotkaliśmy z Janem Urbanem na lotnisku w Warszawie Grosickiego udającego się do Szczecina. Stanowczo zakazaliśmy mu wyjazdu. Tej samej nocy byliśmy w jednym ze szczecińskich klubów nocnych i spotkaliśmy tam … Grosickiego. Nasze zdumienie było ogromne, ale jeszcze większe piłkarza.

Grosicki nie był jedynym piłkarzem, na którym zarobił Antoni Ptak. Najdrożej sprzedał Przemysława Kaźmierczaka. Początkowo wypożyczył go do Boavisty Porto za kwotę 100 tys euro, natomiast po okresie wypożyczenia sprzedał już tego piłkarza definitywnie, ale do FC Porto za rekordową kwotę 1,4 mln euro. To najwyższy transfer w dziejach Pogoni. Nigdy wcześniej, ani nigdy później Pogoń tak drogo nie sprzedawała piłkarzy. Od tego czasu minęło już 10 lat.

Grzelak z Kaźmierczakiem najdrożsi

W tym samym czasie Pogoń sprzedała też Rafała Grzelaka. Najpierw, podobnie, jak Kaźmierczak był wypożyczony do Boavisty Porto, a następnie sprzedany do tego klubu za 350 tys. euro.

Antoni Ptak potrafił sprzedać też innych piłkarzy. Piotr Celeban przeszedł do Korony Kielce za 100 tys. euro, a Paweł Magdoń do Wisły Płock za 150 tys. euro. W klubie był jeszcze Łukasz Trałka, ale na nim Pogoń wtedy nic nie zyskała, to nie był jeszcze piłkarz, który nawet zapowiadałby się na klasowego defensywnego pomocnika.

Pogoń za kadencji Antoniego Ptaka miała zatem w składzie aż sześciu piłkarzy, którzy później grali w reprezentacji Polski, to byli gracze z potencjałem, na których można było zarobić jeszcze więcej i przede wszystkim można było pokusić się o dobry wynik sportowy. ©℗ 

Wojciech PARADA

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
KOD manifestował w rocznicę
Poprzedni Następny

Nekrologi