poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Błyskawiczna kariera Piotrowskiego

Piłka nożna. Błyskawiczna kariera Piotrowskiego

Piłka nożna. Błyskawiczna kariera Piotrowskiego
Data publikacji: 2016-09-30 15:16
Wywietleń: 629 157218

Coraz lepiej rozwija się kariera niespełna 19-letniego Jakuba Piotrowskiego. Do Pogoni przeszedł niespełna dwa lata temu podczas zimowej przerwy w rozgrywkach. Jako 17-latek grywał już w drużynie seniorów Wdy Świecie, zdążył zagrać w 10 meczach na poziomie III ligi i zdobył nawet bramkę.

W Pogoni musiał jednak zacząć przebijać się z zespołu juniorów. Długo jednak tam miejsca nie zagrzał. Jeszcze wiosną ubiegłego roku stał się podstawowym zawodnikiem III-ligowych rezerw, zagrał w ośmiu meczach strzelając dwa gole. W tej samej rundzie rozpoczął treningi z pierwszą drużyną.

Piotrowski w minioną środę zastąpił na pozycji defensywnego pomocnika kontuzjowanego Mateusza Matrasa i wypadł bardzo obiecująco. Matras nie będzie gotowy do gry również w niedzielę, dlatego szanse na ponowny występ Piotrowskiego przeciwko Jagiellonii mocno wzrastają.

- Grałem już na stadionie Jagiellonii w półfinałowym meczu mistrzostw Polski juniorów – mówi J. Piotrowski. - Wtedy wygraliśmy 2:1, pieczętując awans do finału. Oby taki sam wynik padł również w niedzielę.

Tak się składa, że dla Piotrowskiego niedzielny mecz przeciwko Jagiellonii może być już czwartym w ciągu krótkiego okresu czasu.

- W meczu juniorów graliśmy przy trzytysięcznej widowni, co jak na warunki juniorskie było dobrym wynikiem – kontynuuje J. Piotrowski. - W niedzielę na meczu ekstraklasy tych kibiców będzie na pewno więcej, ale mnie to absolutnie nie przeraża. Wręcz przeciwnie, duża widownia jeszcze mocniej mnie napędza do dobrej gry.

Piotrowski zagrał dotąd w sześciu meczach ekstraklasy. Trenerzy nie bali się go wpuszczać na boisko w spotkaniach z renomowanymi rywalami na nowych stadionach.

- Debiutowałem na Legii, ale grałem też w Gdańsku, czy Zabrzu – ocenia J. Piotrowski. - Stadion w Białymstoku też jest bardzo nowoczesny, dobrze się gra na takich obiektach.

Piotrowski od momentu przyjścia do Pogoni i debiutu w ekstraklasie jest niemal etatowym reprezentantem Polski juniorów, a obecnie młodzieżówki.

- W Zabrzu zagrałem zaledwie kilka dni po półfinałowym turnieju mistrzostw Europy juniorów – przypomina Piotrowski. - Klub specjalnie opłacił mi samolot z Warszawy do Szczecina, żebym mógł się lepiej zregenerować. Ekstraklasa, to na pewno o wiele większa intensywność w grze, dlatego pod koniec środowego meczu z Jagiellonią trochę odczuwałem skutki zmęczenia. ©℗ (par)

Fot. R. Pakieser

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje