wtorek, 26 września 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Dwa procent szans na puchary

Piłka nożna. Dwa procent szans na puchary

Piłka nożna. Dwa procent szans na puchary
Data publikacji: 2016-05-11 08:03
Ostatnia aktualizacja: 2016-05-11 11:29
Wywietleń: 65 133003

POGOŃ żegna się w środę ze swoimi kibicami. W ostatnim meczu sezonu przed własną publicznością podejmować będzie walczącą o europejskie puchary Cracovię (początek meczu, g. 20.30).

JESZCZE kilka dni temu portowcy również brani byli pod uwagę w kwestii walki o europejskie puchary, a trzy miesiące temu stanowili w tym względzie niemal pewniaka.

Po 22 seriach spotkań podopieczni trenera Michniewicza mieli zaledwie 4 punty straty do Legii, oraz 11 punktów przewagi nad Zagłębiem i 12 punktów przewagi nad Lechią. Dziś do Zagłębia tracą 6 punktów, a do Lechii 2.

Cały dorobek został zaprzepaszczony niemal koncertowo. Teoretycznie Pogoń ma jeszcze iluzoryczne szanse na europejskie puchary. Jak obliczył portal 90minut.pl jest to dwa procent szans, ale oczywiście nikt w Szczecinie nie bierze tego na poważnie.

Oczywiście, że Pogoń nie jest klubem, który ma obowiązek kwalifikowania się do europejskich pucharów. W Polsce jest kilka klubów z większym budżetem, z lepszym stadionem, z lepszym zapleczem gospodarczym miast, z których się wywodzą, ale faktem jest, że runda wiosenna została niemal modelowo zawalona.

Wiosną Pogoń grała futbol mało atrakcyjny, w 14 meczach wygrała zaledwie dwa razy, wywalczyła zaledwie 14 punktów i zdobyła zaledwie 14 goli. To są fakty.

Niewiele było sezonów w historii klubu, kiedy portowcy plasowali się w pierwszej szóstce, ale też niewiele rund, w których średnia wynosiła 1 punkt na mecz. Z taką średnią spada się z ligi, a Pogoń wciąż w niej będzie, bo zapewniła to sobie jesienią. Wiosną już nic godnego uwagi nie zaprezentowała.

Pogoń w ostatnim meczu sezonu przed własną publicznością podejmuje Cracovię. W normalnych okolicznościach mecz z tym rywalem wzbudziłby duże zainteresowanie, jednak tym razem można się nawet spodziewać najniższej w ostatnich latach frekwencji.

Skoro na meczu z Zagłębiem było obecnych zaledwie 6,5 tys. kibiców, to na spotkaniu z Cracovią, które praktycznie o niczym dla szczecińskiego klubu nie decyduje, można oczekiwać, że tych kibiców będzie nawet poniżej 4 tysięcy.

Najmniej kibiców zgromadził na trybunach grudniowy mecz z Lechią Gdańsk. Na stadion przyszło wówczas niewiele ponad 3,2 tys. kibiców. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

Komentarze

grabarz
Kibice już szykują potężnych baner-nekrokog żegnający Michniewicza
2016-05-11 08:45:17

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Filmy

Elektryczny autobus w zajezdni
Wielkie latawce na niebie
Korki na Sczanieckiej
Poprzedni Następny

Nekrologi