poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Delew z Gyurcso znów razem

Piłka nożna. Delew z Gyurcso znów razem

Piłka nożna. Delew z Gyurcso znów razem
Data publikacji: 2017-09-29 19:37
Wywietleń: 608 294408

W sobotnim meczu z Koroną Kielce po raz pierwszy w nowym sezonie od pierwszej minuty zaprezentuje się nasz eksportowy w ubiegłym sezonie duet skrzydłowych: Spas Delew i Adam Gyurcso. Ten pierwszy przez długi czas leczył kontuzję, natomiast były reprezentant Węgier gra poniżej oczekiwań i możliwości.

W poprzednim sezonie to była jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza para skrzydłowych w polskiej ekstraklasie. Obaj zakończyli sezon mając po 10 asyst na koncie. Obaj zdobywali gole i asystowali w rozgrywkach na trzech szczeblach: w rozgrywkach ligowych, pucharu Polski i w meczach eliminacyjnych mistrzostw świata.

Delew i Gyurcso, to najgłośniejsze transfery Pogoni niespełna dwóch ostatnich lat. Klub bardzo mocno liczy na ich przebudzenie. Ich powrót do wysokiej formy ma pozwolić drużynie na wydźwignięcie się z kryzysu, a klubowi na podreperowanie budżetu ewentualnym transferem.

Piorunujące liczby skrzydłowych

Spas Delew i Adam Gyurcso zanotowali w poprzednim sezonie łącznie w punktacji kanadyjskiej: odpowiednio 20 (8 goli plus 12 asyst) i 19 punktów (7 goli plus 12 asyst). W przypadku reprezentanta Bułgarii to był jego najlepszy sezon, jeśli chodzi o liczby w ofensywie.

Dziś Delew dopiero dochodzi do formy po kłopotliwej kontuzji barku i długiej przerwie w grze. Gyurcso natomiast zbiera zewsząd dość zasłużoną krytykę. Wiele zastrzeżeń do jego gry ma również trener Maciej Skorża.

- W przerwie meczu z Górnikiem nakazałem Adamowi odważne włączenie się do działań w ofensywie - mówił szczeciński szkoleniowiec. - Miał przed sobą młodego, 19-letniego piłkarza w dodatku z żółtą kartka na koncie, a Adam pierwsza indywidualna akcję przeprowadził dopiero w 85 minucie gry.

Jednostronny Gyurcso

Trener Skorża chciałby też, żeby 26-letni Węgier umiał przeciwnika zaskoczyć, a ostatnio nie udaje mu się to wcale.

- Adam woli grać na lewym, niż prawym skrzydle, bo uwielbia schodzić do środka i szukać uderzenia na bramkę swoją lepszą prawą nogą - ocenia szkoleniowiec. - Problem w tym, że jego intencje zostały już przez całą ekstraklasę odczytane i coraz trudniej mu kogoś tym zaskoczyć. namawiam go do innych prób, do strzałów lewą nogą. W towarzyskim meczu z Osadnikiem Myślibórz trzy bramki zdobył właśnie po uderzeniach lewą nogą.

Adam Gyurcso jest piłkarzem na pewno nierównym, trochę kapryśnym i nieregularnym. Jego osiągi w obecnym sezonie, to 2 gole i 2 asysty, podczas gdy w poprzednim sezonie miał na koncie w meczach ekstraklasy 5 goli i 10 asyst.

Były reprezentant Węgier w przeszłości miał tylko jeden sezon, w którym udało mu się osiągać lepszy bilans. Trzy sezony temu zakończył sezon z 7 zdobytymi golami i aż 18 asystami. Nigdy zatem nie strzelał zbyt wielu goli, ale zawsze imponował dokładnym dograniem.

Wolna aklimatyzacja

Dwa sezony temu zdobył aż 9 goli, ale tylko dwa z nich w rundzie wiosennej w barwach Pogoni. Jego aklimatyzacja przebiegała zatem powoli i można mieć nadzieję, że piłkarz jeszcze eksploduje formą, która pozwoli mu wejść na znacznie wyższy poziom.

O jego pobycie w Pogoni już dziś można powiedzieć, że nie jest ani dla niego stracony, ani mało wartościowy dla drużyny, w której występuje. Węgier będąc piłkarzem Pogoni wrócił do reprezentacji, zaczął w kadrze strzelać gole i był tam podstawowym zawodnikiem, ale do czasu. Stało się to w okresie, gdy grał w szczecińskim klubie.

Do Węgra można i trzeba mieć jednak spore pretensje za skuteczność. Z ośmiu zdobytych w poprzednim sezonie goli tylko pięć strzelił w lidze, z których cztery w jednym meczu z Wisłą, a piątego z rzutu karnego. W obecnym sezonie zdobył dwa gole - oba z rzutów karnych, natomiast w swojej premierowej rundzie strzelił dwie bramki - jedną z rzutu wolnego.

Poprzedni sezon był zdecydowanie najlepszy dla 28-letniego Spasa Deleva. Reprezentant Bułgarii z 7 golami i 12 asystami pobił swoje najlepsze osiągnięcia pod tym względem z przeszłości. Dwa lata temu zakończył sezon z 4 golami i 9 asystami, a siedem sezonów temu zdobył w ciągu roku 13 bramek.

Problemem Deleva jest jednak to, że asysty notuje głównie w meczach, w których przewaga drużyny jest przygniatająca i robi to seryjnie. W meczach ekstraklasy zaliczył 10 asyst, z których aż osiem w zaledwie trzech meczach – z Wisłą wygranym przez Pogoń 6:2, Arką wygranym przez portowców 5:1 i Lechią wygranym przez Pogoń 3:1. W pozostałych spotkaniach Delev dał drużynie Moskala już tylko dwie asysty. Łącznie zatem 10 asyst zaliczył w zaledwie pięciu meczach. ©℗ Wojciech Parada

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje