środa, 21 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Frączczak ma zastąpić Zwolińskiego

Piłka nożna. Frączczak ma zastąpić Zwolińskiego

Piłka nożna. Frączczak ma zastąpić Zwolińskiego
Data publikacji: 2016-09-22 16:59
Ostatnia aktualizacja: 2016-09-22 22:10
Wywietleń: 1553 156072

Wszystko wskazuje na to, że rolę napastnika w sobotnim meczu z Górnikiem Łęczna pełnić będzie 29-letni Adam Frączczak. Piłkarz był próbowany przez obecnego trenera, ale tylko w jednym letnim sparringu. W meczu mistrzowskim taka sytuacja się jeszcze nie zdarzyła.

Trener Kazimierz Moskal nie jest zadowolony z dyspozycji swoich napastników. Łukasz Zwoliński i Seiya Kitano zdobyli w obecnym sezonie po jednej bramce. To mniej od pomocników Pogoni: Kamila Drygasa, Rafała Murawskiego i Dawida Korta. O ile od Kitano nie wymagano więcej, to dyspozycja 23-letniego Zwolińskiego jest ogromnym rozczarowaniem.

Po zakontraktowaniu Cornela Rapy, Frączczak zwolnił miejsce na prawej obronie Rumunowi i jest faworytem trenera przy ustalaniu składu, jako napastnik. To nie jest nowa pozycja dla piłkarza grającego w Pogoni już prawie sześć lat.

Do szczecińskiego klubu przyszedł właśnie jako bramkostrzelny atakujący. W III-ligowej Kotwicy Kołobrzeg w 43 meczach zdobył 26 goli, był najskuteczniejszym piłkarzem w drużynie i właśnie zdobytymi golami zwrócił na siebie uwagę I-ligowej wtedy Pogoni. Od tamtego czasu minęło już sporo czasu.

Jesienią 2012 roku Frączczak powrócił na pozycję napastnika. Trener Artur Skowronek nie chciał wystawiać do składu 19-letniego wówczas mało doświadczonego Zwolińskiego i wobec kontuzji dwóch atakujących w zespole: Traore i Djousse desygnował do gry w ataku Frączczaka. Piłkarz na tej pozycji zagrał w czterech spotkaniach i zdobył dwa gole.

Dziś sytuacja się powtarza. Trener nie ma zaufania do napastnika i szuka rozwiązania poprzez wystawienie do składu gracza występującego ostatnio na innej pozycji.

Fraczczak w ciągu blisko sześciu lat gry w Pogoni zdobył już 32 gole. Tyle samo, co Marcin Robak i zaledwie o dwa mniej od Adama Kensgeo i o cztery mniej od Ediego Andradiny, czy Zbigniewa Stelmasiaka.

Strzelił natomiast więcej bramek od takich ofensywnych piłkarzy, jak: Janusz Turowski, Dariusz Szubert, Henryk Kalinowski, czy Jarosław Biernat, a więc graczy, którzy niegdyś w sposób istotny tworzyli historię klubu. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

Bubu
A kogo to interesuje kto kogo zastąpi w piłkę kopaną...?
2016-09-22 20:47:00
Czytelnik
Pomoc i atak-to naturalne srodowisko dla tego piłkarza.Obsadzanie nim boków i obrony jest dla niego samego koszmarem,widać to po jego grze na boisku i korzyści z nich płynących-a raczej ich brak.A Zwolński-? zgasł chłopak,ale to młody ambitny człowiek i jak upora się z nauką na studiach-wróci do dawnej formy.
2016-09-22 20:04:04

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-1
na godz. 21:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy