poniedziałek, 19 lutego 2018.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Dziewiąta wygrana juniorów

Piłka nożna. Dziewiąta wygrana juniorów

Piłka nożna. Dziewiąta wygrana juniorów
Data publikacji: 2017-10-15 15:35
Ostatnia aktualizacja: 2017-10-15 15:55
Wywietleń: 969 296811

Juniorzy Pogoni byli w niedzielę bliscy pierwszej porażki w Centralnej Lidze Juniorów, ale ostatecznie po trudnym meczu wygrali wyjazdowe spotkanie z Chrobrym w Głogowie 2:1 (0:1) po golach dwóch środkowych obrońców: Jopka z rzutu karnego i Sadowskiego.

Szczecinianie byli w meczu z Chrobrym faworytem, jednak zdawali sobie sprawę, że przeciwnik potrafi zagrozić teoretycznie lepszym drużynom. Z trudem wygrywał z Chrobrym Śląsk, Górnik, a przegrało Zagłębie.

- Gospodarze potwierdzili, że są zespołem walecznym, ambitnym – ocenił trener Pogoni Paweł Cretti. - Trochę na własne życzenie ułatwiliśmy im zadanie, po naszym błędzie zdobyli gola, ale piłkarsko i pod względem cech wolicjonalnych byliśmy na zupełnie innym, wyższym poziomie.

Miejscowi zdobyli gola po złym wyprowadzeniu piłki, którą przejął napastnik, minął bramkarza i uzyskał prowadzenie. Pogoń w tym czasie sprawiała wrażenie drużyny dominującej, ustawiała sobie przeciwnika, jnak bokser w narożniku, coraz mocniej naciskała. Strata gola trochę gości wybiła z rytmu, ale po przerwie wszystko wróciło do normy.

- W drugiej połowie zrobiliśmy kilka zmian w ustawieniu – ocenia P. Cretti. - Na pozycje ofensywnego pomocnika przeszedł Boniecki, jego gra była imponująca, dał drużynie mnóstwo energii, dużo dobrego wnieśli do gry zmiennicy: Furst i Bluma. Cały zespół zasłużył na wyróżnienie za determinację i walkę do samego końca. udało się odwrócić losy meczu, a nie było to łatwe.

Pogoń wyrównała dopiero na kwadrans przed końcem. Faulowany w polu karnym był Benedyczak, który tym razem nie wpisał się na listę strzelców, ale jego udział w wyrównującej bramce jest bezcenny. Pewnym egzekutorem okazał się Jopek, który w takich sytuacjach się nie myli.

- Pod koniec meczu nacieraliśmy z coraz większą pasja – mówi P. Cretti. Zwycięska dla nas bramka wisiała w powietrzu. Zdobyliśmy ją po zamieszaniu podbramkowym, bardzo przytomnym zachowaniu się Sadowskiego. Jego udział w zgrupowaniu z pierwszą drużyną dodał mu pewności siebie, jest kapitanem, naszym przywódcą, świetnie wywiązuje się z roli lidera.

Dla młodych portowców to dziewiąta wygrana w jedenastym meczu, drużyna wciąż jest bez porażki, nie zadowala się dotychczasowymi osiągnięciami, śrubuje kolejne rekordy meczów bez porażki.

Zespół Pawła Crettiego nie grał w optymalnym składzie. Kontuzje leczą reprezentanci Polski: Żurawski i Starzycki, inni: Stefaniak, Walukiewicz, Stasiak, czy Pawłowski otrzymują już nowe wyzwania w zespole rezerw.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
-1
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy