poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Sport > Piłka nożna. Bez punktów, stylu i charakteru

Piłka nożna. Bez punktów, stylu i charakteru

Piłka nożna. Bez punktów, stylu i charakteru
Data publikacji: 2016-12-16 20:39
Ostatnia aktualizacja: 2016-12-17 17:22
Wywietleń: 2221 184795

Termalica Nieciecza - Pogoń Szczecin 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Misak (3), 2:0 Stefanik (55).

Żółte kartki: Guba (Trmalica), Rudol, Akahoshi, Lewandowski (Pogoń).

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

Widzów 2 084.

Termalica: Trela - Pleva, Osyra, Putiwcew, Guilherme - Guba (70, Kędziora), Kupczak, Jovanovic, Babiarz, Misak (78, Fryc) - Stefanik (61, Gergel).

Pogoń: Słowik - Rapa, Rudol, Fojut, Nunes (34, Matynia) - Listkowski (68, Zwoliński), Akahoshi, Matras, Drygas, Gyurcso (46, Lewandowski) - Frączczak.

Pogoń przegrała ostatni mecz w roku i z wielu powodów może czuć się rozczarowana. Porażka w Niecieczy oznacza, że szczecinianie zanotowali najgorszą rundę jesienną od momentu, gdy awansowali do ekstraklasy, a trzeba sobie przypomnieć, że grają w niej już piąty sezon.

Przegrywając przedłużyli serial meczów bez wygranej do czterech spotkań. Taką samą serię mieli w pierwszych czterech meczach sezonu, kiedy mówiło się o autorskim dziele Kazimierza Moskala, że trzeba sporo czasu, by zespół zaczął grać na miarę oczekiwań i jego założeń.

Minęły cztery miesiące, Pogoń rozegrała kilkanaście spotkań, a efekty są gorsze, jak w premierowych meczach sezonu - pod każdym względem. Zespół nie wygrywa, nie ma stylu, brakuje mu charakteru i determinacji. Akcje są przypadkowe, przeprowadzane w wolnym tempie, piłkarze przeszkadzają sobie na boisku, brakuje płynności i tempa.

Szanse były

Portowcy, owszem mieli kilka szans, lecz przeważnie były one wynikiem przypadku. Gdzieś piłka się odbiła i wpadła po drodze pod nogi albo Fojuta, albo Frączczaka, albo Drygasa - za każdym razem skutek był identyczny. Strzały były niecelne.

Pogoń przegrała ostatni mecz w roku w Niecieczy, gdzie pracuje były szkoleniowiec portowców - nielubiany przez szczecińskich kibiców i pracowników klubu. Czesław Michniewicz objął zespół z drugiej ósemki, wprowadził ją do pierwszej i zdystansował dość wyraźnie drużynę, która jesienią została wzmocniona trzema klasowymi piłkarzami: Delewem, Rapą i Drygasem.

Pogoń przegrała też w Niecieczy z tego powodu, że nie mogła zagrać w optymalnym składzie. Z powodu kontuzji nie wystąpił Delew, ale też Murawski. Jeszcze w środę przed wyjazdem drużyny na drugi koniec Polski, szkoleniowiec Pogoni mówił, że wszyscy piłkarze Pogoni poza Delewem są gotowi, a wiedział już wtedy, że Murawski następnego dnia przejdzie zabieg chirurgiczny w Monachium.

Trener kiwa

Jeżeli w ten sposób szkoleniowiec zamierzał zmylić trenera drużyny przeciwnej, to bardzo źle to o nim świadczy. Źle świadczy fakt, że dużą wagę przykłada do kompletnie pozaboiskowych niuansów, zakulisowych zabiegów, które absolutnie w niczym jego drużynie nie pomogły.

Trener powinien wcześniej przewidzieć, że może zdarzyć się sytuacja, że dwóch, lub trzech czołowych zawodników może pauzować i wtedy powinien mieć do dyspozycji piłkarzy, którzy na swoją szansę czekają. Przez całą rundę jesienną trener Moskal nie dał zawodnikom rezerwowym wystarczających sygnałów świadczących o tym, że chce na nich liczyć, że traktuje ich poważnie. Wręcz przeciwnie, po ostatnim meczu z Zagłębiem zrzucił na nich nawet winę za słabo rozegrany mecz. Na zawodników rezerwowych, którzy na boisku pojawiali się w rundzie od czasu do czasu.

Pogoń miała grać w rundzie jesiennej futbol lepszy, ładniejszy i efektowniejszy, a zakończyła sezon w najgorszym stylu, jak to tylko możliwe. Po raz kolejny Pogoń Moskala pokazała, że radzi sobie świetnie, ale tylko wtedy, gdy gra układa się po jej myśli. Gdy jest inaczej, to z drużyny całkowicie uchodzi powietrze, nie umie się przeciwstawić, zdenerwować, po prostu zareagować.

Poszczególni piłkarze grają nierówno, niektórzy myślą tylko o ofensywie, brakuje równowagi pomiędzy ofensywą, a defensywą. Przed rundą wiosenną jest wiele powodów do niepokoju. ©℗ Wojciech Parada 

Komentarze

I grali
I grali na nowym stadionie a jakoś tak kiepsko ... czasami tak nieudolnie. Jak w ekstraklasie można tak niedokładnie podawać ... przed naszą ligą lata świetlne pracy a może dopiero inne pokolenie nauczy się celnie podawać ?
2016-12-17 17:11:07
z poziomu murawy
Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o..pieniądze.Nie takich pieniędzy piłkarze oczekiwali na święta.Ot i dla tego trafiła im się po prostu tego dnia słabsza dyspozycja.Oczywiście pomijam tu krytykę bramkarza ( a w zasadzie jego brak )bo to już jest poza wszelką dyskusją od kilku miesięcy.Najwyraźniej on w ogóle nie ma płacone za występy i pewnie do tego "interesu" musi dopłacać.
2016-12-17 12:46:50
Moskal
Moskal próbuje grać z tymi piłkarzami styl dobry ale niestety materiał słaby ... Mamy taki a nie inny skład i nie tylko wina trenera że tak grają. Tu zmiana trenera nic nie da ... potrzebny czarodziej :-)
2016-12-17 12:23:24
Robert
Czesiek gra defensywnie ale skutecznie i dlatego ma więcej pkt od nas. Nam zostanie dolna ósemka, chyba że, kupimy dobrego bramkarza i rasowego napastnika bo inaczej w przyszłym sezonie będziemy grać z Górnikiem Zabrze
2016-12-17 11:58:43
guciu
Dajmy szanse trenerowi Moskalowi i jego drużynie gra walka zacznie się po nowym roku.
2016-12-17 11:22:16
Czas na zmiany
Zmiana trenera przed sezonem to był błąd. Pogoń to klub bez stabilizacji. Budżet klubu to 24 mln zł. Stabilny i przyzwoity budżet to około 50 mln zł. Pan prezes Mroczek musi podzielić się władzą z zamożnym sponsorem albo oddać władzę bogatszemu. Taka jest niestety brutalna prawda. Dzisiejsza gra i wyniki Pogoni to loteria czyli może się uda a może nie uda . Cierpliwość kibiców powoli się kończy ...
2016-12-17 07:54:49
Marcin
Ale to Pan pisał po zwolnieniu Michniewicza że Moskal to dobry trener... To się facet zdecyduj...
2016-12-16 23:04:03
kibic
p.Mroczek kibice czekają,że zrobisz czystkę wśrod tych pilkarzykow,bo jak nie to pozostaniesz sam z piłkarzykami.
2016-12-16 22:37:44

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje