czwartek, 14 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Błękitni i Kotwica z nadziejami (ROZMOWA)

Piłka nożna. Błękitni i Kotwica z nadziejami (ROZMOWA)

Piłka nożna. Błękitni i Kotwica z nadziejami (ROZMOWA)
Data publikacji: 2017-03-02 11:35
Ostatnia aktualizacja: 2017-03-02 11:35
Wywietleń: 488 219559

Rozmowa z Krzysztofem Kapuścińskim - trenerem Błękitnych Stargard

W sobotę rozpoczną swoje wiosenne zmagania piłkarze dwóch zachodniopomorskich II-ligowych klubów, czyli Błękitnych Stargard (6. miejsce, 28 pkt.) i Kotwicy Kołobrzeg (12. lokata, 19 pkt.).

– Jak ocenia pan kończący się okres przygotowawczy?

– Tradycyjnie jak co roku trenowaliśmy na własnych obiektach oraz na zgrupowaniu w Bornem Sulinowie, gdzie czujemy się już jak w domu. Rozgrywaliśmy też gry kontrolne, więc plan przygotowań został w pełni zrealizowany. Od pięciu lat wiosnę mamy dobrą, więc mam nadzieję, że teraz będzie podobnie. Moim celem było ogranie jak największej liczby młodych, perspektywicznych zawodników z zaplecza oraz scementowanie składu, który grał jesienią i jego kosmetyczne korekty.

– Jak spisywała się młodzież?

– Bardzo obiecująco, a do pierwszego zespołu już włączony został 17-letni Sebastian Rybicki. Jest jednak całe grono młodych, z Bartoszem Babickim na czele, których co jakiś czas będę sukcesywnie zapraszał na treningi z II-ligowcami.

– Zimą więcej zawodników pożegnało się z Błękitnymi niż zostało pozyskanych. Czy w związku z tym wiosną potencjał drużyny będzie dużo mniejszy?

– Uważam, że nie osłabiliśmy się zimą, lecz wzmocniliśmy, bo Robert Brzęczek i Patryk Skórecki zrobią różnicę, a ci co odeszli, nie decydowali o obliczu zespołu. W pewnym momencie bałem się jednak o atak, bo po odejściu Przemysława Brzeziańskiego, kontuzji barku doznał Sebastian Inczewski, a Oleksandr Sestrenskij, który jesienią zagrał tylko raz, uszkodził ścięgno Achillesa. Na szczęście kontuzjowani wracają do zdrowia, a w roli wysuniętego napastnika, czyli na klasycznej „9” świetnie radzi sobie Bartosz Flis.

– A jak wygląda sprawa zdrowia pozostałych piłkarzy?

– Nie ma większych problemów, choć niektórych pobolewają kolana, a jest to niestety efekt uboczny treningów na sztucznych nawierzchniach. Cieszę się, że po długich problemach do zdrowia i formy powrócił Piotr Wojtasiak, a doświadczony bramkarz Marek Ufnal, który stracił praktycznie całą jesień przez złamany palec w meczu rezerw, jest już w pełni gotowy do gry.

– Jaki cel postawiły piłkarzom władze klubu przed rundą wiosenną?

– Chcemy walczyć o miejsce barażowe, premiowane szansą walki o awans do I ligi, ale oficjalnie zarząd nie postawił nam takiego zadania. W podświadomości mamy jednak zakodowane, że trzeba grać o coś, o stawkę, bo wtedy można mówić o sportowej przygodzie. Także kibice będą z tego zadowoleni. Spadek niby nam nie grozi, ale dopóki nie zdobędziemy tylu punktów, by prawa matematyki gwarantowały nam utrzymanie, nie można się rozprężyć. Przypomnę, że w poprzednim sezonie Stal Stalowa Wola będąca trzecią po jesieni z bardzo dużą przewagą punktową nad strefą spadkową, w dwóch ostatnich kolejkach dramatycznie walczyła o utrzymanie. Podsumowując: będziemy chcieli wygrywać jak najczęściej! Drugie nasze zadanie to mobilizacja młodzieżowców, których zresztą mamy bardzo zdolnych, by pokazać się w programie PZPN-u Pro Junior System.

– Czy jesienią na własnym stadionie nie remisowaliście zbyt często?

– Oczywiście wolelibyśmy wygrywać i do tego będziemy dążyć wiosną, ale remis remisowi nierówny i może być także „zwycięski” podział punktów, jak choćby w przypadku jesiennego meczu z Rakowem Częstochowa, w którym po sześciu minutach przegrywaliśmy 0:2, mieliśmy mnóstwo okazji, a sędzia nie uznawał bramek, lecz w końcówce wyrównaliśmy na 2:2.

– Co sądzi pan o decyzjach PZPN-u, który kara kluby minusowymi punktami, a Polonia Bytom ma już ich osiem…

– Sprawa może jest dyskusyjna, ale uważam, że na szczeblu centralnym kluby powinny być transparentne i zabezpieczone finansowo, by realizować swoje zobowiązania. Jak piłkarze nie mają wypłat, to utrudnia to także pracę trenera, bo jak ma motywować zawodników? A jak inaczej PZPN może wywierać presję na kluby? Karać finansowo, gdy w klubowej kasie nie ma pieniędzy? Pobłażanie zaś może doprowadzić do sytuacji, że klub wycofa się w trakcie sezonu dezorganizując rozgrywki. Bytomskiej Polonii współczuję, bo ten markowy klub z tradycjami, przyciągający kibiców na wszystkie stadiony, ma ogromne problemy finansowe, które ciągną się już od spadku z ekstraklasy. Jedynym jednak wyjściem jest pomoc lokalnych władz i biznesu.

– Porozmawiajmy teraz o innym klubie, znacznie nam bliższym, bo o zachodniopomorskiej Kotwicy.

– Kołobrzeżanie przeprowadzili zimą wiele dobrych transferów i mają bardzo szeroką, 23-osobową wyrównaną kadrę, więc na każdej pozycji toczy się rywalizacja o miejsce w składzie. Czas pokaże, czy to jest najlepszy układ. Myślę jednak, że świetny trener, jakim jest Ryszard Wieczorek, którego znam od dawna i sporo godzin przegadaliśmy, wszystko dobrze poukłada. Typuję, że Kotwica spokojnie utrzyma się w II lidze, ale walka o uniknięcie degradacji będzie bardzo ciekawa, bo wiele zespołów z dolnych rejonów tabeli mocno się wzmocniło.

– Na koniec pytanie o sobotniego rywala, czyli ROW 1964 Rybnik.

– Będzie to trudny przeciwnik, bo choć zimą do Zagłębia Lubin odeszli Bartosz Slisz i Radosław Dzierbicki, to jednak przyszedł tej klasy zawodnik, co pozyskany z GKS-u Tychy Mariusz Zganiacz, który rozegrał blisko 200 spotkań w ekstraklasie w barwach Legii Warszawa, Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, Odry Wodzisław, Korony Kielce i Piasta Gliwice. Wspólnie z Mariuszem Muszalikiem, który w ekstraklasie rozegrał ponad 300 spotkań, mogą perfekcyjnie pokierować młodszymi kolegami z boiska.

– Dziękujemy za rozmowę. ©℗

(mij)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

kondolencje